Facebook Google+ Twitter

I Liga. Cracovia zremisowała z Miedzią Legnica 1:1

W ostatnim spotkaniu rundy jesiennej, Cracovia zremisowała na własnym boisku z beniaminkiem z Legnicy wynikiem 1:1. Już w 4 minucie dla gospodarzy trafił Bartłomiej Dudzic, ale tuż przed końcem pierwszej połowy wyrównującego gola zaliczył Jakub Grzegorzewski.

Gęsta mgła szczególnie dała się we znaki kibicom, jak i piłkarzom / Fot. Piotr DrabikJeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego było jasne, jak ważne dla obu zespołów jest pożegnalne spotkanie z tegoroczną rundą jesienną. Szkoleniowiec Cracovii nie ukrywał, że zdobycie na własnym boisku trzech punktów, będzie świetnym startem do wiosennej walki o awans do Ekstraklasy. To silny, wymagający i dobrze poukładany zespół. Gra w nim wielu zawodników z bogatą przeszłością w ekstraklasie. Drużyna jest na fali, wciąż się rozpędza i jest niespodzianką I ligi - tak Wojciech Stawowy mówił o sobotnich rywalach, którzy utrzymują się w górnej części tabeli pierwszej ligi. Goście z Dolnego Śląska nie zamierzają „tanio sprzedać skóry” i obiecywali swoim kibicom, że na pewno zagrają ofensywnie i będą walczyć o zwycięstwo. Ostatnie ligowe spotkania (cztery zwycięstwa z rzędu, m.in. Wartą Poznań czy ŁKS-em) w pełni potwierdzają te zapewnienia. Mówiąc o sobotnim meczu, nie można zapomnieć o decyzji wojewody małopolskiego, Jerzego Millera o zamknięciu jednej z trybun stadionu Cracovii (na ostatnim spotkaniu kibice „pasów” odpalili racę).

Radość piłkarzy Cracovii po zdobyciu bramki / Fot. Piotr DrabikPierwsze w historii spotkanie obu drużyn, fantastycznie rozpoczęło się dla gospodarzy. W 4 minucie Bernhardt podał prostopadłą piłkę do Dudzica a ten nie zmarnował stuprocentowej okazji na zdobycie prowadzenia - Ptak nie miał szans na obronę zatrzymywanego do ostatniej chwili napastnika Cracovii. Mocny początek podopiecznych Wojciecha Stawowego, zmusił rywali do obrony. Kilka minut później, Bernhardt znów pokazał się od dobrej strony ale zmarnował dobre podanie od Boljevica. Ale dobra passa piłkarzy Cracovii nie mogła trwać wiecznie - z biegiem czasu, obrona "pasów" stawała się coraz luźniejsza. Piotr Kasperkiewicz i Jakub Grzegorzewski z każdym strzałem, byli coraz bliżej odrobienia strat. Udało się to dopiero w 40 minucie, kiedy Madejski podał do Grzegorzewskiego, który przez dłuższą chwilę miotał się z futbolówką, w końcu zdecydował się na uderzenie bramki strzeżonej przez Krzysztofa Pilarza. Na ten moment czekała blisko 500-osobowa grupa wiernych kibiców Miedzi Legnica, którzy oszaleli ze szczęścia po wyrównaniu stanu gry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawa dla Miedzi Legnica wyrównali i utrzymali wynik spotkania do końca meczu.! Miedz go`rą.! Hej.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.