Pozycja materiału w rankingach:
Humanizm, który znacznie ogranicza rolę religii, a czasem wprost wzywa do usuwania wszelkich form kultu religijnego, jako potencjalnych form indoktrynacji. Wizja niewiarygodna? Owszem – możliwa. I to przy ONZ.
Zobacz także:
Artykuły
(231)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.66)
Miejscowość: Rzeszów | Kraj: Polska
O mnie: ...po filozofii i dziennikarstwie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
marcin telisz 23.06.2007 19:38
Międzynarodowa pozarządowa organizacja o nazwie Center for Inquiry - CFI ('Centrum Śledcze'), twierdzi, że edukacja religijna dzieci, również ta przekazywana przez rodziców, jest formą molestowania dzieci i powinna być tak samo traktowana jak inne formy naruszania praw dziecka.W dokumencie zaprezentowanym przez Innaiah Narisetti, przewodniczącego oddziału CFI w Indiach, czytamy, że "wpływ jakiejkolwiek religii jest wielką bolączką w globalnej kampanii mającej na celu ochronę dzieci. W takiej czy innej formie, wszystkie religie naruszają prawa dziecka. Takie nadużycie [w znaczeniu: "molestowanie dzieci"] zaczyna się od niedobrowolnego uczestnictwa w praktykach religijnych od samego początku urodzenia. Wszystkie religie, poprzez swoje rytuały, przekazy, teksty religijne, dążą do wprowadzenia dziecka w codzienną religijną praktykę." Narisetti nazywa wszystkie kościoły, szkoły biblijne, lecz także meczety, synagogi i świątynie hinduskie "centrami indoktrynacji".Dokument ten można byłoby uznać delikatnie za efemeryczny wytwór wypaczonej grupki ateistycznych indoktrynerów, gdyby nie nadawany mu rozgłos medialny oraz fakt, iż organizacja Center for Inquiry uzyskała niedawno status doradcy przy Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Wykorzystując ten status, CFI pragnie zainicjować na forum ONZ debatę na temat wpływu religii na dzieci. "Nadszedł czas" - mówi Narisetti - "aby zacząć debatę o udziale dzieci w instytucjach religijnych. Jeśli niektórzy widzą w tym sprawę, która winna być pozostawiona rodzicom, to negatywny wpływ religii ze wszystkimi tego skutkami wynikającymi z wykorzystywania dzieci, wymusza od nas zadanie pytania czy zorganizowane, instytucjonalne religie nie potrzebują ustanowienia granic dotyczących ustalenia od jakiego wieku [religia] powinna mieć dostęp do dzieci."
"ONZ powinna się jasno zdeklarować w sprawie przymusowego uczestnictwa dzieci w praktykach religijnych; musi przemówić za prawami dzieci, a nie automatycznie za prawami rodziców i społeczeństw przekazujących wierzenia religijne; musi ponownie zbadać czy takie organizacje [sic!] jak Watykan, powinny należeć do ONZ".
Dokument ten ma być poddany pod dyskusję podczas międzynarodowego kongresu "humanistów" z Center for Inquiry, który ma odbyć się w październiku br. w Pekinie.
Hasła takich organizacji jak Center for Inquiry, jak również ich działania oraz np. sposoby finansowania, są typowym przykładem do czego może doprowadzić dopuszczenie na arenę polityki międzynarodowej, antyreligijnych sił o bardzo sprecyzowanym rodowodzie. Warto przypomnieć, że idee tzw. humanizmu i naturalizmu, są bardzo charakterystycznymi cechami pewnych nurtów ideowych, wielokrotnie nazywanych po imieniu i jednoznacznie potępianych przez Papieży. Naturalizm, modernizm, socjalizm, marksizm, ateizm - są zatrutymi, otumaniającymi tworami wpajanymi dzisiejszym społeczeństwom. A organizacje takie jak CFI, walczące rzekomo z wpływem wszystkich religii na społeczeństwa, w rzeczywistości walczą z chrześcijańskim porządkiem moralnym. Są narzędziem pewnej światowej organizacji kryjącej się w np. strukturach w rodzaju B’nai B’rith.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +190)