Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54905 miejsce

I liga koszykówki: Sportowiec przed meczem w Poznaniu

Już jutro w Poznaniu, koszykarze miejscowej Politechniki zmierzą się z Sportowcem Częstochowa w ramach dziewiętnastej serii spotkań zaplecza Dominet Bank Ekstraligi.

Sportowiec jedzie do Poznania z wolą zwycięstwa, fot. Bartosz StefańczykPo, ubiegłotygodniowej porażce z Sokołem Łańcut, na graczach z Częstochowy nie pozostawiono suchej nitki i jutrzejsze spotkanie będzie dla podopiecznych Arkadiusza Urbańczyka okazją do podreperowania dorobku punktowego i wydostania się z dna ligowej tabeli.


Mimo wszystko, faworytem spotkania są poznaniacy, którzy w ostatnich spotkaniach prezentują wyborną dyspozycję, krocząc od zwycięstwa do zwycięstwa. Częstochowianie nie załamują, jednak rąk, a ostatnie doniesienia dotyczące pozyskania sponsora, na pewno podziałają motywująco na graczy spod Jasnej Góry i rezultat tego pojedynku jest sprawą otwartą.


Niestety, po raz kolejny los pokrzyżował plany trenera Arkadiusza Urbańczyka , w którego zespole od paru dni panują kontuzje. Do Piotra Trepki , Artura Mrówczyńskiego oraz Dariusza Szynkiela w ostatnich dniach dołączył również Sławomir Klocek, który podczas treningu prawdopodobnie złamał palec, jednak mimo to wspomoże swoich kolegów w sobotnim pojedynku. Z jakimi zatem nadziejami zawodnicy Sportowca wyjeżdżają do stolicy Wielkopolski?

– Nie mówmy tutaj o żadnych nadziejach, bo wszystko zależy od tego, czy zawodnicy zdążą się wyleczyć, chodzi tutaj o Darka Szynkiela i Piotra Trepkę. Artur Mrówczyński grał dziś z grymasem bólu na twarzy, bo to jest naprawdę bolesna kontuzja. Może biegać praktycznie tylko w linii prostej, bo każdy gdzieś skręt, zmiana kierunku powoduje ogromny ból. Miał troszeczkę to zmrożone, ale to było widać, że gdzieś w decydujących momentach, to nie był ten Artur, który potrafi gdzieś zagrać agresywnie. Robił to wbrew temu, że gdzieś coś boli, coś przeszkadza i chwała mu za to. Mówię, jeśli wszyscy zawodnicy wrócą, przez cały tydzień przetrenujemy, to myślę, że gdzieś te dwa ostatnie mecze, to nie były takie porażki, po 16,18, czy 20 punktów, tylko, że walczymy, potrafimy się zebrać, mobilizujemy. Są dobre fragmenty, które są przeplatane czasem tylko słabymi, ale cóż. Wszystko zależy od dyspozycji, w jakiej wrócą i czy pech, które gdzieś tam ans prześladuje, w końcu nas ominie i wreszcie będziemy mogli się cieszyć z tego zwycięstwa – powiedział dla Wiadomości24.pl trener Arkadiusz Urbańczyk . 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.