Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43974 miejsce

I liga koszykówki: Transferowe niewypały w Częstochowie?

W tegorocznym sezonie, działacze ASK Sportowca Częstochowa dokonali, wydawałoby się, kilku ciekawych ruchów transferowych. Czy jednak na pewno były to decyzje przemyślane i trafne?

Z zespołem spod Jasnej Góry związali się dwaj centrzy, Tomasz Czajkowski oraz Przemysław Szymański, który wraz z rosłym Wojciechem Kukuczką miał siać postrach w strefie podkoszowej wśród innych drużyn zaplecza Dominet Bank Ekstraligi. Niestety, 23-letni center, który do zespołu Arkadiusza Urbańczyka trafił z zespołu z Żor, jak dotąd gra w przysłowiową „kratkę”, przeplatając dobre występy słabszymi. To samo tyczy się Czajkowskiego, który mimo buńczucznych zapowiedzi, przynajmniej w ostatnim czasie zawodzi na całej linii.

W ostatnich tygodniach, w związku z odejściem Michała Sarana oraz Wojciecha Kukuczki, częstochowscy sternicy znaleźli się w poważnych tarapatach, gdyż pole manewru trenera Urbańczyka zmniejszyło się praktycznie do minimum. Nieco na „wariackich papierach” udało się, jednak sfinalizować umowy z Sławomirem Klockiem, Karolem Michałkiem oraz Łukaszem Bąkiem, którego dyspozycja z wielu względów pozostawała wielką niewiadomą. Ku zaskoczeniu, właśnie popularny „Bąku” jak na razie prezentuje się z bardzo dobrej strony, w pełni wypełniając lukę po odejściu Kukuczki do Górnika Wałbrzych.

Dobre wrażenie w meczu ze Sportino pozostawił także po sobie Sławomir Klocek, który jednak we wczorajszej potyczce przeciwko Zastalowi Zielona Góra był cieniem samego siebie. Niewiele na razie można powiedzieć na temat gry Karola Michałka, który do „Świętego Miasta” z grodu nad Brdą trafił z ekipy Novum Bydgoszcz. Częstochowscy szkoleniowcy, jak na razie bardzo rzadko korzystają z usług wychowanka Polpaku Świecie, który, wygląda na to, trafił do Częstochowy, jedynie na zasadzie kosmetycznej zmiany, umożliwiającej wystawienie pełnego składu do meczu, co uniknie przyznania walkowera, tak jak miało to miejsce przy okazji pojedynku z AZS Start Lublin.

O ocenę gry swoich nowych podopiecznych, po zakończeniu wczorajszego spotkania pokusił się trener, Arkadiusz Urbańczyk: – Ich gra jest jeszcze „falowa”. Łukasz (Bąk) zagrał drugi mecz na dobrym poziomie. Sławek Klocek w Inowrocławiu bardzo dobry mecz, w dziś praktycznie nie istniał. Tomek Czajkowski, który zawsze był silnym punktem, w tym tygodniu ma trochę słabszą dyspozycję. Nie wiem czym ona jest spowodowana. Na meczu był gdzieś zagubiony. Nie mogę dopuścić do siebie takiej sytuacji, gdzie dobry gracz Przemek Szymański, bo za takiego go uważam, w jednym meczu potrafi rzucić 10, 15, 20 punktów, a w kolejnym 5-7. Także ja myślę, że jakby w każdym spotkaniu zdobywał taką średnią punktów, powiedzmy 10, to wtedy można na coś liczyć. Wystarczy, że dwóch, trzech, którzy słabiej zagrają i tak się odbiją – powiedział opiekun częstochowskiej drużyny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Transferowe niewypały w Częstochowie?", czyli co ? Proponuje jakos napisac cos o tym. Podsumowales wystepy , ale nie wyraziles swojego zdania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.