Facebook Google+ Twitter

HR czyli "horror" z ul. Wąwozowej

Wszyscy bezrobotni doskonale wiedzą, jakim koszmarem są kolejki do rejestracji w Urzędach Pracy na terenie całej Polski. Niestety nie jest to jedyną wadą Krakowskiego Urzędu Pracy przy ul. Wąwozowej.

Kolejny raz z wielką niechęcią wyszłam z domu, aby po prawie godzinnej podróży do Urzędu Pracy oczekiwać na swoją kolej, po wątpliwej jakości ofertę pracy lub jej brak. W związku z faktem, że rannym ptaszkiem jestem tylko, gdy mam przed sobą mobilizujący cel, pofatygowałam się tak, aby być jakieś dwie godziny przed końcem dyżuru. Przecież nie mam obowiązku być tam o 8 rano, a godziny przyjmowania są określone konkretnie. Dotarłam do Urzędu Pracy po godzinie 12, zajęłam kolejkę. Zwykle czekałam ok. jednej godziny, tym razem kolejka posuwała się nieco wolniej, ostatecznie tuż przed godziną 14 zasiadłam przy wyznaczonym mi stanowisku obsługi. No i zaczęło się:

- Boże, kolejna osoba, ja tu mam jeszcze inną papierkową robotę - usłyszałam lament pani, która mnie obsługiwała, zanim zdążyłam się w ogóle odezwać. No i zaczęły się pretensje:

- O której pani przychodzi?

Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że czekam od ponad godziny.

- Od godziny pani czeka? Pani powinna tu być o 8 rano.

- Nie przypominam sobie, żebym miała wyznaczoną godzinę... - odparłam najgrzeczniej jak tylko potrafiłam.

- Ale my tu mamy mnóstwo pracy, nie tylko przyjmowanie klientów i kiedy ja mam to zrobić?

W tej atmosferze dotarłyśmy do punktu kulminacyjnego czyli nieszczęsnego skrótu HR.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Panie Piotrze dekrety dekretami, tylko kto je jeszcze potrafiłby wcielić w życie tak by w sposób realny słuzyły społeczeństwu, a nie tylko widniały na papierze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga to idealnie podsumowała. W zabezpieczeniu przed powodzią nie wyszło, może dekrety w tej sprawie będzie zdatny wymyślić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A kto winny?! Ten co płodzi bzdurne ustawy i dekrety!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetne podumowanie p. J.Kowalczyk z tą tabliczką na drzwiach, a podobno Urząd Pracy służy do obsługi bezrobotnych..., ale tylko w teorii. A wszystkim, którzy do Urzędu dopiero się wybierają życzę przede wszystkim cierpliwości

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kurde, też mnie czeka taka wyprawa....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja np. zarejestrowałam się tylko po to, by mieć ubezpieczenie. Wiadomo, że pracy i tak nie znajdą. I też miło tego "spotkania" nie wspominam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wygląda na to, że instytucja powołana do spełnienia bardzo określonej, specjalistycznej, usługowej roli, przemienia się u nas w to, co zwykle, czyli urząd do urzędowania dla urzędników.
Oni tam mają mnóstwo pracy - a tu jeszcze klientów trzeba przyjąć.
Brakuje tylko tabliczki na drzwiach: "kliencie, nie zajmuj nam czasu, bo mamy i bez ciebie mnóstwo roboty"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słuszne słowa, to o czym napisałam to zaledwie wycinek rażących niedomagań systemu pomocy bezrobotnym albo raczej jej braku a potem zdziwienie, ze ludzie rejestrują się tylko, żeby mieć ubezpieczenie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeżyłem i ja to. Dla mnie dość upokarzające - człowiek bez roboty, już czuje się nie najlepiej. Ale premier ma pomysł. Nie jest z serii: J have a dream. Z takim nastawieniem urzędników i urzędów można śmiało kroić wspaniałe plany. Mamy ich już w bród. A sejmowi matołkowie zacierają ręce na myśl o budowie kolejnych ustaw i nowelizacji.
Jak zwykle trzeba liczyć na siebie.
Naprawdę polecam.
I nie przejmować się ogłupiającym jazgotem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.