Pozycja materiału w rankingach:
Wszyscy bezrobotni doskonale wiedzą, jakim koszmarem są kolejki do rejestracji w Urzędach Pracy na terenie całej Polski. Niestety nie jest to jedyną wadą Krakowskiego Urzędu Pracy przy ul. Wąwozowej.
Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 31 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Szukam pracy, obecnie piszę głównie na tematy zgodne z moimi zainteresowaniami zawodowymi,m.in. ZZL i tematy pokrewne. Głowa pełna pomysłów, ciekawa ludzi i świata - każdy dzień daje nową wiedzę. Uparcie dążę do wyznaczonych celów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Markowska 30.05.2010 23:00
Panie Piotrze dekrety dekretami, tylko kto je jeszcze potrafiłby wcielić w życie tak by w sposób realny słuzyły społeczeństwu, a nie tylko widniały na papierze?
Piotr Wierzbicki 24.05.2010 20:37
Jadwiga to idealnie podsumowała. W zabezpieczeniu przed powodzią nie wyszło, może dekrety w tej sprawie będzie zdatny wymyślić?
Piotr Wierzbicki 24.05.2010 20:32
A kto winny?! Ten co płodzi bzdurne ustawy i dekrety!
Katarzyna Markowska 12.02.2010 23:20
Świetne podumowanie p. J.Kowalczyk z tą tabliczką na drzwiach, a podobno Urząd Pracy służy do obsługi bezrobotnych..., ale tylko w teorii. A wszystkim, którzy do Urzędu dopiero się wybierają życzę przede wszystkim cierpliwości
Magdalena Gawryś 12.02.2010 16:24
Kurde, też mnie czeka taka wyprawa....
Weronika Trzeciak 12.02.2010 16:00
Ja np. zarejestrowałam się tylko po to, by mieć ubezpieczenie. Wiadomo, że pracy i tak nie znajdą. I też miło tego "spotkania" nie wspominam.
Jadwiga Kowalczyk 12.02.2010 15:23
Wygląda na to, że instytucja powołana do spełnienia bardzo określonej, specjalistycznej, usługowej roli, przemienia się u nas w to, co zwykle, czyli urząd do urzędowania dla urzędników.
Oni tam mają mnóstwo pracy - a tu jeszcze klientów trzeba przyjąć.
Brakuje tylko tabliczki na drzwiach: "kliencie, nie zajmuj nam czasu, bo mamy i bez ciebie mnóstwo roboty"
Katarzyna Markowska 10.02.2010 19:54
Słuszne słowa, to o czym napisałam to zaledwie wycinek rażących niedomagań systemu pomocy bezrobotnym albo raczej jej braku a potem zdziwienie, ze ludzie rejestrują się tylko, żeby mieć ubezpieczenie...
Robert Grzeszczyk 10.02.2010 19:37
Przeżyłem i ja to. Dla mnie dość upokarzające - człowiek bez roboty, już czuje się nie najlepiej. Ale premier ma pomysł. Nie jest z serii: J have a dream. Z takim nastawieniem urzędników i urzędów można śmiało kroić wspaniałe plany. Mamy ich już w bród. A sejmowi matołkowie zacierają ręce na myśl o budowie kolejnych ustaw i nowelizacji.
Jak zwykle trzeba liczyć na siebie.
Naprawdę polecam.
I nie przejmować się ogłupiającym jazgotem.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +412)