Facebook Google+ Twitter

Hubercik Łuczak i jego rodzeństwo potrzebują pomocy

W warszawskim szpitalu, w Instytucie Matki i Dziecka, Hubercikowi przeprowadzono drugą operację głowy, tzw. hemisferektomię. Niestety jego rodzice nie mają żadnych środków by godnie żyć.

dzieciom.pl

Hubercik Łuczak / Fot. Małgorzata ŁuczakMały przeszedł już drugą operację. Hubercik cierpi na ciężkie schorzenie padaczki.

"W tej chwili Hubercik czuje się dobrze, na 5 stycznia jest umówiony na badanie oczu, bo nie mamy 100 proc. pewności czy on widzi.

Czekamy na termin do kontroli w Centrum Zdrowia Dziecka u neurologa. W przyszłym roku Hubercik, musi mieć też zrobione testy na alergię. Poza tym czeka nas kontrola u neurologa, nefrologa, kardiologa oraz jeszcze jednego specjalisty.

Najstarszy synek jakiś czas temu zaraził się gronkowcem złocistym, nie jest to zaraźliwe drogą kropelkową, lecz jest ryzyko, że w każdej chwili mogą wrócić objawy skórne tej choroby.
Wychodzą wtedy wykwity na skórze w kształcie kwiatka.

Wówczas tylko pozostaje szpital kuracja trwa około miesiąca. Nie wiadomo skąd się to wzięło u Patryczka, jest wiele czynników sprzyjających temu, między innymi mógł się bawić w piasku i włożył brudne rączki do ust... brak słów.

Drugi synek, Konrad, 3 stycznia kończy 3 latka i już miał czterokrotnie zapalenie dróg oddechowych. Co jakiś czas ma kaszel, ma też bardzo suchą skórę i muszę poprosić naszego lekarza o skierowanie dla Konradka na testy na alergię itp. Mój mąż pracuje jako murarz, po pracy jedzie dalej pracować i jak wróci to my już śpimy. Niekiedy nie mamy kiedy nawet porozmawiać, a jak trzeba to pracuje nawet w niedzielę."

Małgorzata Łuczak

zs.pniewy.wlkp.pl
ludzie-serca.pl



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Zdrowych, Wesołych i Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia

Na zbliżające się Święta, pragniemy złożyć życzenia
przeżywania Bożego Narodzenia w zdrowiu, radości 
i ciepłej rodzinnej atmosferze. Kolejny zaś Rok 2010,
niech będzie czasem pokoju oraz realizacji osobistych zamierzeń.
życzy Krysia i Zbyszek z Rodziną

http://1k.pl/iwgtmu

http://niespodzianka.info/b7ef89ddd22242fff96dec15993711a4

http://zlotelinki.pl/opłatek/42008.html

------------------------------------------------

Zapraszamy na nasza nowa stronę TV Pino zamieściliśmy tam
Apele chorych dzieciaczków jak tez kolędy i oczywiście nie zapominamy
o tych których już nie ma wśród nas z piękna kolęda :
   " Kolęda Dla Nieobecnych "
http://koleda.dla.nieobecnych.patrz.pl

Główna strona : http://pinotv.pl/uzytkownik/k_i_z 
tu możesz wybrać kanał który chcesz posłuchać

Gorąco Polecamy!!! -- na razie 3 kanały -- :

