Facebook Google+ Twitter

I liga. Spójnia Stargard przegrała w Dąbrowie Górniczej

Dramatyczny przebieg miał pierwszy mecz fazy play off pomiędzy MKS-em Dąbrowa Górnicza i Spójnią Stargard Szczeciński. Choć gospodarze prowadzili różnicą 22 punktów, losy meczu ważyły się do ostatnich sekund.

Świetna gra Jakuba Dłoniaka w IV kwarcie nie wystarczyła do zwycięstwa nad MKS-em. / Fot. Paweł MajchrzakGospodarze objęli prowadzenie już na początku spotkania, zdobywając pierwszych 6 punktów w meczu. Choć goście doprowadzili do remisu 6:6, na więcej nie było stać zawodników Spójni w pierwszej kwarcie. Stargardzianie notowali niską skuteczność, w przeciwieństwie do MKS-u (100 proc. za 2 pkt., 4/7 za 3). Gospodarze wygrali pierwszą odsłonę meczu dość łatwo 28:20.

W drugiej kwarcie gra się wyrównała. Goście wciąż mieli problemy w defensywie z Piotrem Zielińskim (13 pkt w pierwszej połowie), w ataku słabszą dyspozycję prezentowali: Hubert Mazur, Wiktor Grudziński oraz Jakub Dłoniak, który po kontuzji nie wrócił jeszcze do formy. W szeregach Spójni na pochwałę zasługiwał Marcin Stokłosa - rozgrywający stargardzian był aktywny zarówno w walce pod tablicami (3 zbiórki), jak również w ataku (9 pkt, w tym 3x3 i 4 asysty). W zdobywaniu punktów wspierał go Jerzy Koszuta, to jednak za mało, by można było odrobić straty. Dzięki pięciu "oczkom" Łukasza Szczypki w końcówce II kwarty, MKS Dąbrowa Górnicza prowadziła do przerwy ze Spójnią Stargard Szczeciński 48:34.

Po przerwie gospodarze kontynuowali świetną grę, a zza linii 6,25 m trafiał Szczypka. Po czterech minutach gry MKS objął najwyższe prowadzenie w meczu - 61:39. W III kwarcie przebudził się Hubert Mazur, którego dwie celne "trójki" dawały cień nadziei przyjezdnym na korzystny rezultat. Chwilę później MKS ponownie prowadził różnicą 21 punktów (65:44), i choć Spójnię stać było na niewielki zryw pod koniec kwarty, po 30 minutach gospodarze prowadzili 68:53 i tylko katastrofa mogła im odebrać zwycięstwo.

Ostatnia odsłona meczu to ciągła pogoń gości, głównie za sprawą Łukasza Grzegorzewskiego i Jakuba Dłoniaka. Choć wydawało się, że podopieczni trenera Wieczorka kontrolują wydarzenia na parkiecie, trzy razy za 3 punkty trafił Dłoniak i na 76 sekund przed końcem spotkania Spójnia zbliżyła się do gospodarzy na 6 "oczek" (77:83). Na więcej gości nie było jednak stać, gospodarze zachowali zimną krew i ostatecznie MKS Dąbrowa Górnicza pokonał Spójnię Stargard Szczeciński 87:77, obejmując prowadzenie 1-0 w play off (zespoły grają do 2 zwycięstw). Kolejne spotkanie rozegranie zostanie w środę, 31 marca w Stargardzie Szczecińskim.

MKS Dąbrowa Górnicza - Spójnia Stargard Szczeciński 87:77 (28:20, 20:14, 20:19, 19:24).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.