Facebook Google+ Twitter

Homoseksualna kampania: "Miłość nie wyklucza"

Kampania "Miłość nie wyklucza", mimo tego, że nie zaskakuje nas krzykliwymi obrazami i kolorowymi spotami, staje się powoli jedną z najbardziej rozpoznawalnych .

 / Fot. Plakaty kampanii ''Miłość nie wyklucza''Choć jej temat - homoseksualizm - jest Polakom wciąż obcy, merytoryczność i owa inność akcji sprawia, że chcemy jednak widzieć o co chodzi. Pan Wojciech Szot, pomysłodawca całej kampanii opowie o tym, dlaczego tak a nie inaczej…

Pańska kampania na rzecz zalegalizowania związków osób homoseksualnych różni się zupełnie od wszelkich dotąd organizowanych akcji tego typu. Na jej stronie możemy już przeczytać konkretny projekt ustawy legalizującej takie związki, plakaty promujące kampanię są stonowane, przemyślane… Skąd pomysł na taką akcję? Myśli Pan, że w taki dość spokojny i zrównoważony sposób uda się w ogóle dotrzeć do ludzi?
Wojciech Szot: - Pomysł narodził się na studiach. Na zaliczenie przedmiotu mieliśmy przygotować projekt kampanii społecznej. A że temat związków partnerskich jest mi bliski, poszedłem w tym kierunku. Później okazało się, że jest grupa osób, która chciałaby go zrealizować, oczywiście już po wielkich modyfikacjach. Można powiedzieć, że są dwa cele - jeden to przypomnienie, że związki osób tej samej płci są traktowane przez państwo dyskryminująco, drugi to pokazanie na czym polega proponowane przez nas rozwiązanie, wskazanie na konkretny problem i odpowiedzenie na pytanie - jak to zmienić?

Problemem wielu dotychczasowych dyskusji było to, że mówiło się o “problemach”, ale nie nazywało ich konkretnie, mówiło się o potrzebie “ustawy”, ale prawie nikt takiej ustawy nie widział. Tym razem jest inaczej. Chcemy edukować tak, by nasi przeciwnicy, ale i nasi zwolennicy, wiedzieli o czym mówią, gdy wypowiadają się o związkach partnerskich. Edukacji nie da się uskuteczniać szokowaniem czy tandetną prowokacją. A jeśli kogoś nadal szokuje widok pary gejów czy lesbijek - jak przeczyta nasze historie to może mu się to trochę odmieni.

AP: W Polsce istnieje ogromny problem przede wszystkim ze zrozumieniem ”zjawiska” homoseksualizmu oraz jego zaakceptowaniem. Czy nie uważa Pan, że wychodzenie od razu z gotowym projektem nie jest zbyt szybkim krokiem w tym kierunku?
- Bardzo wiele osób nie rozumie też, że kobieta nie jest tylko żoną, matką, chodzącym AGD, co nie znaczy, że kobiety muszą skupiać się na akcjach udowadniających, że znają się na czymś innym niż usługiwanie mężczyznom. Można robić jedno i drugie - my chcemy pokazać wszystkim którzy myślą, że istnieje tylko model heteroseksualnego związku, że żyją w błędnym przekonaniu, ale jednocześnie już mamy dość mówienia “niech nas zobaczą”. Widzieli już tysiące razy, w telewizji, na żywo, słyszeli.

To, że nie dopuszczają do siebie tej wiedzy to już inna sprawa. Od ponad pięciu lat jesteśmy obecni w debacie publicznej. Czas, by uczynić kolejny krok. A takim jest domaganie się uznania i respektowania przez państwo naszych związków. Ustawa o związkach partnerskich to nie tylko żądanie niższych podatków, to również chęć wzięcia przez nas ustawowej odpowiedzialności za naszych partnerów/partnerki. Niestety musimy też pamiętać o tym, że dla niektórych w Polsce nadal jesteśmy dewiantami, chorymi jednostkami, co jest spowodowane brakami w edukacji, homo i transfobicznym systemem edukacji. Jednak Ci obywatele i obywatelki są już w mniejszości. Zawsze jest czas na walkę z takimi słowami, ale czas już też na poprowadzenie dyskusji dalej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

KaFor
  • KaFor
  • 08.01.2011 16:00

*Cywilne Związki Partnerskie - o nich jest tu mowa - osoby, które poprzez swój ślub je tworzą, przez fakt ten, stają się (jak najbardziej) rodziną. Osobami SPOWINOWACONYMI - tak samo jak małżonki / małżonkowie.

