Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71065 miejsce

Horror na Bułgarskiej! Lech Poznań remisuje z ŁKS-em

Obawy Franciszka Smudy okazały się jak najbardziej uzasadnione. Zapowiadał przed meczem, że łódzka drużyna może sprawić dużo problemów i tak się stało. Pod koniec pierwszej połowy pierwszą bramkę zdobył Rafał Kujawa z ŁKS-u. Lechici nie poddając się, w doliczonym czasie gry strzelili wyrównującego gola. Wykonał go Bartosz Bosacki. Lech Poznań zremisował u siebie z ŁKS Łódź 1:1 (0:1).

 / Fot. PAP Adam CiereszkoDzięki sobotniemu remisowi, Lech Poznań opuścił fotel lidera Ekstraklasy. Nowym zaś klubem, który zajął miejsce po Lechu jest Legia Warszawa. "Kolejorz" na swoim koncie ma 14 zwycięstw, 7 remisów i 3 przegrane. Łódzki Klub Sportowy ma 8 wygranych meczów, 5 remisy oraz 11 porażek. Przed sobotnim starciem zadawano sobie pytanie kto wygra. Podopieczni Grzegorza Wesołowskiego pokazali w zawodach, że trzeba na nich uważać i nie lekceważyć.

Głośno było także o Andersonie Cueto, który zadziwia kibiców swoją grą z meczu na mecz. W ostatnim spotkaniu z Piastem strzelił nawet gola, lecz sędzia go nie uznał – nie zauważył, iż piłka przekroczyła linię bramkową. Przed spotkaniem mówiono, że „Franz” wpuści go od pierwszej minuty. Jednak Peruwiańczyk wszedł dopiero w 61. minucie zastępując Ivana Djurdjevića. Choć Cueto jest lekko przeziębiony to nie przyjmował do wiadomości, że przez to mógłby nie zagrać.

Poznańska lokomotywa zatrzymana?

Pierwsza część spotkania pokazała, że ŁKS ewidentnie nie odda za darmo trzech punktów. Od początku grali ofensywnie, a przede wszystkim Rafał Kujawa oraz Adam Czerkas. Lechici także nie myśleli o stracie fotela lidera i również atakowali. Jednak blisko strzelenia pierwszego, kontaktowego, gola był Piotr Świerczewski, którego futbolówka poleciała nad poprzeczką bramki Kotorowskiego. Dalej Świerczewski nie zagrał. Parę minut później zszedł z murawy z powodu kontuzji. Za jego miejsce wszedł Paweł Drumlak.
W 22. minucie dobrą akcję miał Robert Lewandowski, aczkolwiek napastnik nie wykorzystał sytuacji sam na sam. W 43. minucie Adam Czerkas podał do Rafała Kujawy, a on uderzył wprost w światło bramki. Tym samym wychodząc na prowadzenie. "Kolejorz" do zakończenia pierwszej połowy już nic nie zdołał zadziałać.

Zawodniczy obydwu drużyn zeszli na 20-minutową przerwę z wynikiem 1:0 dla Łódzkiego Klubu Sportowego. Nie tak wyobrażali sobie początek spotkania kibice na Bułgarskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie ciesz się bratku z cudzego wypadku!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poznańska lokomotywa się wykoleiła i mam nadzieję, że szybko jej na tory nie postawią... ŁKS trochę im przytarł nosa i nieźle postraszył. Myślę, że należał im się ten remis i powinni się cieszyć, że nie przegrali tego spotkania. Mam wrażenie, że po tym przypadku w Pucharze UEFA zarozumialstwo przez nich przemawiało. Mówili, że są najlepszą drużyną w Polsce, są bezkonkurencyjni, a tu proszę... Taka Legia, która nie grała w żadnych międzynarodowych rozgrywkach w tym roku jak na razie prowadzi w lidze. Choć oczywiście wszystko jeszcze może się zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.