Facebook Google+ Twitter

Horror w Izmirze. Polska - Holandia 2:3

Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn przegrała w tureckim Izmirze z ekipą Holandii 2:3 i bardzo skomplikowała swoją sytuację w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Na zdjęciu: Sebastian Świderski Krzysztof Ignaczak Dawid Murek. / Fot. PAPPierwszy set rozpoczyna się od dobrego ataku Piotra Gruszki. Niestety dwoma asami serwisowymi popisał się van Dijk, przegrywamy 2:5. Szybko doprowadzamy do wyrównania, a na pierwszej przerwie technicznej prowadzimy jednym punktem. Po tym czasie Jeoren Trommel atakuje w aut, a Dawid Murek kończy piłkę w kontrataku i jest 11:7. Potem w poczynania naszych zawodników wkrada się trochę nerwowości i przewaga topnieje do jednego punktu. Polacy jednak się "budzą" i na drugiej przerwie technicznej prowadzą 16:12. Bardzo dobrze funkcjonuje nasz blok. "Pomarańczowi" popełniają dużo niewymuszonych błędów co doskonale wykorzystujemy i jest 20:13. Do końca partii obraz gry się nie zmienił i wygraliśmy ostatecznie tę odsłonę do 19.

Początek drugiego seta jest bardzo wyrównany, a po skutecznym ataku ze środka Wytze Kooistry, Holendrzy prowadzą 8:7. Po przerwie technicznej "Oranje" odskoczyli naszym zawodnikom na trzy punkty. Bardzo dobrze grał Guido Gortzen, który zastąpił słabo spisującego się Horstinka. Po dwóch skutecznych blokach nasi rywale prowadzili już 16:11. Po czasie Raul Lozano decyduje się na podwójną zmianę: Bartek Kurek i Łukasz Żygadło za Pawła Zagumnego i Piotrka Gruszkę. Niewiele to zmienia i przy stanie 15:20 na boisko wchodzi Krzysiek Gierczyński, który zmienia "Mordę". Polacy obronili, aż cztery piłki setowe, ale ostatecznie przegrywamy tą partię do 23.

W trzecim secie od początku zamiast Marcina Możdżonka na boisku jest Wojtek Grzyb. Nasi siatkarze źle zaczynają tą odsłonę. Na pierwszej przerwie technicznej przegrywamy 4:8. Można zaobserwować dużo spięć pomiędzy zawodnikami obu drużyn. Po dwóch dobrych zagrywkach Trommela przegrywamy 7:12. Nasi zawodnicy zaczynają dobrze grać na wybloku oraz obronie i na drugiej przerwie technicznej przegrywamy już tylko 15:16. Po tym czasie nie potrafimy skończyć ataków w pierwszej akcji i znów tracimy dystans do przeciwnika, jest 18:22. W drużynie naszych rywali świetne zawody rozgrywa doświadczony Guido Gortzen i niestety przegrywamy tą odsłonę 19:25.

Czwarty set zaczyna się od efektownego pojedynczego bloku Sebastiana Świderskiego na Van der Wele. Nasi zawodnicy jakby odżyli i prowadzimy na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Raul Lozano pozwala odpocząć dobrze grającemu w tym spotkaniu Świderskiemu i wprowadza za niego "Gierka". Powiększamy naszą przewagę i jest 16:11. Polacy zaczynają coraz lepiej grać na zagrywce, a wyróżnić można Daniela Plińskiego. W tej partii biało-czerwoni są zdecydowanie lepszą ekipą, świetnie funkcjonuje blok. Wygrywamy tę partię 25:16 po kiwce "Gumy" i z nadziejami czekamy na decydującego seta.

Tie-break od początku był bardzo wyrównany. Holendrzy zaczęli grać tak jak w tych partiach, które wygrali i odskoczyli nam na trzy punkty przed zmianą stron boiska. Na parkiecie pojawia się Marcin Możdżonek i od razu popisuje się dwoma skutecznymi blokami na Trommelu. Doprowadzamy do wyrównania. Przy zagrywce Możdżonka ustawiamy dwa skuteczne bloki i prowadzimy 11:9, a w roli głównej inny środkowy, Pliński. Trener Holendrów prosi o czas po, którym nieomylny dziś Kooistra uderza w siatkę. Wydawało się, że już nic nam nie zagrozi, ale dwa razy w ataku pomylił się Gruszka i "Pomarańczowi" wyrównali. Niestety po długiej wymianie zablokowany zostaje Świderski i Holendrzy mają piłkę meczową, którą wykorzystują blokując Piotrka Gruszkę i przegrywamy spotkanie 2:3

Po tym spotkaniu bardzo skomplikowała się sytuacja naszej reprezentacji. Abyśmy mogli zagrać w półfinale tego turnieju, Hiszpanie muszą wygrać z naszymi dzisiejszymi rywalami. Zawodnicy z półwyspu Iberyjskiego mają już zapewniony awans, więc może im zabraknąć motywacji w ostatnim grupowym meczu.

Polska ekipa w niczym nie przypominała drużyny, która we wspaniałym stylu rozbiła Włochów. Słabiej zagrał dziś Dawid Murek i Piotrek Gruszka, a bardzo nierówny występ zaliczył Sebastian Świderski. Trzeba mieć nadzieję, że szczęście będzie nam sprzyjać i zagramy jeszcze w Izmirze.

Polska - Holandia 2:3
(25:19, 23:25, 19:25, 25:16, 13:15)

Składy:
Polska: Zagumny, Pliński, Możdżonek, Murek, Świderski, Gruszka, Ignaczak (libero) oraz Wika, Kurek, Żygadło, Gierczyński
Holandia: Freriks, Trommel, Kooistra, van Dijk, Horstink, Bontje, Klok (libero) oraz Van Harskamp, Gortzen, Van der Wel, Lorsheijd, Rauwerdink

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Decyduje chyba bilans ale nie jestem pewien. Małe punkty nie, bo jesteśmy w grupie przed Włochami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nieeeeee! :-( Szkoda, szkoda, bardzo szkoda...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Typowe dla naszych siatkarzy frajerstwo...cóż, wracamy do starych nawyków :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.