Pozycja materiału w rankingach:
Kampania "Miłość nie wyklucza", mimo tego, że nie zaskakuje nas krzykliwymi obrazami i kolorowymi spotami, staje się powoli jedną z najbardziej rozpoznawalnych .
Choć jej temat - homoseksualizm - jest Polakom wciąż obcy, merytoryczność i owa inność akcji sprawia, że chcemy jednak widzieć o co chodzi. Pan Wojciech Szot, pomysłodawca całej kampanii opowie o tym, dlaczego tak a nie inaczej…Zobacz także:
Artykuły
(137)
Galerie
(63)
Średnia ocen
(4.18)
Miejscowość: Toruń | Kraj: Polska
O mnie: Więcej niż pasjonatka muzyki. Ja nią żyję. Piszę o niej dla wielu tytułów. Staram się promować młodych utalentowanych muzycznie artystów w sieci, między innymi na Twitterze - http://twitter.com/#!/AgaSays oraz swoim blogu... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
KaFor 08.01.2011 16:00
*Cywilne Związki Partnerskie - o nich jest tu mowa - osoby, które poprzez swój ślub je tworzą, przez fakt ten, stają się (jak najbardziej) rodziną. Osobami SPOWINOWACONYMI - tak samo jak małżonki / małżonkowie.
PS. Cywilne Związki Partnerskie są instytucją alternatywną wobec instytucji Małżeństwa już w bez mała 30. krajach na całym świecie. W kolejnych 10. funkcjonują już świetnie małżeństwa dostępne także dla par osób tej samej płci. W wielu innych państwach - na naszych oczach - właśnie są wprowadzane regulacje dla rodzin, których rdzeniem jest związek osób tej samej płci.
W wielu państwach jest możliwa adopcja dzieci przez pary jednopłciowe (także nie będące w związkach formalnych). Standardem jest, iż formalnie - jako rodzice - pary osób tej samej płci występują wobec dziecka / dzieci biologicznych jednej z osób parę tworzących.
Tylko w polsce w rodzinach par jednopłciowych wychowywane są dziesiatki tysiecy dzieci.
RÓWNE PRAWA DLA KAŻDEGO ! 08.01.2011 15:39
Mieczysław Wojnicki śpiewał a wraz z nim śpiewały tą piosenkę wszyscy
"Każdemu wolno kochać...
to miłości słodkie prawo
bo kocha się sercem a każdy je ma
Każdemu wolno kochać...
a więc za miłości sprawą,
niech znikną troski
a radość niech trwa
Byle serca się dobrały,
sen miłości wtedy śnić"
Miłość to najpiękniejsze, najbardziej szczere uczucie. Jakim prawem ktokolwiek poddaje w wątpliwość miłość zakochanych, jakim prawem ktoś dyktuje im jak mają żyć ??
KaFor 08.01.2011 15:19
Cywilne Związki Partnerskie - o nich jest tu mowa - osoby, które poprzez swój ślub je tworzą, przez fakt ten, stają się (jak najbardziej) rodziną. Osobami spokrewnionymi - tak samo jak małżonki / małżonkowie.
Również pary żyjące w związkach nieformalnych tworzą rodziny - nie jest to zależne od ślubu, czy jego braku.
Katarzyna Kowalska 08.01.2011 15:05
Pozwolę sobie ZACYTOWAĆ SŁOWA na które natknęłam się ostatnio, a które mam nadzieję DADZĄ DO MYŚLENIA WSZYSTKIM POWOŁUJĄCYM SIĘ NA BOGA
"Zostawcie mnie, hipokryci z Bogiem na ustach i kamieniem w ręku. Odejdźcie, obłudnicy z palcem wytkniętkym ku potępieniu i drugą ręką w majtkach swoich oblubieńców. Nie wy będziecie mnie sądzić z mojej miłości, wiary czy życia.
Zapomnieliście, czego uczył was Jezus, którego imieniem tak łatwo szafujecie dzisiaj. Podpieracie się starymi prawami nie po to by budować, lecz by niszczyć. Z obłudnymi uśmiechami na ustach wyciągacie pojedyncze wersety biblijne, skrzętnie omijając wszystkie pozostałe, które są nie wygodne dla was. Rzucacie mi w twarz historię Sodomy, a sami popełniacie jej największy grzech. Grzech pychy, obłudy, hipokryzji i kłamstwa. To o was mówił Bóg przestrzegając przed kwasem faryzeuszy.
