Facebook Google+ Twitter

I liga koszykarzy. Spójnia wciąż niepokonana

W środę rozegrano trzecią kolejkę I ligi koszykarzy. Lider tabeli, Spójnia Stargard podejmowała na własnym parkiecie Asseco Prokom II Gdynia. Gospodarze wygrali 77:68 (18:20, 23:13, 19:10, 17:25) i wciąż pozostają bez porażki.

Kapitan Spójni, Wiktor Grudziński / Fot. Paweł MajchrzakPoczątek gry gospodarzy był nieco chaotyczny, Spójnia nie trafiała z obwodu ani spod kosza, co wykorzystali goście, którzy objęli prowadzenie 5:0. Szybko trzy przewinienia popełnił Łukasz Bodych, co już na początku meczu komplikowało sytuację gospodarzy. Stargardzianie szybko znaleźli jednak swój rytm i już po 3 minutach był remis 7:7. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt, choć należy przyznać, że przy nie najwyższej skuteczności po obu stronach. Efektownymi podaniami do partnerów popisywał się rozgrywający gospodarzy, Marcin Stokłosa, a pod koszem gości dominował Wiktor Grudziński. Pierwsza odsłona wyrównana, po 10 minutach prowadzili goście 20:18.

Druga kwarta rozpoczęła się od pięciu punktów gospodarzy, którzy wyraźnie zmotywowani grali teraz bardziej zdecydowanie w defensywie. Niestety podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach, zawodnicy Spójni słabo rzucali z dystansu. Ku uciesze widzów zgromadzonych w Hali Miejskiej nie zabrakło efektownych wsadów, którymi popisywali się zawodnicy obu ekip. Wynik wciąż oscylował wokół remisu, po 5 minutach gry w II kwarcie gospodarze prowadzili z outsiderem zaledwie 27:25. W drugiej połowie drugiej odsłony ponownie dwukrotnie punkty Jakub Dłoniak, zdobywca 12 punktów dla gospodarzy / Fot. Paweł Majchrzakzdobył Grudziński (po asystach Stokłosy) i Spójnia odskoczyła na 35:29. Odpowiedź koszykarzy Asseco Prokom była natychmiastowa. Goście zdobyli cztery "oczka" z rzędu i prowadzenie gospodarzy znów stopniało do dwóch punktów (35:33). Końcówkę lepiej rozegrali stargardzianie i na przerwę schodzili z prowadzeniem 41:33.

Druga połowa zaczęła się od wymiany ciosów. Oba zespoły grały szybko, nie brakowało ostrej walki. Gospodarze z minuty na minutę rozbudowywali jednak prowadzenie i po czterech minutach gry prowadzili już 53:39, po rzucie zza linii 6,25 m Huberta Mazura. Stargardzianie w obronie zaczęli grać bardzo agresywnie, co przyniosło efekty. Gospodarze kontrolowali grę, a po "trójce" Grzegorzewskiego prowadzili już 58:41. Po 30 minutach Spójnia prowadziła 60:43.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.