PS. Cywilne Związki Partnerskie są instytucją alternatywną wobec instytucji Małżeństwa już w bez mała 30. krajach na całym świecie. W kolejnych 10. funkcjonują już świetnie małżeństwa dostępne także dla par osób tej samej płci. W wielu innych państwach - na naszych oczach - właśnie są wprowadzane regulacje dla rodzin, których rdzeniem jest związek osób tej samej płci.

W wielu państwach jest możliwa adopcja dzieci przez pary jednopłciowe (także nie będące w związkach formalnych). Standardem jest, iż formalnie - jako rodzice - pary osób tej samej płci występują wobec dziecka / dzieci biologicznych jednej z osób parę tworzących.

Tylko w polsce w rodzinach par jednopłciowych wychowywane są dziesiatki tysiecy dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
RÓWNE PRAWA DLA KAŻDEGO !
  • RÓWNE PRAWA DLA KAŻDEGO !
  • 08.01.2011 15:39

Mieczysław Wojnicki śpiewał a wraz z nim śpiewały tą piosenkę wszyscy

"Każdemu wolno kochać...
to miłości słodkie prawo
bo kocha się sercem a każdy je ma
Każdemu wolno kochać...
a więc za miłości sprawą,
niech znikną troski
a radość niech trwa

Byle serca się dobrały,
sen miłości wtedy śnić"

Miłość to najpiękniejsze, najbardziej szczere uczucie. Jakim prawem ktokolwiek poddaje w wątpliwość miłość zakochanych, jakim prawem ktoś dyktuje im jak mają żyć ??

Komentarz został ukrytyrozwiń
KaFor
  • KaFor
  • 08.01.2011 15:19

Cywilne Związki Partnerskie - o nich jest tu mowa - osoby, które poprzez swój ślub je tworzą, przez fakt ten, stają się (jak najbardziej) rodziną. Osobami spokrewnionymi - tak samo jak małżonki / małżonkowie.

Również pary żyjące w związkach nieformalnych tworzą rodziny - nie jest to zależne od ślubu, czy jego braku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna Kowalska
  • Katarzyna Kowalska
  • 08.01.2011 15:05

Pozwolę sobie ZACYTOWAĆ SŁOWA na które natknęłam się ostatnio, a które mam nadzieję DADZĄ DO MYŚLENIA WSZYSTKIM POWOŁUJĄCYM SIĘ NA BOGA

"Zostawcie mnie, hipokryci z Bogiem na ustach i kamieniem w ręku. Odejdźcie, obłudnicy z palcem wytkniętkym ku potępieniu i drugą ręką w majtkach swoich oblubieńców. Nie wy będziecie mnie sądzić z mojej miłości, wiary czy życia.

Zapomnieliście, czego uczył was Jezus, którego imieniem tak łatwo szafujecie dzisiaj. Podpieracie się starymi prawami nie po to by budować, lecz by niszczyć. Z obłudnymi uśmiechami na ustach wyciągacie pojedyncze wersety biblijne, skrzętnie omijając wszystkie pozostałe, które są nie wygodne dla was. Rzucacie mi w twarz historię Sodomy, a sami popełniacie jej największy grzech. Grzech pychy, obłudy, hipokryzji i kłamstwa. To o was mówił Bóg przestrzegając przed kwasem faryzeuszy.

Wasze pełne ironii uśmieszki nie robią na mnie wrażenia, bo kiedy przyjdzie czas to nie wy śmiać się będziecie. Bo i mnie i was po równo sądzić będzie Pan. Jeżeli moim grzechem jest miłość, to jaką miarą zmierzyć waszą obłudę, nienawiść, pychę i pogardę dla największego daru, jakim jest życie?