Wasze pełne ironii uśmieszki nie robią na mnie wrażenia, bo kiedy przyjdzie czas to nie wy śmiać się będziecie. Bo i mnie i was po równo sądzić będzie Pan. Jeżeli moim grzechem jest miłość, to jaką miarą zmierzyć waszą obłudę, nienawiść, pychę i pogardę dla największego daru, jakim jest życie?
Jakże obłudni jesteście broniąc dwóch komórek za wszelką cenę, jednocześnie wołając „Kara śmierci dla zbrodniarzy”. Jakimi hipokrytami staliście się przez te lata? Mówicie, że bronicie życia, skazując jednocześnie na śmierć tych, których powinniście kochać i bronić. W swoich świątyniach zamiast o Bogu mówicie o mamonie i władzy. Odrzuciliście prawa Zakonu, twierdząc, że Chrystus je wypełnił, ale kiedy chcecie kogoś ukamienować, chociażby słowem, to właśnie do Zakonu się odwołujecie.
Komu służycie, modląc się do pustych kamiennych figur strojnych w złoto i srebro? Czyjego imienia wzywacie zanosząc swoje modły? Ilu bogów macie? Czyż nie jest napisane „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną”? Czyż nie zakazano wam czynić i czcić figur i obrazów? W jaką pychę wbiliście się wynosząc na ołtarze swoich braci, choć jedynie Bóg może obdarzyć łaską świętości.
W swojej pysze, ubrani w purpury i złoto krzyczycie wielkim głosem o moim grzechu. A sami co robicie? Gdzie wasza skrucha? Gdzie wasza pokora? Gdzie wasza czystość? Czym różnicie się od faryzeuszy, którzy musieli swoją wiarę wykrzykiwać na rogach ulic, bo w sercach jej nie mieli? Bóg nie mieszka w waszych świątyniach. Nie zamknęliście Go w złoconym tabernakulum i nie zmieściliście Go w platynowych kielichach. On jest wszędzie.
Wzywacie Jego pomsty na mnie, bo mówię Prawdę o Miłości. Lecz pomsta Jego spadnie na was. Bo wywyższyliście się ponad stan zapominając o nauce Jezusa. On nauczał was, że kto się wywyższa będzie poniżony.
Nie pouczajcie mnie, jak mam żyć, kogo kochać i z kim się radować. Nie wchodźcie mi z butami do łóżka, domu czy życia. Bo nie wy decydować będziecie komu przypadnie łaska zbawienia. A kiedy przyjdzie czas, belka w waszym oku może się okazać o niebiosa większa niż drzazga w oku moim.
Wierzę w Miłość, Nadzieję i Obietnicę. Moja wiara wynika z mojego życia. I nie wmuszam jej w was batem, biczem czy prawem. Skoro nie umiecie uszanować mojej wiary, jak możecie wymagać, by Bóg uszanował waszą?
Odstąpcie ode mnie, bo chociaż nienawidzicie mnie za moją miłość, modlę się za was, by Bóg wam wybaczył. Bo na tym polega moje zrozumienie nauki Chrystusa. Bo tego właśnie mnie On nauczył. A co wy z Jego nauk wzięliście? " ks. Sz. Niemiec.
Jerzy Coraz 03.12.2010 16:22
@ Agnieszka Pawłowska
Szczyci się pani publicznie na profilu współpracą z Radiem Maryja, więc nie rozumiem dlaczego o jej szczegółach nie chce pani powiedzieć coś otwarcie?
pytalski 03.12.2010 15:59
nie pytałem o miłość, tylko o definicję rodziny ...
Agnieszka Pawłowska 03.12.2010 15:55
A czy pana zdaniem miłość sprowadza się do wkładnia sobie róznych części ciała w inne? Bo kampania zwie się ''Miłość nie wyklucza'', a Państwu tylko jedno chodzi po głowie...
pytalski 03.12.2010 15:48
Pani Agnieszko odwróćmy pytanie, czy pani zdaniem mężczyzna który daje sobie włożyć penisa innego mężczyzny w odbyt stanowi dla Pani definicję rodziny?!
Agnieszka Pawłowska 03.12.2010 15:42
Panie Coras, nie ma to żadnego związku z artykułem, więc takie pytania proszę kierować poczta wewnętrzną bądź mejlowo - agapawlowskaa@wp.pl
Jerzy Coras 03.12.2010 15:11
@ Agnieszka Pawłowska
Czy można wiedzieć na czym polega pani "współpraca z Radiem Maryja"?
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)