Pozycja materiału w rankingach:
Muszę polubić sytuację, w której znajomi patrzą na mnie jak na gwałciciela, złodzieja, mordercę. Mogę też nie widzieć, jak bandzior kopie staruszkę. I mam takie wrażenie, że wzrok ostatnio mi się bardzo pogorszył!
Obiecuję solennie, że nigdy nie rozszyfruję tego skrótu. Nie wiem, nie znam się oraz wubec (po czesku: w ogóle). Wiem tylko tyle, że skrót opisuje stosunek młodych kontestujących intelektualistów do policji. Nie wiem co to za stosunek (przepraszam za mimowolne skojarzenie) i wiedzieć nie chcę. Wiem co ja czuję obserwując naszych stróżów prawa.
Ukarany za pomoc, wróciłem właśnie z „obchodu” sąsiadów i znajomych. Tłumaczyłem, że nie jestem groźnym przestępcą zatrzymanym na gorącym uczynku. A było tak: młodzież szkolna zasadziła cichcem konopie indyjskie (marychę) na terenie szkolnego ogródka. Przechodząc obok szkoły odkryłem ten fakt, świadczący jednak – przyznacie Państwo – o zamiłowaniach botanicznych młodzieży. Poinformowałem o tych zainteresowaniach przechodzących policjantów. Zobacz także:
Artykuły
(285)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.62)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarstwo obywatelskie to moja idea fix
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Szloser 22.08.2006 10:50
KOREKTA: czuję, obserwując..., Hmm..., ...szkoły, odkryłem..., ...o policji, poinformował
Ewa 22.08.2006 10:57
Ha, widzę, że w24 przyciąga przestępców :) Ja spędziłam dwie godziny na komisariacie (za kratkami!!!!) za ... donosicielstwo. Doniosłam, że właśnie okradają sasiadów! Też mi się już wzrok pogorszył:(
Adriana Mateusiak 22.08.2006 13:02
Na szczescie nie miałam takiej sytuacji, ale moja mama była świadkiem, gdy kieszonkowiec okradał kobietę na tramwaju. Przesiedziała parę godzin na policji, opowiadając wciąż od nowa i nowa, a złodzieja i tak wypuścili. Też się mamie wzrok pogorszył i poradziła to również mi.
lara 22.08.2006 13:12
Śmiać się normalnie chce z polskiej policji. Robią z nic niewinnego człowieka przestępcę. Ale tak już jest i pewnie będzie, a później się dziwią, że ludzie nie chcą im pomagać.