Facebook Google+ Twitter

Hurtowe zmiany w zdjęciach

Jakże często spotykamy się z problemem wielokrotnego powtarzania tych samych czynności, związanych z modyfikacją zdjęć. Ile to razy na samą myśl o takiej pracy odchodzi nam ochota do dalszych działań? Czy komputer nie może nam pomóc?

Przy takich parametrach zdjęcie niepotrzebnie będzie zajmowało bezcenną przestrzeń na serwerze a i otwieranie go może zająć chwilkę. / Fot. Fot. Sławomir ŻylakTypowy, najbardziej powtarzalny przykład: przygotowanie zdjęcia do publikacji w sieci. Jeżeli nie ma ich dużo możemy klikać wielokrotnie, by je przygotować. Co zrobić jeżeli mamy powiedzmy 30, 50 czy 100 zdjęć? Powtarzanie tych samych czynności 50 razy nie należy do przyjemności. Korzystając z dobrodziejstw "ciemni" cyfrowej możemy w znacznym stopniu pracę sobie ułatwić, a zaoszczędzony w ten sposób czas spożytkować w bardziej miły sposób, chociażby robiąc kolejne zdjęcia.

Proces automatyzacji tych samych ruchów prześledzimy na znanym wszystkim programie do obróbki zdjęć. Każde zdjęcie jest inne i dlatego należy zastanowić się, jakie czynności podczas procesu obróbki się powtarzają. Zazwyczaj praca z poziomami, kadrowaniem, kolorami, krzywymi i całą masą filtrów jest unikatowa dla danej fotografii. Lecz na zakończenie naszych wysiłków proces zmniejszania rozdzielczości i wielkości zdjęcia przebiega dokładnie tak samo.

Tworzymy zestaw zadań w którym przechowywać można własnoręcznie wykonane zadania. / Fot. Fot. Sławomir Żylak Pojedyncze zadanie tworzymy w niemal identyczny sposób co zestaw zadań. / Fot. Fot. Sławomir ŻylakProgram potrafi powtarzać czynności, które wcześniej w nim zapisano. Do tego celu służą zadania. W panelu bocznym odszukać należy zakładkę [ZADANIA] i stworzyć nowy zestaw zadań (korzystając z przycisku [utwórz nowy zestaw]). Zestaw zadań jest niczym katalog w którym będzie można umieszczać, przygotowane własnoręcznie zadania. Kolejnym krokiem jest stworzenie zadania, które później ułatwi nam pracę. Postępujemy analogicznie jak przy tworzeniu całego zestawu zadań (korzystając z przycisku [utwórz nowe zadanie]).

W tym momencie włącza się nagrywanie czynności, które będziemy wykonywać (o czym świadczy wciśnięty przycisk [nagrywania czynności]). Początek nagrywania, niczym na starym szpulowcu rejestruje się wszystko, co od tej pory zrobimy. / Fot. Fot. Sławomir Żylak Nie należy teraz eksperymentować z ustawieniami czy parametrami. Należy wykonywać czynności krok po kroku aż do osiągnięcia ostatecznego celu, czyli zmniejszenia zdjęcia do pożądanej wielkości. Mój sposób przygotowania zdjęć do prezentacji w sieci opisałem w artykule: "Jak przygotować zdjęcie, by dobrze wyglądało w sieci", dostępne tutaj

Po zakończeniu wszystkich operacji należy pamiętać o naciśnięciu przycisku [stop]. W przeciwnym wypadku każda następna czynność, nawet otworzenie kolejnego zdjęcia, będzie rejestrowane i powtarzane, gdy tylko spróbujemy to zadanie odtworzyć.

Kolej teraz na sprawdzenie wszystkiego, czego dokonaliśmy. Po uruchomieniu stworzonego przez nas zadania na kolejnym zdjęciu, efekty swej pracy widzimy od razu. / Fot. Fot. Sławomir Żylak Otwieramy kolejne zdjęcie, wykonujemy kadrowania i inne niepowtarzalne prace, a na zakończenie z zakładki [ZADANIA] wybieramy stworzone przez nas zadanie i naciskamy przycisk [wykonaj bieżące zaznaczenie]. Po chwili naszym oczom powinny ukazać się zmiany, jakie dokonały się na zdjęciu. Dla pewności możemy przywołać zakładkę [rozmiar obrazka], by potwierdzić wykonaną przez komputer (i program) pracę. Pamiętać należy o tym, że powtórzone zostaną dokładnie wszystkie czynności z miejscem zapisu włącznie. Osobiście wybrnąłem z tego tworząc katalog na jednym z dysków, do którego zawsze są "wrzucane" zdjęcia, gdy korzystam z zadań. Należy je jedynie przenieść do odpowiedniego katalogu i po kłopocie. Oczywiście można każdorazowo zmieniać docelowy katalog zapisu dla zmienianych plików, jak kto woli.

