Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26912 miejsce

I jak tu nie wierzyć w magię radia?

Współautorzy: Marta Wróbel

Czy z pomyłki może wyniknąć coś dobrego? Okazuje się, że tak. Dziennikarze Polskiego Radia przekonali się osobiście jak pomyłka i zbiegi okoliczności mogą przyczynić się do poruszenia ludzkich serc. Czego dokonali słuchacze? Przeczytajcie!

 / Fot. M. WróbelW przedświąteczną sobotę, w grudniu 2009 roku, w paśmie "4 Pory Roku" w Programie Pierwszym Polskiego Radia słuchacze mogli wysłuchać audycji na temat pomagania drugiemu człowiekowi pod tytułem "Stać nas na gest".

- Sobota, 19 grudnia 2009. Godzina 10 z minutami. Siedziba Stowarzyszenia „Wioski dziecięce”. Prowadzę na żywo audycję "4 Pory Roku" na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia. Przed świętami każdą sobotnią audycję poświęcamy wolontariatowi. Chcemy pokazać w jak różny sposób można pomagać innym - tłumaczy Sława Bieńczycka.

- Razem z naszą redakcyjną koleżanką, Dominiką, opowiadamy o akcji zbierania plastikowych nakrętek po napojach, jogurtach, mleku - jeśli jakaś grupa osób zbierze ok. 40 tys. takich nakrętek to konkretne firmy za te nakrętki fundują wózek osobie niepełnosprawnej, osobie, której zazwyczaj nie znają. Ot taki drobny codzienny gest - nie zaśmiecamy środowiska, nie wyrzucamy nakrętek, ale zbieramy je, nakrętka do nakrętki, a za czas jakiś może ktoś z tego mieć duży pożytek - kontynuuje redaktor.

- Kilka minut później aktorzy Magdalena Cielecka i Piotr Adamczyk opowiadają o innym rodzaju pomocy, m.in. o tym jak biorą udział w różnych aukcjach aby zebrać pieniądze dla potrzebujących dzieci - dodaje Bieńczycka.

Tej audycji słuchali także Pani Danuta i Pan Wiesław z Malmo, ale niezbyt dokładnie. Dwie różne rozmowy o dwóch różnych akcjach połączyli w jedną.

- 18 stycznia 2010. Na skrzynkę radiową otrzymuję od naszych słuchaczy ze Szwecji mail, który został wysłany …w grudniu. Czytam, czytam ten mail i uśmiecham się do siebie jaka to pomyłka zaszła. Otóż nasi słuchacze zrozumieli, że konkretna niepełnosprawna osoba czeka na wózek, że polscy aktorzy biorą udział w tej akcji i oni zbierają nakrętki, a gdy aktorzy uzbierają 40 tys., to wówczas będzie można kupić wózek dla konkretnego Pana - opowiada Bieńczycka.

- I wtedy nasi drodzy słuchacze pomyśleli, że szkoda aby ten Pan pokrzywdzony przez los tak długo czekał na wózek inwalidzki. I ten wózek załatwili. Hm, pomyślałam …my tu w radiu nie znamy żadnej konkretnej osoby, która czeka na taki wózek. Ale skoro ten wózek już tam w Szwecji jest i czeka to nie możemy tego zmarnować. Tylko jak sprowadzić ten wózek do Polski - opowiada dalej pani Sława.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Świetny tekst! I opowiada o zwykłej, bezinteresownej ludzkiej dobroci. Gratulacje dla Autorki, za podjęcie tego tematu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł. Oczywiśce 5+++.
Piękne jest to, że w Jedynce poruszane sa problemy osób niepełnosprawnych. I piekne, ze ludzie potrafią tak się zorganizować i...pomagać drugim. Tu mowa o nakrętkach, a ja słyszałam o zbieraniu etykietek (karteczek) od różnych herbat Lipton. Niestety nie wiem do końca jaki był efekt tej akcji ani czego ona dokładnie miała dotyczyc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.