Pozycja materiału w rankingach:
Wprowadził dziennikarstwo na zupełnie nowe tory. Już za życia stał się legendą. Gdyby żył, Hunter S. Thompson, 18 lipca obchodziłby siedemdziesiąte pierwsze urodziny. Niestety 20 lutego 2005 zastrzelił się.
Wojna w Wietnamie kończyła się w bólach. Prezydent Nixon tłumaczył się z nielegalnych podsłuchów w hotelu Watergate. Na ulicach miast Gwardia Narodowa strzelała do protestujących studentów. Pokolenie powojennego ‘baby boomu’ wchodziło w dorosłość. Zamiast prosperity, w której żyli ich rodzice, witał ich obraz wyniszczonych wojną weteranów. Lato miłości skończyło się definitywnie. Częściej niż kwiaty we włosach można było spotkać igłę wbitą w przedramię. Amerykańskie marzenie? Lata 70. w historii Stanów Zjednoczonych to raczej napawający lękiem, wstrętny i odrażający koszmar.
Był podziwiany przez Toma Wolfe’a. Jednym z jego największych fanów był Johnny Deep. Niedawno wydawnictwo Niebieska Studnia wydało jedną z jego najbardziej znanych książek „Lęk i odraza w Las Vegas”.
Początek „gonzo” datuje się na rok 1970. Wtedy został opublikowany artykuł Thompsona dla "Scanlan Monthly" pt. „Dekadenckie i zdeprawowane Kentucky Derby”. Jako pierwszy użył tego terminuZobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 30 | Miejscowość: Sssss | Kraj: Polska
O mnie: * * *
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
hwpbee 14.07.2011 19:55
nVu14L <a href="http://kjxxvyrqbqau.com/">kjxxvyrqbqau</a>, [url=http://fzfrohtmmiej.com/]fzfrohtmmiej[/url], [link=http://pjxabhiqhidf.com/]pjxabhiqhidf[/link], http://jbkxybkdsylt.com/
Wojciech Domachowski 09.06.2010 11:29
Fajnie, że piszesz o Hunterze i o Gonzo, a jednak brakuje mi w tekście wielu informacji:
np. że pierwszą dużą książką, która ugruntowała jego pozycję jako dziennikarza była "Hell`s Angels" o gangu motocyklowym, z którymi przebywał przez rok, a następnie został pobity. Chociaż Hell`s Angels nie jest jeszcze Gonzo, to jednak nosi wszelkie znamiona późniejszego stylu Thompsona, który możemy okreslić jako "reporaż partycypacyjny".
No i od razu, że ćpał... to, że człowiek sobie zje trochę kwasu albo meskaliny i zapali dobrego haszu, nie znaczy, że ćpa... IMO ;)
ps: Fear and Loathing on the Campaign Trail `72 jest książką (nawiasem mówiąc dość obszerną).
Kto wygra Eurowizję 2012? Dziś wielki finał konkursu w Baku
(odsłon: +487)