Facebook Google+ Twitter

I love Puszcza. Akcja Greenpeace na budynku Ministerstwa Środowiska

Aktywiści Greenpeace z kilku europejskich krajów weszli dziś rano na dach Ministerstwa Środowiska w Warszawie. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę na pogarszający się stan Puszczy Białowieskiej.

Greenpeace na Ministerstwie Środowiska / Fot. Karol Grygoruk GreenpeaceEkolodzy już od lat apelują o objęcie Puszczy Białowieskiej szczególną ochroną. Białowieski Park Narodowy ciągle obejmuje 17% powierzchni Puszczy.

Minister środowiska prof. Andrzej Kraszewski chce poszerzenia parku do około 35% obszaru Puszczy. Plan ten nie zadowala ekologów, gdyż zakłada rozszerzenie o tereny będące już pod ochroną w formie rezerwatów, co ma niewiele zmienić.

- Ten pomysł to mydlenie oczu, które ma pokazać opinii publicznej jak sprawnie działa Ministerstwo Środowiska. Jeśli tak ma wyglądać poszerzenie Białowieskiego Parku Narodowego to lepiej w ogóle tego nie robić i przeznaczyć pieniądze na inne formy ochrony. Choćby ograniczenie wycinki do ilości niezbędnych lokalnym mieszkańcom czy zaprzestanie wycinki w okresie lęgowym ptaków - mówi Robert Cyglicki, dyrektor polskiego Greenpeace.

Zielone miasteczko

Przed Ministerstwem Środowiska powstaje miasteczko, do którego aktywiści Greenpeace przyjmują wszystkich, którym nieobojętny jest los Puszczy. Organizatorzy przewidzieli gry i zabawy dla dzieci, koncerty oraz pokazy tańca z ogniem.

- Oczekujemy, że minister zatrzyma wycinkę do czasu sporządzenia nowych planów urządzenia lasu i uwzględni w nich ograniczenie wyrębu drzew do ilości niezbędnych lokalnym mieszkańcom oraz wprowadzi zakaz wycinki drzew w okresie lęgowym ptaków. Cały czas otwarta pozostaje także kwestia poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego - mówi Cyglicki.

Niezadowoleni ekolodzy

Sprawa została już zgłoszona do Komisji Europejskiej z zawiadomieniem o naruszeniu prawa wspólnotowego dotyczącego dyrektywy siedliskowej, która zapewnia ochronę zagrożonym roślinom i zwierzętom. Zdaniem ekologów, brak inicjatywy ze strony władz państwowych może doprowadzić m.in. do wymarcia zagrożonego dzięcioła białogrzbietowego.

Aktywiści Greenpeace zapowiadają, że będą kontynuować protest aż do uzyskania publicznej deklaracji ministra Kraszewskiego o spełnieniu ich postulatów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przepraszam, za GreenWAR, powinno być GreenKILL.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tym przypadku należałoby zmienić nazwę organizacji na GrenWAR, gdyż tak naprawdę wyniszczają Puszczę Białowieską, lasy, ojczystą przyrodę i kraj. Właśnie napisałem: link
To co przedstawiają w tej sprawie społeczeństwu to wierutne łgarstwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.