Facebook Google+ Twitter

I liga: GieKSa remisuje z Dolcanem 0:0 po bezbarwnym meczu

Po bardzo przeciętnym meczu, GKS Katowice zremisował z drużyną Dolcana Ząbki 0:0. Wynik z pewnością jest sprawiedliwy dla obu zespołów, po tym, co pokazali podczas 90 minut.

W piątkowym spotkaniu 8 kolejki I ligi (11 września), GKS Katowice podejmował na własnym stadionie drużynę Przywitanie obu ekip / Fot. Paweł KiliańskiDolcana Ząbki. Przy obfitych opadach deszczu, oba zespoły rywalizowały o trzy, jakże cenne ligowe punkty

Pierwszą połowę spotkania w wykonaniu obu drużyn można nazwać... po prostu nudną. Żadna ze stron nie potrafiła skutecznie zagrozić bramce przeciwnika (pierwsze i zarówno ostatnie uderzenie na bramkę w tej odsłonie meczu, nastąpiło dopiero w 27. minucie!), a gra toczyła się przeważnie w środkowej części boiska i niemal każda akcja kończyła się faulem. Gra zarówno GKS-u, jak i Dolcana bardziej przypominała ligę okręgową, niż zespoły zajmujące miejsce w pierwszej szóstce I ligi. No cóż, jaki "wysoki" poziom reprezentacji Polski i Ekstraklasy, taki również I ligi...

W szatni trenerzy musieli obudzić zawodników, bo gra zespołów w drugiej połowie wyglądała znacznie lepiej. W 58. min. napastnik GieKSy, Krzysztof Kaliciak, zdecydował się na oddanie strzału z ok. 25 metrów, piłka jednak o kilkanaście centymetrów minęła bramkę Dolcana.

Pierwsza polowa była na tyle nudna, że występ grupy tanecznej został przyjęty wielkimi brawami / Fot. Paweł KiliańskiKilka minut później, piłkę z rzutu wolnego dośrodkowywał jeden z pomocników z Ząbek na tyle dobrze, że wyskoczył do niej napastnik Dolcana i uderzył głową w kierunku bramki, niestety dla gości, kilka metrów nad bramką. Zmasowany atak na katowicką bramkę trwał. Maciej Tataj (Dolcan) mocnym strzałem starał sie zaskoczyć Jacka Gorczycę, ten jednak był obecny na posterunku.

W 75. minucie, po szybkiej kontrze przeprowadzonej przez zespół Dolcana, do piłki dopadł Benjamin Imeh i huknął jak z armaty w boczną siatkę bramki GKS-u. Chwilę później, ten samGra (szczególnie w pierwszej połowie) toczyła się przeważnie w środku boiska / Fot. Paweł Kiliański zawodnik uderzył już w światło bramki, jednak golkiper GieKSy nie miał problemów z obroną tego strzału.

W 78/ minucie spotkania, piłkę po dośrodkowaniu katowiczan wybijają goście, na tyle nieporadnie, że ta wpadła wprost pod nogi Grzegorza Goncerza. Pomocnik GKS-u
bez zastanowienia uderzył z woleja, jednak bramkarz rywali z trudem sparował piłkę. W tym
momencie spotkania, to katowiczanie byli w natarciu. Ponownie Goncerz oddaje strzał na bramkę gości, jednak minimalnie niecelnie. Chwilę później, dośrodkowanie wykonywane przez Srokę było na tyle groźne, że bramkarz Dolcanu z trudem wybił piłkę z własnej linii bramkowej.

Już w doliczonym czasie gry, jeden z pomocników gości mocno uderzył z rzutu wolnego, jednak ponownie obok bramki.

Wynik: 0:0
Widzów: ok. 4 tys. kibiców (brak gości)


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.