Nie zapisujemy zmian, skoro zdjęcie dopiero co zapisało się w innym katalogu. / Fot. Fot. Sławomir Żylak Pamiętać także należy, aby przy zamykaniu zdjęcia odpowiedzieć negatywnie na pytanie odnośnie zapisania wprowadzonych zmian. Nasz nowo stworzony, pomniejszony plik zapisał się w innym miejscu, a plik oryginalny zawsze warto zachować, by móc powrócić do jego nienaruszonej wersji.

Można teraz rozkoszować się pracą i skupić na rzeczach istotnych, a "brudną robotę" niech odwali za nas komputer.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

3 osoby posiadają legalnego PS-a, bo ja na przykład mam równie legalnego Gimpa z którym też da się zrobić całkiem fajne rzeczy :)
Myślę że jeśli ktoś nie zajmuje się zawodowo fotografią nie potrzebuje drogiego oprogramowania, open source daje nam całkiem niezłe odpowiedniki. Prywatnie żałuję że nie ma dobrego odpowiednika Corela, ale to już inna bajka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...się okazuje, iż tylko trzy osoby spośród zaglądających tutaj posiadają legalne oprogramowanie... samo życie i ja się wcale nie spodziewałem innego wyniku

Komentarz został ukrytyrozwiń

DV - mówimy tu o między innymi o sensie kupowania drogiego oprogramowania do amatorskiej czy półamatorskiej obróbki fotek, tak więc Twoja deklaracja o używaniu pirackiej wersji PS jest, nazwijmy to ładnie, nie na miejscu, czyli bez sensu.

PS nie przechwalałbym się tym publicznie, nie trudno znaleźć Dawidów Tracewskich w Śremie, czy nawet Poznaniu, ja wolałbym być ostrożny, przypadki chodzą po ludziach. Nie straszę bynajmniej, takie sytuacje się po prostu zdarzają.

a Wariat to już trzeci PS w rankingu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

darth - weź też pod uwagę fakt, że czasami można trafić na promocję i kupić jakiś pakiet za śmiesznie niskie pieniądze. A jeżeli zarabia się wykorzystując szopa to niezbędna staje się jego legalność. Jak bierzesz za zlecenie kilkanaście tysięcy to stać Cię na to :D:D:D:D

wariat - nowy, nie nowy - ważne, że masz legalnego szopa :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku :) to nie tylko dobre samopoczucie, ale też umiejętność łączenia przyjemnego z praktycznym i pożytecznym ;)

wariat: "..Nowy musi byc?.." - a jakże inaczej.. z kartonikiem i wielkim mieniącym się w słońcu hologramem ;) .. i chudszą kieszenią o kilka tyś zł :) ale to już mniej znaczący szczegół :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

az sie zalogowałem. Nowy musi byc? Bo mam pakiet adobe z 2004 albo 2005 roku, PS, indesign, acrobat i co tam jeszcze bylo w kartonie.
Na codzień używam Gimpa ... z powodzeniem, zresztą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

2 zgłoszenie przyjęte :)

DV - gratuluję dobrego samopoczucia, ja mam za to "słonia w karafce" :P Mówimy tu o tym kto ma legalną wersję PS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja mam pirata i działa tak samo jak legalny. Mam też do tego lewy zestaw pluginów "Nik Color Efex".. polecam. Mogę podać linka do eDonkey`a jakby ktoś chciał się pobawić. Wyżej wymienione programy (i wiele innych) z powodzeniem wykorzystuję do celów komercyjnych. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydałem na kobiety i alkohol. I to nie jest żadna prowokacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.02.2008 19:29

Ja mam, ale to tylko dlatego, ze moj byly pracodawca popelnil kardynalny blad i kupil PS-a... na mnie,a nie na firme. :) Uroczyscie zostal mi przekazany na koniec. :) Pare razy probowalem usiasc do GIMP-a, ale ten program, to jakis fikolek graficzny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

co prawda znam jeszcze kilka osób ale to by było zbyt łatwe - każdy zgłasza się sam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.