Facebook Google+ Twitter

I LO im. T. Kościuszki ma 85 lat

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-10-08 12:24

Świetni, ale wymagający profesorowie, rewelacyjna atmosfera, pierwsze miłości i przyjaźnie zawierane na długie lata - takimi wspomnieniami dzielili się absolwenci I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki. W sobotę szkoła świętowała swoje 85-lecie.

Jeden z najsłynniejszych absolwentów, Kazimierz Kutz z kolegami ze szkolnej ławy: Kryspiną Grzybek-Hryniewicz i Janem Kołpakiem. / Fot. Marzena BugałaOprócz kwiatów i listów gratulacyjnych Ewa Swiątkowska, dyrektorka szkoły, odebrała również materialne prezenty dla swojej placówki. Prezydent Mysłowic obiecał, że wybuduje salę gimnastyczną i szkolne boiska. Prezydent Lech Kaczyński oprócz życzeń przysłał również multimedialny rzutnik.

Absolwenci zjechali się ze wszystkich stron świata. Najbardziej cieszyli się ze spotkań w klasach. - Szykowaliśmy się od trzech miesięcy - uśmiecha się Barbara Olesińska (z domu Micińska). Razem z Krystyną Jeleń-Guzy maturę zdawały w 1951 roku. - Nie mieliśmy książek. Prof. Kiełbasa od biologii wszystko dyktował do zeszytów - opowiada Barbara Olesińska.

- Prof. Krzysztof od geografii zabraniał nam chodzić wieczorami do kina. W tym czasie chodziłyśmy na Promenadę na randki. On chodził za nami i zapisywał to w notesie. Na drugi dzień mówił: mogłaś się przygotować lepiej, ale o tej godzinie byłaś na Promenadzie - opowiada Krystyna Guzy.

Największą atencją cieszył się kończący tę szkołę w 1949 roku reżyser i senator Kazimierz Kutz. - Kaziu był świetnym konferansjerem naszej szkolnej orkiestry - wspomina jego rocznikowy kolega, grający na fortepianie i akordeonie Marian Korżonek. - To były czasy pierwszych, wielkich miłości - wspomina Kutz. - W każdej klasie miałem koleżankę, którą bardzo lubiłem i po lekcjach odprowadzałem do domu.

W murach "Kościuszki" średnie wykształcenie zdobyło ok. 10 tys. uczniów. A szkoła może być z nich naprawdę dumna. Przy ul. Mickiewicza uczył się również aktor Teatru Śląskiego Bernard Krawczyk. - Niestety, maturę robiłem już w studio dramatycznym przy katowickim teatrze - zastrzega Krawczyk. To właśnie w czasie nauki poznał swoją przyszłą żonę, również aktorkę Śląskiego - Lidię Bienias.

Inni słynni absolwenci? Ich nazwiskami można obdzielić kilka szkół. Artur Rojek i Przemek Myszor to liderzy Myslovitz. Sławą świetnego rzeźbiarza cieszy się Jerzy Jarnuszkiewicz. Bogusław Pochopień to były rektor Politechniki Śląskiej, ks. Wincenty Myszor jest dziekanem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego.

Inny wykładowca tej uczelni, prof. Stefan Szymutko to autor nominowanej w 2002 roku do literackiej nagrody Nike książki "Nagrobek ciotki Cili". Z pisania słynie również senator Czesław Ryszka. Konrad Pollesch to słynny fotografik, a Achilles Długajczyk w USA zasłynął jako ekspert od genetyki. W I LO maturę zdał również tragicznie zmarły aktor Andrzej Nardelli (u Adama Hanuszkiewicza zagrał m.in. Kordiana).

M.K.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobry tekst, ale tak zająłeś/aś się szczegółami, że zabrakło miejsca na konkrety. Na przykład po przeczytaniu artykułu - ten kto się jeszcze nie domyślił - nie wie z jakiego miasta jest to liceum.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.