Jakże obłudni jesteście broniąc dwóch komórek za wszelką cenę, jednocześnie wołając „Kara śmierci dla zbrodniarzy”. Jakimi hipokrytami staliście się przez te lata? Mówicie, że bronicie życia, skazując jednocześnie na śmierć tych, których powinniście kochać i bronić. W swoich świątyniach zamiast o Bogu mówicie o mamonie i władzy. Odrzuciliście prawa Zakonu, twierdząc, że Chrystus je wypełnił, ale kiedy chcecie kogoś ukamienować, chociażby słowem, to właśnie do Zakonu się odwołujecie.

Komu służycie, modląc się do pustych kamiennych figur strojnych w złoto i srebro? Czyjego imienia wzywacie zanosząc swoje modły? Ilu bogów macie? Czyż nie jest napisane „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną”? Czyż nie zakazano wam czynić i czcić figur i obrazów? W jaką pychę wbiliście się wynosząc na ołtarze swoich braci, choć jedynie Bóg może obdarzyć łaską świętości.

W swojej pysze, ubrani w purpury i złoto krzyczycie wielkim głosem o moim grzechu. A sami co robicie? Gdzie wasza skrucha? Gdzie wasza pokora? Gdzie wasza czystość? Czym różnicie się od faryzeuszy, którzy musieli swoją wiarę wykrzykiwać na rogach ulic, bo w sercach jej nie mieli? Bóg nie mieszka w waszych świątyniach. Nie zamknęliście Go w złoconym tabernakulum i nie zmieściliście Go w platynowych kielichach. On jest wszędzie.

Wzywacie Jego pomsty na mnie, bo mówię Prawdę o Miłości. Lecz pomsta Jego spadnie na was. Bo wywyższyliście się ponad stan zapominając o nauce Jezusa. On nauczał was, że kto się wywyższa będzie poniżony.

Nie pouczajcie mnie, jak mam żyć, kogo kochać i z kim się radować. Nie wchodźcie mi z butami do łóżka, domu czy życia. Bo nie wy decydować będziecie komu przypadnie łaska zbawienia. A kiedy przyjdzie czas, belka w waszym oku może się okazać o niebiosa większa niż drzazga w oku moim.

Wierzę w Miłość, Nadzieję i Obietnicę. Moja wiara wynika z mojego życia. I nie wmuszam jej w was batem, biczem czy prawem. Skoro nie umiecie uszanować mojej wiary, jak możecie wymagać, by Bóg uszanował waszą?

Odstąpcie ode mnie, bo chociaż nienawidzicie mnie za moją miłość, modlę się za was, by Bóg wam wybaczył. Bo na tym polega moje zrozumienie nauki Chrystusa. Bo tego właśnie mnie On nauczył. A co wy z Jego nauk wzięliście? " ks. Sz. Niemiec.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jerzy Coraz
  • Jerzy Coraz
  • 03.12.2010 16:22

@ Agnieszka Pawłowska
Szczyci się pani publicznie na profilu współpracą z Radiem Maryja, więc nie rozumiem dlaczego o jej szczegółach nie chce pani powiedzieć coś otwarcie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
pytalski
  • pytalski
  • 03.12.2010 15:59

nie pytałem o miłość, tylko o definicję rodziny ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy pana zdaniem miłość sprowadza się do wkładnia sobie róznych części ciała w inne? Bo kampania zwie się ''Miłość nie wyklucza'', a Państwu tylko jedno chodzi po głowie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
pytalski
  • pytalski
  • 03.12.2010 15:48

Pani Agnieszko odwróćmy pytanie, czy pani zdaniem mężczyzna który daje sobie włożyć penisa innego mężczyzny w odbyt stanowi dla Pani definicję rodziny?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Coras, nie ma to żadnego związku z artykułem, więc takie pytania proszę kierować poczta wewnętrzną bądź mejlowo - agapawlowskaa@wp.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jerzy Coras
  • Jerzy Coras
  • 03.12.2010 15:11

@ Agnieszka Pawłowska
Czy można wiedzieć na czym polega pani "współpraca z Radiem Maryja"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.