Facebook Google+ Twitter

I już po ptakach...

Dlaczego sikoreczka Kunegunda nie poleciała czyli najtrudniejszy pierwszy lot.

Sikora bogatka. / Fot. fot. Daga SmolnickaSikory bogatki już opuściły rodzinne gniazdko. Tylko jedna mała Kunegunda miała problemy z lataniem.
Wpadło biedactwo w krzaczek i na ziemię.
Szybka pomoc z naszej strony, króciutka sesja fotograficzna ( i tak modelce nerwy puściły i upstrzyła dłoń mojego męża) i odstawiliśmy ją na gałązkę w pobliżu reszty rodzeństwa.
niestety Kundzia znowu nie dala rady i zamiast do góry leciała...na dół.
Za czwartym razem się udało/
I wiem, ze wszystko jest w porządku bo już czwarty dzień z rzędu cała czwóreczka pod czujnym okiem rodziców uczy się latać w moim ogrodzie.
Nie wiem dlaczego Kunegunda nie poleciała od razu? Może dlatego, że jest najmłodsza i zarazem najsłabsza? A może po prostu jest małym tchórzem?
Niemniej pierwszy i najważniejszy lot ma już za sobą :-)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Na moje oko, to jest nieźle "wkuta"

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie , sikoreczka ma markotną minkę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znalazłam sroczkę ,która zgubiła się mamie .
Była ze mną 2-3 miesiące . Spała na skrzydle drzwi .W dzień fruwała w okolicy ale więcej czasu spędzała w domu siedząc mi na głowie lub ramieniu .
Kradła ze stołu co mogła udźwignąć .Najśmieszniej wyglądała z papierosem w dziobku . [niestety :( ] Wynosiła długopisy i inne rzeczy ,które znajdowałam na balkonie , a tak się niesamowicie śpieszyła jakby wiedział ,że źle robi .
Odleciała , kiedy na podwórku spotkała stado rówieśników. Czasami jeszcze przyleciała coś podjeść . Było mi trochę smutno ale cóż ...wybrała wolność .

Komentarz został ukrytyrozwiń

U nas w ogródku małe drozdy miały podobnie :) trzy - z gniazdka na płot, z płotu nieporadnie, ale jednak, poleciały kawałek. Czwarty.. przykucał.. podskakiwał.. zbierał się w sobie i odpuszczał na zmianę, w końcu.. bach! pod nos mojej labradorki, która stała z głupią miną :) Pozbierał się szybko i pognał za rodzeństwem na piechotę ;) Widziałam je potem w zaroślach, ale już nie wszystkie naraz i trudno się doliczyć, czy wszystkie mają się dobrze.. Teraz pleszki z kolei nie mogą nadążyć z karmieniem młodych, pewnie niedługo historia się powtórzy :)

"Mina" malucha rzeczywiście obłędna:) Piąteczka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co za wyraz dzioba :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.