Facebook Google+ Twitter

Hunowie XXI wieku w Tarnowie

Choć okazało się, że nowa płyta rynku w Krakowie w szybkim tempie uległa zniszczeniu, 80 kilometrów dalej - w Tarnowie - władze miasta postanowiły wyremontować rynek w ten sam sposób. Płyta rynku i tu uległa zniszczeniu po kilku latach...

Niedługo tarnowska prokuratura będzie miała trudny orzech do zgryzienia. Musiała będzie ustalić, kto odpowiada za zniszczenie płyty zabytkowego, tarnowskiego rynku?
potężne podstawy parasoli ogródków piwnych niszczą płytę rynku tarnowskiego / Fot. marek ciesielczyk
Duże granitowe płyty położone na rynku krakowskim w latach 90. zaczęły szybko pękać, obluzowywać się w ten sposób, iż ochlapywały przechodniów błotem. Władze miasta zdecydowały się niedawno na kolejny remont. Doświadczenia krakowskie zostały całkowicie zignorowane przez władze leżącego 80 km na wschód Tarnowa. W szybkim tempie nowa płyta rynku w Tarnowie popękała i trzeba będzie ją niedługo wymienić.

Ostatni remont tarnowskiego rynku, przeprowadzony za prezydentury Romana Ciepieli, obecnego wicemarszałka Sejmiku Małopolskiego, kosztował znacznie więcej niż powinien. Projekt płyty nie harmonizował z renesansową starówką. Jakość płyt okazała się nie najlepsza.parasole ogródków piwnych nie tylko niszczą płytę zabytkowego rynku, ale zasłaniają piękne widoki na renesansowe kamieniczki / Fot. marek ciesielczyk

W międzyczasie zniszczenie rynku przyśpieszyły "promocyjne" pomysły innego prezydenta Tarnowa, Mieczysława Bienia. Organizował on na rynku zawody siłaczy, podnoszących (i upuszczających na płytę) ciężary. Zezwolił także na to, by ogródki piwne, które wcześniej ograniczały swą działalność do najbliższego otoczenia kawiarni czy restauracji, wkroczyły ze stolikami oraz ciężkimi parasolami na teren samej płyty rynku, przyczyniając się skutecznie nie samochody dostawcze browarów także przyczyniają się do zniszczeń / Fot. marek ciesielczyktylko do zasłonięcia przed okiem turystów pięknych, renesansowych kamieniczek, ale także do kolejnych zniszczeń nowej płyty rynku.

Ostatnim pomysłem prezydenta Bienia było zorganizowanie na zabytkowym rynku tarnowskim lodowiska, które według ekspertów w znacznej mierze pogłębiło zniszczenia płyty. Na usadowienie lodowiska nie wyraził zgody konserwator, lecz ze względów czysto formalnych brak tej zgody nie przeszkodził prezydentowi miasta zorganizować miejską ślizgawkę na płycie rynku. Radni miejscy nie byli zresztą poinformowani o braku zgody konserwatora zabytków.
tak wygląda płyta tarnowskiego rynku kilka lat po jej remoncie / Fot. marek ciesielczykczy za zniszczenie płyty rynku odpowiada bardziej prezydent Ciepiela, Bień czy Ścigała? / Fot. marek ciesielczyk
Mimo że gołym okiem było widać, że płyta zabytkowego rynku tarnowskiego rozsypuje się i tej zimy nowy prezydent Ryszard Ścigała wyraził zgodę na zorganizowanie lodowiska. Nowe władze miasta nie sprzeciwiły się - także i tym razem - ponownemu wejściu parasoli i ogródków piwnych na okaleczoną płytę renesansowego rynku. Teraz mówi się o konieczności wymiany powierzchni rynku. Ta ostatnia kosztowała miliony złotych podatników tarnowskich. Kto odpowie za jej zniszczenie? Poprzedni prezydenci - (jeden z nich dopuścił do wykonania nietrwałej nawierzchni, a drugi do systematycznego niszczenia przez potężne postawy parasoli ogródków piwnych, samochody dostawcze i lodowisko) czy obecny, który nie wydał zakazu usadowienia lodowiska w czasie ostatniej zimy, ani nie zapobiegł ponownemu wyjściu ogródków na płytę rynku?ciekawe, czy tarnowska prokuratura znajdzie winnego? / Fot. marek ciesielczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.