Pozycja materiału w rankingach:
Rafał Ziemkiewicz jest gwiazdą prawicowej publicystyki. Niestety, jego gwiazdorstwo zaczyna mu nieco doskwierać. Znakomite wyniki sprzedaży Michnikowszczyzny utwierdziły go w przekonaniu, że jest Kimś, Kto Może Dużo.
Rzesze oddanych fanów napompowały jego ego jak balon. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że Ziemkiewicz przed każdym nowym felietonem pociąga z tego balonu haust powietrza i feruje wyroki, które mają wstrząsnąć Ojczyzną. Niestety, w balonie jest hel i każda jego mentorska uwaga brzmi piskliwie i śmiesznie.Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 62 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Muzyk zespołów Cool Kids of Death i NOT. Kompozytor, autor tekstów. Felietonista, eseista, recenzent muzyczny. Absolwent filozofii na UŁ (specjalność: filozofia współczesna).
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Sawczuk 05.04.2007 22:18
No akurat wiem, kto to jest dyletant :). Mam tylko wrażenie, że twierdzenie takie znaczy w istocie tyle, że "kto w ten sposób krytykuje Żiżka, ten go prawdziwie nie poznał". Czyli jak by go znał (zakładając, że faktycznie nie zna), to by go nie potępiał w ramach wyznawanej przez siebie doktryny? Mam wrażenie, że robiłby zupełnie to samo. W dodatku mam wrażenie, że to jego prawo. Zresztą - z całego mojego komentarza to tylko jedno, wcale nie najważniejsze, zdanie. Pozdrawiam. Aha, a swoją drogą, jak np. Maciej Giertych, wzorem Żiżka, "zadaje pytanie" o właściwą ocenę zasług Pinocheta, to dobrze czy źle? A, co najlepsze, jest to typ argumentacji zupełnie jak z arsenału Żiżka właśnie.
Grzegorz Korzeniowski 05.04.2007 21:43
Z Ziemkiewicza żaden liberał, to konserwa czystej wody.
Kuba Wandachowicz 05.04.2007 18:49
@t0mek
"Każdy, kto nie zgadza się z Żiżkiem jest dyletantem?"
Nie, nie każdy. Chcesz podręcznikową definicję dyletanctwa? Ziemkiewicz Zizka najzwyczajnie w swiecie nie zna. On go potępia w ramach wyznawanej przez siebie doktryny.
Tomasz Sawczuk 05.04.2007 16:29
Nie widzę w tym tekście Ziemkiewicza niczego strasznego. Taki ma, dosadny, styl wypowiedzi i co z tego? Nie wiem też, co ma Żiżek do "michnikowego kompleksu"? "Nie wymagam tym bardziej, żeby się z nim zgadzał. Jednak w takiej sytuacji powinien raczej milczeć, niż prezentować swoje dyletanctwo." - a to niby dlaczego? Każdy, kto nie zgadza się z Żiżkiem jest dyletantem? Czy może w ramach wolności dyskusji nie wolno się nie zgadzać? A że Ziemkiewicz prezentuje to w taki lekceważący sposób? Proszę bardzo. Tak jak nieraz lewica uważa konserwatystów za ograniczonych intelektualnie oszołomów. Nie dociekając teraz, w których przypadkach ma rację. Niech się Żiżek produkuje, może i jest to w jakimś sensie ożywcze. Ale również uważam ewentualne dążenia do realizacji różnych tego typu lewicowych zamysłów za niebezpieczne. I średnio mi się widzi powrót do jakiejś "wyostrzonej polityczności", jakby tego chciała np. Kinga Dunin. Nawet w imię szlachetnych intencji. Bo w takich warunkach, jakie mamy, w takiej formie i sytuacji, to niczego innego jak "Folwarku zwierzęcego" z tego nie będzie. Aczkolwiek nie warto rezygnować z myślenia.
Marcin Nowak 05.04.2007 14:34
Rafał Ziemkiewicz to sól w oku lewicowych publicystów. Czy ktoś w ogóle kupuje ich ksiązki :)? Paradoks. A Ziemkiewicz, Łysiak, Legutko to idzie jak ciepłe bułeczki.
Cały czas trzymam sie teorii Galby, że lewicowe elity są najwyraźniej w świecie leniami ;)
Maciej Tomczak 05.04.2007 13:15
Rafał Ziemkiewicz miał szansę wypełnić puste miejsce po Lemie (no, może "odrobinę" za wysokie jak na Niego progi) i Zajdlu (nieco niższe, ale też wymagające) w polskiej literaturze science-fiction. Ale zachciało mu się politykowania. Efekty są bardzo mizerne; literatura upadła (wystarczy spojrzeć na "Ciało obce"), a w głoszonych opiniach społeczno-polityczno-ekonomicznych jest niewiele lepiej.
Dawid Dobrowolski 05.04.2007 12:08
Błogosławimy Ci, panie Kubo, za ten głos rozsądku :)
Patryk Szczerba 05.04.2007 09:29
Ale jego fantastyka to naprawdę klasyka:)jako publicysta jest mierny
Andrzej Zaranek 05.04.2007 08:47
Leczenie nie zda się na nic. Ziemkiewicz ma bowiem zawsze "słuszną rację", zaś jego oponenci pozostają w "mylnym błędzie".
Nie lubię "pisaniny" Ziemkiewicza. Czytam to co pisze, żeby nieustannie utwierdzać się w mojej niechęci do jego bażanciego śpiewu.
Oliwia Piotrowska 05.04.2007 07:58
W przypadku tak wyraźnych objawów i przymusu powtarzania, etap psychoanalitycznej diagnozy nie trwałby zapewne długo - gorzej, rzecz jasna, z leczeniem.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +190)