Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13773 miejsce

Honorata Skarbek dla W24: Jestem wdzięczna za złośliwość i jad

Jest blogerką i wokalistką. W 2011 r. była najczęściej wyszukiwaną artystką w sieci. Niektórzy nazywają ją polskim Justinem Bieberem - zasłynęła w internecie, a dziś bryluje na salonach. Honorata "Honey" Skarbek specjalnie dla Wiadomosci24.pl.

 / Fot. Logo cyklu, Michał Tuz Śnieżnie, wietrznie, zimno. A my w kawiarni, caffe latte i trochę szczerości. Czy jest taka, jak o niej mówią? Jak reaguje na lawinę negatywnych komentarzy na swój temat, skąd się wzięła i do licha, jak to zrobiła, że jej blog jest odwiedzany przez ok. 100 tys internautów dziennie?

Katarzyna J. Markiewicz: Jaka jest Honey?
Honorata Skarbek: Zdeterminowana. Bardzo. Szczerze mówiąc, wszystko to, co osiągnęłam do tej pory zawdzięczam głównie swojej determinacji. Wierzę w siebie. Wierzę w sukces. Jestem strasznie gadatliwa! Poza tym bardzo wrażliwa, nie wiem, czy to widać na pierwszy rzut oka. Zawsze staram się wydzielać pozytywną energię, otaczać się samymi dobrymi ludźmi. Jestem normalna, taka, jak większość nastolatek w moim wieku. Tyle, że ja codziennie staram się szukać w sobie wyjątkowości. Bez tego nie mogłabym tworzyć.

Nadal czujesz się polskim Justinem Bieberem w spódnicy?
Ja nigdy w życiu nie czułam się Justinem Bieberem! (śmiech) Ale faktycznie, takie porównania pojawiają się w mediach, bo mieliśmy podobny start. On też zaczynał w internecie, ktoś go wypatrzył, docenił i dał mu szansę. Ze mną było tak samo. To wszystko, co nas w pewnym sensie łączy. W żaden sposób nie porównuję swojej kariery do kariery Justina - on jest przecież znany na całym świecie, a ja dopiero stawiam pierwsze muzyczne kroki w Polsce.

 / Fot. Materiały przesłane przez Honoratę SkarbekNa czym w zasadzie polega fenomen Twojego bloga? Dziennie odwiedza go ok. 100 tys. osób, a internetową popularność osiągnęłaś przecież zanim jeszcze zaczęłaś dzielić się z internautami swoją muzyką. Jaki jest przepis na blogerski sukces w Twoim stylu?
Głównym czynnikiem przyciągającym do mnie moich czytelników zawsze było przede wszystkim to, co pisałam. Od zawsze wierzyłam w swoje marzenia, byłam bardzo zdeterminowana, silna, to samo starałam się wpoić ludziom, którzy czytali mojego bloga. Pisałam, że wszystko jest możliwe, "spełniajcie swoje marzenia, bo wystarczy zrobić jeden krok i iść do przodu!". Wydaje mi się, że to właśnie ten optymizm ich przyciąga, na moim blogu znajdują jakąś formę motywacji do spełniania swoich marzeń. To jest cudowne, dla mnie to jest niesamowicie odpowiedzialna rola.

Jesteś taką trochę Zosią-Samosią. Samodzielnie piszesz teksty, tworzysz muzykę, scenariusze do teledysków. Czujesz, że możesz już wszystko zrobić sama?
Artystę można nazwać artystą tylko wtedy, kiedy jest prawdziwy w 100 procentach, kiedy daje z siebie wszystko i cały angażuje się w to, co robi. A ja rozumiem przez to pisanie swoich tekstów, tworzenie muzyki, pisanie scenariuszy do teledysków. Artysta musi mieć indywidualną wizję samego siebie. Nie lubię kreacji, zawsze jestem prawdziwa. Bardzo lubię działać sama. „Umiesz liczyć, licz na siebie”. Kiedy realizuję duże projekty, to wolę w 100 proc. ufać samej sobie, wkładać w to siebie, całe swoje serce. Oczywiście są osoby, które mi pomagają, które się mną zajmują i jestem im za to bardzo wdzięczna, ale myślę, że im więcej zrobię sama, tym lepiej dla mnie, bo dzięki temu się uczę i rozwijam.

