Facebook Google+ Twitter

I Liga. Cracovia - Kolejarz Stróże 2:2

Współautorzy: Zbigniew Siwek

Podopieczni Wojciecha Stawowego podtrzymali passę bez porażek, w spotkaniu z zespołem Kolejarza Stróże. Derbowe spotkanie drużyn z Małopolski zakończyło się remisem 2:2.

Podczas sobotniego meczu Cracovia- Kolejarz Stróże / Fot. Zbigniew SiwekU progu końca rozgrywek zaplecza Ekstraklasy, wiele jeszcze może się zmienić w ligowej tabeli. Dla krakowskiego zespołu, każdy zdobyty punkt przybliża ich do upragnionego zwycięstwa w całym sezonie - dlatego nie lekceważy żadnego rywala. Do wszystkich przeciwników podchodzimy z szacunkiem i każdy mecz chcemy wygrać. Nie jest tak, że gdy gramy ze słabszym zespołem, to będziemy jakoś inaczej się prezentowali - podkreślał przed spotkaniem z Kolejarzem Stróże pomocnik "pasów", Łukasz Zejdler. Cracovia, już nie raz w tym sezonie udowodniła, że przez słabszą formę potrafi szybko tracić zdobytą w tabeli przewagę nad rywalami. Natomiast strachu przed najbliższym rywalem nie dawał po sobie poznać Przemysław Cecherz, selekcjoner Kolejarza. Jednocześnie zaznaczał, że jego zawodnicy mieli mniej czasu na regenerację (piłkarze ze Stróża grali mecz w ostatnią środę), co w jego ocenie utrudni wywiezienie spod Wawelu punktów. Prowadzony przez niego zespół, na kilka kolejek przed końcem sezonu, plasował się w środku tabeli ze zdobyczą 36 "oczek".

Pierwsza połowa starca małopolskich zespołów, była najlepszym potwierdzeniem nieprzewidywalności sportu. Gospodarze, choć mieli kilka stuprocentowych okazji do zdobycia prowadzenia, ostatecznie schodzili do szatni ze straconą bramką. Kluczowym momentem była 28. minuta, kiedy Adam Giesa celnie dośrodkował do lidera klasyfikacji strzelców I ligi, czyli Macieja Kowalczyka - ten technicznym uderzeniem położył na łopatki golkipera Cracovii. Co ciekawe, była to jedna z niewielu tak dogodnych sytuacji dla zespołu Kolejarza. Wcześniej Łukasza Lisaka, bramkarza ze Stróż ratowała poprzeczka (po strzale Boljevica) oraz bardzo trzeźwa reakcja (w 25. minucie po uderzeniu Zejdlera, piłka odbiła się od nogi golkipera gości). Natomiast po stracie bramki, podopieczni Wojciecha Stawowego nie stracili wiatru w żagle, ale nie potrafili go nakierować go w stronę wyrównania. Po doskonałym dośrodkowaniu Bojana Puzigacy, piłkę przeją Vladimir Boljevic ale uderzona przez niego futbolówka znów natrafiła na poprzeczkę. Zawodnicy "Pasów" przez pierwsze 45 minut robili wszystko by zdobyć choć jedną bramkę, natomiast ich rywalom wystarczył tylko jeden kontratak by zapewnić sobie prowadzenie.

Podczas sobotniego meczu Cracovia - Kolejarz Stróże / Fot. Zbigniew SiwekPowrót na murawę zdecydowanie lepiej wypadł gospodarzom, którzy szybko powrócili do gry o ligowe punkty. W 51. minucie, Puzigaca przed polem karnym podał piłkę do Danielewicza, który pewnym uderzeniem w stronę słupka zapewnił Cracovii wyrównanie. Zawodników Kolejarza nie podłamała jednak strata bramki - znów w roli głównej wystąpił Kowalczyk ale jego mocy strzał z trudem zdołał obronić Pilarz. Status quo na boisku przełamał... sędzia główny, dyktując dla gospodarzy rzut karny po faulu na Danielewiczu. Boljevic pewnie wyegzekwował "jedenastkę" i tym sposobem drużyna "pasów" wyszła na prowadzenie. Podopieczni Wojciecha Stawowego nie spoczywali jednak na laurach. Prowadzenie mógł podwyższyć Marcin Budziński (uderzona przez niego futbolówka o centymetry minęła bramkę gości) czy Łukasz Zejdler (jego strzał zza pola karnego również okazał się chybiony). Wystarczył jednak moment rozkojarzenia i piłkarze ze Stróż zapewnili sobie podział punktów. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, Łukasz Bocian mocnym uderzeniem z 15 metrów pokonał Pilarza i zdobył wyrównującą bramkę. Jak by tego było mało, czerwoną kartkę otrzymał Puzigaca za niebezpieczny wślizg. "Pasy", mimo doliczonych kilku minut nie byli w stanie postawić kropki nad i. Goniąca w ligowej tabeli Termalicę Bruk-Bet Niecieczę Cracovia, straciła dobrą okazje na trzy punkty.


Cracovia - Kolejarz Stróże 2:2 (0:1)
Bramki: 0:1 - Kowalczyk '28; 1:1 - Danielewicz '51; 2:1 - Boljević '64 (karny); 2:2 - Bocian '88
Cracovia: Pilarz - Marciniak, Żytko, Nykiel, Puzigaća - Budziński, Szeliga (Zieliński '64), Danielewicz - Bernhardt (Steblecki '80), Boljević, Zejdler
Kolejarz Stróże: Lisak - Cichy, Stefanik (Gryźlak '74), Markowski, Walęciak - Niane, Giesa - Wolański, Adamek (Bocian '56), Kurowski (Arłukowicz '67) - Kowalczyk
Żółte kartki: Szeliga, Zieliński.
Czerwona kartka: Puzigaća.
Sędzia: Rafał Greń (Rzeszów)
Widzów: 5778 osób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.