Facebook Google+ Twitter

I liga koszykówki: Lublin wygrywa w Wałbrzychu

Bardzo wiele nieoczekiwanych i zaskakujących rozstrzygnięć przyniosły sobotnie spotkanie 16. kolejki zaplecza Dominet Bank Ekstraligi.

Na pierwszy plan wybija się na pewno sensacyjna porażka aspirującego do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej, Górnika Wałbrzych, który nie sprostał we własnej hali niżej notowanemu, AZS Startowi Lublin, przegrywając 86:101.

Takiego obrotu sprawy nie spodziewał się nikt. Będący ostatnio "na fali" wałbrzyszanie, którzy od sześciu spotkań nie odnotowali porażki, nie mieli nic do powiedzenia w starciu z ekipą z Lublina. Podopieczni Leszka Roupperta zasłużenie odnieśli zwycięstwo, na które w głównej mierze wpłynęła znakomita postawa Bidyńskiego i Sikory, którzy wspólnie rzucili 48 punktów.


W zespole z Wałbrzycha najlepiej trafiał Marcin Stokłosa, którzy zapisał na swoim koncie dwadzieścia punktów. Niestety, po raz kolejny nie popisał się Michał Saran, który najwyraźniej nie zaaklimatyzował się jeszcze w nowym zespole, po przyjściu ze Sportowca Częstochowa.


Do niespodziewanego rezultatu doszło również w Stargardzie Szczecińskim, gdzie miejscowa Spójnia rozprawiła się ze Sportinem Inowrocław 80:69. Dla coraz lepiej radzącej sobie Spójni było to kolejne cenne zwycięstwo, które pozwoli im odbić się od dna ligowej tabeli. Dzisiejsza porażka, to nie najlepsza wiadomość dla fanów w Inowrocławiu. Dyspozycja ich drużyny pupili w nowym roku pozostawia wiele do życzenia.


Nadzwyczaj łatwo po dwa punkty sięgnęli gracze Siarki Tarnobrzeg, którzy w tym roku są prawdziwym postrachem ligowej czołówki. Najpierw gorycz porażki w starciu z ekipą z Tarnobrzegu musiał przełknąć lider z Zielonej Góry, natomiast dziś w Tarnobrzegu nie poradził sobie Basket Kwidzyn, który przegrał 72:85.


Decydująca dla przebiegu spotkania była trzecia odsłona, która potoczyła się pod wyraźne dyktando miejscowych. Siarka wygrała tą partię aż 25:6, czym praktycznie rozwiała wszelkie nadzieje Kwidzyna na wywiezienie choćby punktu. W zespole gospodarzy brylował Karol Zych, który zdobył 23 punkty, natomiast w ekipie Basketu najjaśniejszym punktem był Amerykanin Lofton, który wywalczył 17 punktów.


U progu drugiej części sezonu z bardzo dobrej strony pokazuje się Politechnika Poznań, która powoli, acz metodycznie wydostaje się ze strefy spadkowej. Tym razem ekipa ze stolicy Wielkopolski utarła nosa we własnej hali zespołowi Sokołu Łańcut, wygrywając 92:79. Tym samym poznaniacy potwierdzają, że we własnej hali są groźni dla każdego. Najwięcej punktów dla zespołu z Poznania rzucił Tomasz Wojdyła (28 punktów), natomiast w zespole z Łańcuta dwanaście punktów zdobył Bartosz Krupa.


Bardzo zacięty przebieg miały natomiast derby Podkarpcia, w których Resovia Rzeszów zmierzyła się ze Stalą Stalowa Wola. Dzięki znakomitej drugiej kwarcie, którą rzeszowianie wygrali 26:14, podopieczni Bogdana Wołoszyna mogli święcić jakże cenny triumf w całym spotkaniu. Po końcowej syrenie na tablicy wyników widniał rezultat 76:75 dla gospodarzy.


W niedzielę dokończenie szesnastej serii spotkań. W Częstochowie miejscowy Sportowiec podejmie Zastal Zielona Góra, natomiast Znicz Pruszków podejmie beniaminka Tarnovię Tarnowo Podgórne.

Wyniki:

Górnik Wałbrzych 86:101 AZS Start Lublin

Spójnia Stargard Szczeciński 80:69 Sportino Inowrocław

Siarka Tarnobrzeg 85:72 Basket Kwidzyn

Politechnika Poznań 92:79 Sokół Łańcut

Resovia Rzeszów 76:75 Stal Stalowa Wola


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fajnie, krótko i na temat +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.