http://pinotv.pl/kanal/k-o-l-e-n-d-y

http://pinotv.pl/kanal/otworzmy-swe-serca

http://pinotv.pl/kanal/ku-pamieci

Komentarz został ukrytyrozwiń

Napisz Małgosiu,czy pomoc nadeszła i podziel się z nami tym co u Was..
Już wkrótce Święta i mam nadzieję,ze jednak ktoś pomoże..ech..
Proszę o to w imieniu tej rodziny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam.W tej chwili odpoczywamy i przygotowujemy się do Świąt.Będą to troszeczkę idne Święta niż poprzednie lata... Lecz miejmy nadzieję,że przyszły rok będzie dla nas pomyślniejszy niż ten i poprzedni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co z dziecmi Małgosiu??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam.To my bardzo dziękujemy za wszystko,to bardzo dużo dla nas znaczy...pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W domu?brak..dosłownie na wszysko..czego nie zrobi matka dla chorego dziecka?
Gosia..bardzo dziękuję Ci za to,że napisałaś o swojej sytuacji..Irenko!
To sie w głowie nie mieści..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyżby kolejny błąd w diagnozie lekarskiej??? To trzeba było tak "torturować" maleństwo i Rodzinę, aby w końcu trafić na właściwego lekarza? Co się dzieje?!!!!?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam.Nazywam się Małgorzata Łuczak,jestem mamą Hubercika.W ciągu ostatnich 16 miesięcy życie dało mi dużego kopniaka w tyłek... Hubercik urodził się 13 sierpnia 2008r.W ciąży wszystko było dobrze.Urodziłam Hubercika naturalnie.Po 2 tygodniach jak byliśmy w domciu już Hubercik zaczął dostawać drgawki padaczkowe.Skierowano nas do naszego powiatowego szpitala.Tam w ciągu 3 godzin zrobiono małemu wszystkie możliwe badania,nie wiedziałam co się dzieje..Później przyszedł do mnie ordynator tamtego oddziału ,poinformował mnie że mam się pakować bo za 20min.,jedziemy karetką do Poznania.Kazał mi usiąść i wtedy zawaliło mi się życie...powiedział mi,że najprawdopodobniej mój synek ma guza mózgu i to dużego.Myślałam,że serce mi pęknie.Zadzwoniłam do męża,teściowej i mojej mamy i powiedziałam co się dzieje,płakałam,nie wiedziałam co dalej.Myślałam dlaczego Hubercik? Prosiłam Boga, o to by pozwolił żyć mojemu dziecku.W Poznaniu byliśmy od 4 września do 24 grudnia zeszłego roku,ja byłam cały czas z Hubercikiem.Tam przeszedł pierwszą operację główki.Przed operacją lekarz który operował mojego synka poinformował mnie o wszystkim.Dowiedziałam się,że to coś jest z lewej strony mózgu i jest duże.Przed operacją poprosiłam kapłana o chrzciny,to wszystko mnie bolało.Przez cały czas nie wiedziałam czy dobrze robię godząc się na tą operację...Operacja trwała ok.6godz. Po kolejnych paru godz.,mogłam zobaczyć synka.Wyglądał fatalnie,płakałam.Był przez tydzień na Intensywnej Terapii,potem wrócił na Neuro-Chirurgię.Potem dowiadywałam się,że mój synek ma 2 dziurki w serduszku, moczowód olbrzymi,nerkę policystyczną,padaczkę,wodniaka jąderek...miałam dość.A do tego miał jeszcze zapalenie płuc kilka razy.Później trafiłam na fajną Pani Doktor Neurolog,ona mi powiedziała,że wyśle całą dokumentację medyczną do Warszawy jest to Centrum Zdrowia Dziecka.Po koło 30 dniach dostałam odpowiedź listowną,że się dostaliśmy.Tam dopiero lekarze stwierdzili że to nie jest nowotwór tylko hemimegaloencefalia, rzadka choroba genetyczna. Po paru miesiącach synek został zoperowany miał zrobioną hemisferektomię.Po około 12 dniach wyszliśmy do domu.Przed operacją synek dostawał dużo leków na padaczkę i pomo to miał dużo ataków padaczkowych około 20 dziennie.Po operacji nie ma teraz ataków,lecz mogą wrócić...pozostała modlitwa.Muszę synkowi poszukać rehabilitanta neurologicznego,ponieważ Hubercik ma 16 miesięcy a główki jeszcze nie trzyma.Muszę kończyć,bo muszę się zająć Hubercikiem...pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.12.2009 14:28

Tak, tak, tak : "Bieda-jakiej nie chcą widzieć rządzący..... Wiele ludzi nie mówi, bo ma honor i ambicje.... Coraz częściej dochodzi do dramatów.... Dlaczego?! Bo moźe nawet sąsiedzi widzieć nie chcą?.... " Znieczulica to choroba sytych hipokrytów! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie obojętność kochani,ale tak już jest,ze z nadzieją patrze,na to iż ktoś kto przeczyta z okolic Ząbkowic-pomoże i te Święta będą radosne..Jak nie pisać jak wiemy,że tak jest?że niestety coraz więcej nieznanych osób cierpi głód i niedostatek?że muszą rezygnować z leczenia,bo poprostu nie stać na wykup recept?na badania?Tak wiele jest nierefundowanych nawet badań..
Szpitale?zadłużone..powoli zamykane sa kliniki..brakuje łóżek w szpitalach,a terminy na operację sa odległe o nie miesiące,ale juz lata...brakuje na poddstawy..nawet na mydło,czy pastę do zębów..takie sa realia..
Co pozostaje?gonie umierać..tak..tak..taka jest nasza rzeczywistość..Bieda-jakiej nie chcą widzieć rządzący..
Wiele ludzi nie mówi,bo ma honor i ambicje..coraz częsciej dochodzi do dramatów..dlaczego?Bo moze nawet sąsiedzi widzieć nie chcą?
Gosia ma odwagę prosić o pomoc dla swoich dzieci..Mam nadzieję,że Święta będą radosne.
Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.