Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

129731 miejsce

I liga: Podbeskidzie zepsuło jubileusz Widzewa Łódź

W sobotnim spotkaniu Widzew Łódź stracił punkty przed własną publicznością w potyczce z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Broniący się przed spadkiem podopieczni Roberta Kasperczyka zagrali odważnie i sprawili sporą niespodziankę w Łodzi.

Przed meczem rozpoczęto jubileuszowe obchody z okazji 100-lecia Widzewa Łódź. Zanim piłkarze wyszli na murawę kibice posłuchali Orkiestry Reprezentacyjnej Republiki Genewskiej, oraz obserwowali uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej, którego na środku boiska dokonali Sylwester Cacek, właściciel klubu oraz Tomasz Sadzyński, prezydent miasta Łodzi.

Atmosferę święta przy al. Piłsudskiego mieli okazałym zwycięstwem dopełnić zawodnicy Widzewa, ale spotkanie rozpoczęło się od niespodziewanego prowadzenia gości. W 12. minucie Ncube ograł Wojciecha Szymanka i oddał mocny strzał, który zdołał obronić Maciej Mielcarz, ale przy dobitce Sylwestra Patejuka, bramkarz gospodarzy był już bezradny. Po tym golu zapachniało niespodzianką w Łodzi.

Podrażnieni takim obrotem sprawy gospodarze rzucili się od razu do odrabiania strat. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bowiem w 22. minucie Marcin Robak pewnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na Sernasie. Po chwili Widzew mógł wyjść na prowadzenie, ale potężne uderzenie Dudu z rzutu wolnego zatrzymało się na poprzeczce.

Gospodarze za wszelką cenę dążyli do strzelenia kolejnej bramki i powiodło im się to w 38. minucie gdy Robak, po podaniu Ostrowskiego, głową skierował piłkę do siatki. Było to 14. trafienie napastnika Widzewa w tym sezonie.

Wydawało się, że sobotni jubilat opanował sytuację i po przerwie dołoży kolejne gole. Stało się jednak inaczej. Podbeskidzie w drugiej połowie doprowadziło do wyrównania po bardzo mocnym strzale Dariusza Kołodzieja z rzutu wolnego. W tej sytuacji bramkarz Widzewa mógł zachować się trochę lepiej, bowiem gracz gości strzelał z ponad 20. metrów.

Widzewiacy po stracie gola nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, choć próbowali zaatakować bramkę bielszczan, ale Richard Zajac nie miał zbyt wiele pracy.

Podział punktów w Łodzi ucieszył Podbeskidzie, dla którego każda zdobycz punktowa jest na wagę złota w perspektywie walki o pierwszoligowy byt. A Widzew, mimo straty punktów, utrzymał bezpieczną przewagę nad grupą pościgową. Tylko uroczystości jubileuszowe, lider pierwszej ligi, miał nie do końca udane.


Widzew - Podbeskidzie 2:2 (2:1)

Gole: Robak (22. karny, 37.) - Patejuk (12.), Kołodziej (54.)

Widzew: Mielcarz - Broź, Ukah, Szymanek, Dudu - Ostrowski (71. Ben Radhia), Kuklis, Panka (10. Grzeszczyk), Grzelczak (80. Lisowski) - Sernas - Robak

Podbeskidzie: Zajac - Ganowicz, Broniewicz, Dancik, Osiński - Malinowski (72. Kanik), Kołodziej, Matusiak, Matawu - Ncube (84. Bagnicki), Patejuk (79. Górkiewicz)

Sędziował: Jacek Zygmunt

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.