Pozycja materiału w rankingach:
To sympatyczne i pożyteczne zwierzątko było od zarania dziejów przedmiotem żartów, kpin, a nawet kawałów. Nietypowość kozy, wyróżniająca ją spośród innych zwierząt domowych spowodowała, że przedstawiciele koziego rodu stali się także bohaterami mitów i opowieści literackich. Coś w tym jednak musi być, skoro właśnie nasza poczciwa koza daje od czasu do czasu asumpt do szerokich dyskusji nad jej licznymi zaletami.
Najprostsza definicja, odnosząca się do naszej bohaterki jest taka: Koza domowa (capra hircus) - zwierzę pochodzące m.in, od kozy bezoarowej i markura; udomowiona ok. 4500 p.n.e., hodowana dla mleka, wełny, mięsa i skóry. Dojrzałość płciową samica kozy osiąga w 7-8 miesiącu życia. Ciąża u kozy trwa 5 miesięcy. Najczęściej na świat przychodzi od jednego do trzech młodych. /źródło: Encyklopedia Popularna PWN/
Oczywiście ród kozi miał swoje wzloty, ale i także upadki. Bywało bowiem i tak, że to poczciwe zwierzę, będące synonimem ubóstwa, prawie zniknęło z polskiego krajobrazu a dzieci - o wysokiej inteligencji pewnego przedstawiciela koziego rodu dowiadywały się tylko z uroczej książeczki Kornela Makuszyńskiego. Na szczęście koza wróciła do łask hodowców oraz miłośników koziego mleka i kozich serów. Okazało się z czasem, że przemysłowi kosmetycznemu koza także ma coś do zaoferowania, nic bowiem tak skutecznie nie wygładza kobiecej cery jak kremy produkowane na bazie koziego mleka. O innych walorach obcowania z kozą nawet nie wspomnę. Uczynili to już inni miłośnicy tych poczciwych zwierzątek.Zobacz także:
Artykuły
(169)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.53)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 18.01.2010 22:52
Dziękuję, Panie Piotrze, za tę cenną informację. Osobiście mleka krowiego nie trawię od dzieciństwa. Po prostu zawsze mnie od niego odrzucało. Kozi ser jadłam, że tak powiem - prosto od kozy, ale też nie przypadł mi smakowo do gustu. Pozostaje mi jedynie zsiadłym mlekiem się delektować. ;) Pozdrawiam!
Piotr Wierzbicki 18.01.2010 21:19
Krowie mleko jest przyswajalne do 3 roku życia człowieka a powyżej 3-go roku powinno się podawać mleko w postaci przetworzonej t.j. kefir, maślanka na prostatę, jogurty raczej nie bo zawierają zbyt dużo konserwantów, najlepsze jest zsiadłe mleko.
Natomiast mleko kozie jest identyczne w stosunku do struktury chemicznej mleka kobiety i jest przyswajalne dla człowieka przez całe życie. Można je pić w postaci surowej najlepiej gdyż nie ma strat w składnikach pokarmowych a jeżeli ktoś woli inaczej to wg życzenia.
Jolanta Mariańska 15.01.2010 19:07
Kózki jedzą niemal wszystko, więc jak ta czarna róża, naprawdę wierzę, że niezwykle cenna, wpadła jej do pyska, to nie grymasiła ;)
Wojciech Arciszewski 15.01.2010 18:26
he..he..cos ostatnio kozy stały sie modne na W24 :-))
Bartłomiej Kowalewski 15.01.2010 18:25
zjadła mi czarną różę nie powiem za ile żeby nie drażnić ucha!
Stefania Najsarek 15.01.2010 16:18
No własnie, p. Ewa potraktowała pożyteczną kozę poważnie
i z sympatią, wyliczając zalety zwierzątka.
Niestety, podobnie jak konie znikają z krajobrazu
polskiej wsi.
Ewa Łazowska 15.01.2010 13:18
Taaak? - Pani Sławo? No to umowa stoi. Dostanie ich Pani kilka. A co mi tam. Koty ostem i obierkami się przecież nie pożywią. Pozdrawiam!
Sława Kornacka 15.01.2010 13:10
Pani Ewo, to ja za taką ładną fotkę kozy, mogę nawet pokarm dla kota podesłać ;)
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)