Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > HWDP - bardzo niezrozumiały skrót

Moje Trzy Grosze

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

HWDP - bardzo niezrozumiały skrót

2006-08-23 12:04, aktualizacja: 2006-08-23 12:04:27

8 14 5272 policja prawo ustawa przestępca konopie indyjskie marycha

Muszę polubić sytuację, w której znajomi patrzą na mnie jak na gwałciciela, złodzieja, mordercę. Mogę też nie widzieć, jak bandzior kopie staruszkę. I mam takie wrażenie, że wzrok ostatnio mi się bardzo pogorszył!

Fot. APP Obiecuję solennie, że nigdy nie rozszyfruję tego skrótu. Nie wiem, nie znam się oraz wubec (po czesku: w ogóle). Wiem tylko tyle, że skrót opisuje stosunek młodych kontestujących intelektualistów do policji. Nie wiem co to za stosunek (przepraszam za mimowolne skojarzenie) i wiedzieć nie chcę. Wiem co ja czuję obserwując naszych stróżów prawa.

Współczucie dla policjantów. Nie jest łatwo być policjantem. Nie jest też bezpiecznie. Para sympatycznie wyglądających, umundurowanych osiłków z wielkim trudem powstrzymała się przed spałowaniem mnie i moich piesków. Popełniłem bowiem przestępstwo, spuszczając starą jamniczkę i równie starego kundelka ze smyczy. Policjanci poinformowali mnie, że w parku psy muszą być prowadzone na smyczy. Hmm wiem, że na podwórku, w lesie, na ulicy też smyczka obowiązuje. Poprosiłem więc o wskazanie mi miejsca, które „miasto” wyznaczyło na psi wybieg. Otóż, nie ma takiego miejsca. Gdzie mają psinki biegać – zapytałem. Nie ich sprawa. Po moich kolejnych pytaniach panowie wyraźnie się zirytowali. Kropkę nad i postawiły moje groźne brytany. Kundelek łasił się, zaś jamniczek usiłował polizać policjanta. Rozjuszyło to obu panów. Z największym trudem udało mi się odwieść policjantów od pomysłu skierowania mnie do sądu grodzkiego.

fot. APPUkarany za pomoc, wróciłem właśnie z „obchodu” sąsiadów i znajomych. Tłumaczyłem, że nie jestem groźnym przestępcą zatrzymanym na gorącym uczynku. A było tak: młodzież szkolna zasadziła cichcem konopie indyjskie (marychę) na terenie szkolnego ogródka. Przechodząc obok szkoły odkryłem ten fakt, świadczący jednak – przyznacie Państwo – o zamiłowaniach botanicznych młodzieży. Poinformowałem o tych zainteresowaniach przechodzących policjantów.

Kazali wskazać miejsce, co też uczyniłem. I... zostałem na pół godziny aresztowany. Stałem pod płotem, pilnowany przez policjanta. Drugi sprawdzał telefonicznie moją tożsamość. W oknach okolicznych budynków pojawiło się mnóstwo gapiów: oto schwytano groźnego przestępcę. Przechodnie patrzyli na mnie z wyraźną niechęcią. Cóż, stałem się przestępcą... Wszystkiemu winna ustawa o policji poinformował mnie policjant. Jest stosowny przepis i policjanci muszą go stosować. Skoro muszą, to cóż mi wypada zrobić. Muszę polubić sytuację, w której znajomi patrzą na mnie jak na gwałciciela, złodzieja, mordercę. Mogę też nie widzieć jak bandzior kopie staruszkę. I mam takie wrażenie, że wzrok ostatnio mi się bardzo pogorszył!
Sortuj komentarze:

chiny

chiny 22.08.2006 15:29

Chwalisz się, czy żalisz?

Łukasz Zaranek

Łukasz Zaranek 22.08.2006 16:39

biedne te chłopaki z HWDP, matołowate jak mało kto

Robert Kolbaczewski

Robert Kolbaczewski 25.08.2006 06:47

Policja siedzi teraz nad jeziorem i pilnuje letników. Na wsi ani jednego policjanta. Tu letnicy mogą kraśc, nad jeziorem nie?

dochodzeniowiec

dochodzeniowiec 31.08.2006 23:03

no coz, w zasadzie ma Pan racje.Jednakze........................i tu 100 roznych usprawiedliwien.Jedno jest pewne policja jest od wszystkiego i od pieskow i od marychy itp, a po co straz miejska, a po co dyrektor szkoly.Wladza kaze sluga(policjant)musi inna rzecz w jaki sposob mozna w kulturalny, ale i tak zgodnie z prawem.W policji jednoczesnie wdrazanych jest kilkaset programow,akcji itp,jak sie obywatele skarza to przez jakis czas ten problem jest oczkiem w glowie bo na jednoczesne dzialania we wszystkich to nie ma kim.W policji powinni byc same Arnoldy,z rozumem Eistenia, dobrocia Ochojskiej, fortuna Rockefelerow tak jak w kazdym zawodzie spolecznego zaufania tylko skad takich brac, z lapanki?! Starzy uciekaja zmeczeni kolejnymi reformami,obiecankami-cacankami, praca po godzinach,robieniem cudow na rozkaz ambitnych przelozonych,mlodzi albo sie nie nadaja albo nie chca.Dlaczego nie chca:marna placa wystarczajaca na podstawowe potrzeby o ile farciasz ma darmowa chate,brak mozliwosci szybkiego awansu no bo ilu moze byc oficerow?i tak dalej.Beda wybory sluchajcie uwaznie obietnic beda takie same jak zawsze od lat,one nic nie kosztuja a policjant rozkaz wykona, chodzby na piechote,piszac recznie polegajac na swoim doswiadczeniu,wiedzy i wyczuciu.Tak policja to bardzo trudny temat dla wszystkich, i dla tych z wewnatrz tez ale najtrudniejszy dla wladzy bo podjety temat wymaga nie tylko debaty ale konkretnych decyzji a wiec nakladow a tych nie ma.Pozdrowionka

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.