Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

48773 miejsce

I jak tu nie wierzyć w magię radia?

Współautorzy: Marta Wróbel

Czy z pomyłki może wyniknąć coś dobrego? Okazuje się, że tak. Dziennikarze Polskiego Radia przekonali się osobiście jak pomyłka i zbiegi okoliczności mogą przyczynić się do poruszenia ludzkich serc. Czego dokonali słuchacze? Przeczytajcie!

 / Fot. M. WróbelW przedświąteczną sobotę, w grudniu 2009 roku, w paśmie "4 Pory Roku" w Programie Pierwszym Polskiego Radia słuchacze mogli wysłuchać audycji na temat pomagania drugiemu człowiekowi pod tytułem "Stać nas na gest".

- Sobota, 19 grudnia 2009. Godzina 10 z minutami. Siedziba Stowarzyszenia „Wioski dziecięce”. Prowadzę na żywo audycję "4 Pory Roku" na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia. Przed świętami każdą sobotnią audycję poświęcamy wolontariatowi. Chcemy pokazać w jak różny sposób można pomagać innym - tłumaczy Sława Bieńczycka.

- Razem z naszą redakcyjną koleżanką, Dominiką, opowiadamy o akcji zbierania plastikowych nakrętek po napojach, jogurtach, mleku - jeśli jakaś grupa osób zbierze ok. 40 tys. takich nakrętek to konkretne firmy za te nakrętki fundują wózek osobie niepełnosprawnej, osobie, której zazwyczaj nie znają. Ot taki drobny codzienny gest - nie zaśmiecamy środowiska, nie wyrzucamy nakrętek, ale zbieramy je, nakrętka do nakrętki, a za czas jakiś może ktoś z tego mieć duży pożytek - kontynuuje redaktor.

- Kilka minut później aktorzy Magdalena Cielecka i Piotr Adamczyk opowiadają o innym rodzaju pomocy, m.in. o tym jak biorą udział w różnych aukcjach aby zebrać pieniądze dla potrzebujących dzieci - dodaje Bieńczycka.

Tej audycji słuchali także Pani Danuta i Pan Wiesław z Malmo, ale niezbyt dokładnie. Dwie różne rozmowy o dwóch różnych akcjach połączyli w jedną.

- 18 stycznia 2010. Na skrzynkę radiową otrzymuję od naszych słuchaczy ze Szwecji mail, który został wysłany …w grudniu. Czytam, czytam ten mail i uśmiecham się do siebie jaka to pomyłka zaszła. Otóż nasi słuchacze zrozumieli, że konkretna niepełnosprawna osoba czeka na wózek, że polscy aktorzy biorą udział w tej akcji i oni zbierają nakrętki, a gdy aktorzy uzbierają 40 tys., to wówczas będzie można kupić wózek dla konkretnego Pana - opowiada Bieńczycka.

- I wtedy nasi drodzy słuchacze pomyśleli, że szkoda aby ten Pan pokrzywdzony przez los tak długo czekał na wózek inwalidzki. I ten wózek załatwili. Hm, pomyślałam …my tu w radiu nie znamy żadnej konkretnej osoby, która czeka na taki wózek. Ale skoro ten wózek już tam w Szwecji jest i czeka to nie możemy tego zmarnować. Tylko jak sprowadzić ten wózek do Polski - opowiada dalej pani Sława.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Świetny tekst! I opowiada o zwykłej, bezinteresownej ludzkiej dobroci. Gratulacje dla Autorki, za podjęcie tego tematu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł. Oczywiśce 5+++.
Piękne jest to, że w Jedynce poruszane sa problemy osób niepełnosprawnych. I piekne, ze ludzie potrafią tak się zorganizować i...pomagać drugim. Tu mowa o nakrętkach, a ja słyszałam o zbieraniu etykietek (karteczek) od różnych herbat Lipton. Niestety nie wiem do końca jaki był efekt tej akcji ani czego ona dokładnie miała dotyczyc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.