Facebook Google+ Twitter

Humanitarne przegięcie. Ale w którą stronę?

Terroryzm jest ohydną zbrodnią, bo uderza najczęściej w ludzi przypadkowych, niewinnych i nie mogących się bronić. Terroryści to głównie religijni fanatycy, działający poza wszelkim ludzkim prawem. Czy to prawo powinno ich ochraniać?

Nasza świat tak się komplikuje i brutalizuje, że szczytne XV-wieczne zasady humanizmu trzeszczą w posadach. Takie humanistyczne cechy i wartości, jak skupienie naszych zainteresowań na ludzkich problemach, uszanowanie godności człowieka, troska o jego wolność, szczęście i swobodny rozwój służą najczęściej politycznej demagogii. Mamy co prawda "humanistów", ale powszechnie kojarzą się oni z absolwentami uniwersytetów. Niektórzy chcą być
"humanitarni", czyli manifestować swój ludzki i miłujący stosunek do każdego człowieka. "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego". Można, a nawet trzeba.

Od kilku dni "humanitaryzm" rozhulał się w polskich mediach, wzdął policzki polityków i rozsierdził "niezależnych" prokuratorów. Chodzi o to, że Amerykanie podrzucili nam kiedyś paru terrorystów do przechowania, i że podobno ktoś ich torturował. A podrzucać w tajemnicy konstytucyjnie ponoć nie wolno, a tym
bardziej walić po pysku bandytów, którzy pozbawili życia kilka tysięcy ludzi w World Trade Center w Nowym Jorku, w metrze w Londynie czy w pociągach w Madrycie. To niehumanitarne - powiadają moralni nadwrażliwcy. Nie ważne są dla nich zobowiązania państwa wobec sojuszników z NATO i współpraca w walce ze światowym terroryzmem. Według nich rząd powinien publicznie ogłosić, że mamy u siebie bańdziorów za przyzwoleniem całego oświeconego narodu, narażając nas tym samym na terrorystyczny odwet. A trzymanie ich w tajemnicy narusza naszą narodową niezależność. Logika sennego idioty!

Jak to u nas na porządku dziennym - nastąpił przeciek, czyli ktoś ze służb specjalnych wziął łapówkę od jakiegoś redaktora. Bo liczy się "news", a nie zdrowy rozsądek. Sprawa odżywa po kilku latach. Komu to potrzebne? Wygląda na to, że PO próbuje odwrócić uwagę od problemów, z którymi nie daje sobie rady - vide: reforma emerytur - a jednocześnie chce dołożyć SLD, stawiając jego prominentów przed Trybunałem. Prokuratorzy, mając ważniejsze rzeczy do roboty, myszkują w Konstytucji, jak to jest z tym "utajnieniem", no i muszą znaleźć jakieś odcięte terrorystyczne palce albo uszy, bo inaczej nici z "tortur".
Humanitaryzm rozdyma Palikota do rozmiarów knajackiej rozróby, a ta "hańba", którą wykrzykuje, to kamień rzucony w Millera i zachęta dla jego ideologicznie
chwiejnych kolegów.

Wszystko to i śmieszne, i głupie. Zajmie trochę czasu. Naród ma to głęboko...
Terroryści nas może polubią. Nie wiem, czy z wzajemnością. Humanizm dał o sobie znać, bo istota ludzka ważna jest. Jak każdy polityk.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

potato
  • potato
  • 03.04.2012 13:20

Przepraszam, ale ta fikcyjna dla mnie walka z terroryzmem przynosi więcej ofiar po stronie niewinnie przesladowanych ludzi.To terroryzm amerykański doprowadza ludzi z tych krajów do takich desperackich czynów dla własciwego zauważenia tych problemów w prawdziwym swietle.Wciąganie takich krajów jak Polska i inne w wspólną odpowiedzialnosć przez USA jako usprawiedliwienie działań i słusznosć sprawy jest podłe i niemoralne.Dawno to już wszyscy zauważyli tylko nie mają możliwosci wpływu na ukierunkowanie polityki naszego kraju i innych i zdecydowanie odciąć się od największego terrorysty swiata USA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To racja. Pozostaje jeszcze pytanie: za cenę ilu istnień ? Etyka etyką, ale jest jeszcze twarda rzeczywistość. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
erkgo
  • erkgo
  • 29.03.2012 16:46

Czy dopuszczalne jest torturowanie w sytuacji,kiedy uzyskane w ten sposób informacje mogą uratować życie wielu innych ludzi?-padło gdzieś takie pytanie.
Cóż...na Szucha hitlerowcy wyrywali więźniom paznokcie,wyłamywali stawy czy podtapiali aby uzyskanymi informacjami chronić życie ludzi.

Jeżeli ustanawia się prawo,uchwala konstytucje i zawiera ze społeczeństwem umowę,że obywatele zobowiązują się tych zapisów przestrzegać,a państwo tychże zapisów być egzekutorem i strażnikiem,to chyba nie po to,aby sobie robić z tej umowy przysłowiowe "jaja"?Jeżeli zgodzimy się na takie bilateralne traktowanie prawa,to szybciutko wszyscy wylądujemy na "Szucha"w podwójnej roli-kata i ofiary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.