Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39931 miejsce

"Humanizm Ewolucyjny" Michael Schmidt-Salomon. Dobre życie bez Boga?

Dokąd zmierzamy? Skąd się wzięliśmy i dlaczego istniejemy? Humaniści ewolucyjni twierdzą, że skoro człowieka ukształtowała ewolucja, to warto się zastanowić, czy na pewno powinniśmy ufać znanym nam tezom religijnym.

 / Fot. fot. Materiał wydawnictwaTrzeba otwarcie napisać, że to nie jest łatwa książka. Dla osób religijnych, wierzących w Boga, zetknięcie się z tego typu opracowaniem może okazać się pewnym szokiem. Zwłaszcza dla tych, którzy Boga znają tylko z Kościoła i głoszonych tam zasad.

Dla wielu z nich szokiem tak dużym, że nie przebrną przez pierwsze strony i odłożą to opracowanie ze wstrętem. Ja jednak postanowiłem je przeczytać, chociażby po to, aby lepiej zrozumieć, czym kierują się ci ludzie, którzy zdecydują się w swym życiu rozstać z religią i „archaicznymi mitami”.

Pogląd humanistów ewolucyjnych jest bowiem zupełnie skrajny od tego, co wpajano ludziom wierzącym już od dzieciństwa. Humanizm ewolucyjny oparty na tradycji oświeceniowej zburzyć może dotychczasowy obraz zależności człowieka od Boga i potrafi dokonać wielu przewartościowań w dziedzinie wiary na rzecz nauki.

Czy możliwe jest dobre życie w złym świecie

Książka Michaela Schmidt-Salomona to rozprawa o tym, że możliwe jest dobre życie w złym świecie, ale absolutnie nie ma w nim miejsca na żadnego z Bogów. Człowiek może przeżyć życie mądrze, radośnie, uczciwie i wartościowo tylko wtedy, twierdzi autor, gdy zapomni o tym, aby korzystać z oferowanych mu przez religię tzw. mrzonek religijnych, w zamian zwracając się w stronę racjonalizmu i nowoczesnego rozumienia świata.

Jak twierdzi autor, homo sapiens jest jedynie maleńkim trybikiem na drodze ewolucji. Lęk przed nieznanym sprawił, że stworzyliśmy istoty nadprzyrodzone, a później wielu chciwych, brutalnych odszczepieńców wykorzystało tę słabość do stworzenia swoich imperiów i przywiązania całych rzesz ludzkich do między innymi religii, zwanej przez niego – fenomenem ślepoty tradycji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 04.06.2012 22:57

Dodam jeszcze do mojego komentarza,który może nie jest do końca zrozumiały.Pod wypowiedzią " Odrzucenie istnienia Sił Wyższych", chciałam powiedziedzieć - wiary w różnych Bogów,bożków i złotych cielców itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak czy siak dziękuję za rzetelną i wyczerpującą recenzję - zapomniałam dodać w poprzednim komentarzu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

„Autor surowo rozprawia się z nieuczciwym według niego obrazem dzisiejszej wiary, zarzucając religiom brak poczucia intelektualnej rzetelności.” – w tym wypadku zaprotestuję (jak poprzedniczka) bo trudno wymagać intelektualnej rzetelność od czegoś co przemawia do uczuć i wiary no i chyba należałoby odróżnić religię od mitologii – czyli tej cześci wierzeń, które odchodzą od sacrum na rzecz kultury i sztuki
„gdzie syn Boży miał urodzić się zimą i pastuszkowie wypasający owieczki mieli przyjść oddać mu pokłon (bo skąd ci pasterze i owieczki w zimie?)” to już zostało wyjaśnione. Ja swego czasu roztrząsałam tą kwestie również, owocem moich dociekań jest ten artykuł:

http://www.infotuba.pl/spoleczenstwo/religia/boze_narodzenie__jedno_swieto___wiele_religii_a14012.xml

niemniej książka ciekawa i warta przeczytania

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 28.05.2012 17:20

Na początku mojego poprzedniego komentarza zrobiłam błąd w pisowni. Powinno było być napisane Odrzucenie istnienia Sił Wyższych. Przepraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 28.05.2012 11:22

Odrzucie istnienia Sił Wyższych oraz późniejsza ewolucja,która nastąpiła u ludu Izraela,czyli odczucie istnienia jednego tylko Boga nie jest dostępne dla każdego. Wiara nie jest zjawiskiem intelektualnym. Nie można też jej wytłumaczyć. Należy też rozróżniać wiarę od instytucji religijnych. Są osoby,które podchodzą do zrozumienia tego zjawiska analizując je intelektualnie i ostatecznie przez taką analizę usprawiedliwiając fakt ,że nie potrafią być wierzącymi. Takie " ble,ble,ble" naukowo potwierdzone. Nie zachwieją oni jednak wiary ludzi,którzy są naprawdę wierzący,gdyż działanie Sił wyższych odczuwają i to codziennie. Na nic się zdadzą te naukowe teorie. Tego się nie da przecież wytłumaczyć ani opisać ,co ktoś przeżywa a prawdziwa wiara z prawdziwych przeżyć płynie. Równie dobrze może ktoś udowadniać,że nie posiadamy duszy,gdyż jej nie widać, i że to także jest wymyślone przez człowieka. Po prostu,są ludzie mający trudności z wiarą w Boga. Wiara lub nie wiara,to wyłącznie czyjaś osobista droga życiowa i osobista sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.