 / Fot. Materiały przesłane przez Honoratę SkarbekPewność siebie i optymizm wyniosłaś ze swojego rodzinnego miasta, ze Zgorzelca?
Czy ja wiem? Czy wyniosłam to ze Zgorzelca? To małe miasto z niewielkimi możliwościami rozwoju w kierunku, w którym chciałam iść, przede wszystkim niestety - jest tam wielu nieżyczliwych ludzi. Niemniej jednak Zgorzelec pielęgnował we mnie miłość do muzyki - występowałam tam w swoich pierwszych konkursach wokalnych, śpiewałam na szkolnych apelach czy podczas miejskich eventów. Pracowałam wtedy tylko w internecie, dopiero od kiedy mieszkam w Warszawie mogę się rozwijać, tutaj wszystko jest na miejscu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (41):

Sortuj komentarze:

Wywiad Kasi wykorzystał w swoim artykule onet.pl :). Link: http://muzyka.onet.pl/publikacje/bieberki-znad-wisly,1,5192447,wiadomosc.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
Arek
  • Arek
  • 28.02.2012 19:30

Jesu to najbardziej pusta dziewucha jaką widziałem :./ żenujaca osoba

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt że Honorata nie jest z mojej bajki nie znaczy że posunę do krytyki. Głos anonimowych, internetowych Troli świadczy o zawiści i przede wszystkim braku elementarnej odwagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ba
  • ba
  • 25.02.2012 10:51

moje wizualizacje-ciemność widzę ciemność

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo udany wywiad! Gratuluję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie na wszystkie pytania goście cyklu chcą odpowiadać. A dla mnie dziennikarz to nie hiena, tylko człowiek. Jeśli chce mi Pan zarzucać nierzetelne dziennikarstwo, to proszę podać konkretne argumenty i podpisać się imieniem i nazwiskiem. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sacheri
  • Sacheri
  • 24.02.2012 14:44

Pani Katarzyno, a czemu nie zapytała Pani swoją rozmówczynię o białaczkę? To aż się prosi przecież! Nierzetelne dziennikarstwo Pani uprawia!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak czy owak - dziewczyna zrobiła coś więcej. Miała pomysł na siebie i siedzenie przed komputerem wykorzystała na promocję własnej osoby. Z jakim skutkiem, wystarczy poczytać podzielone opinie choćby pod tym artykułem. Nie mniej nie mozna jej odmówic pomysłowości i determinacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
hejterka
  • hejterka
  • 23.02.2012 23:34

Jak mnie denerwuje to nazywanie krytyki zazdrością! jak mnie ktoś krytykuje to od razu zazdrości??? a czego mają ludzie jej zazdrościć bo nie wiem?! nie cierpię jej fałszu obłudy dwulicowości, dewocjonalizmu i tego jaka to ona nie jest i jak to ona ma niby gdzieś negatywy!o matko trzymajcie mnie, kiedy ta dziewczynka zacznie w końcu normalnie myśleć
!

Komentarz został ukrytyrozwiń
werka
  • werka
  • 23.02.2012 23:08

Teraz mówi że wszystko zawdzięcza sobie! a wg mnie tylko nastoletnim fankom bo żebrze o głosy , mówi love Ya, mówi wings up i razem możemy wszystko! ma dwa oblicza, prawdziwe , które ujawnia się dopiero kiedy mówi o sobie i to drugie kiedy mówi o swoich fanach jak to ona ich nie kocha. nie ma wstydu!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.