Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18134 miejsce

I nic mi się nie chce

Syndrom poświąteczny może trapić wszystkich, którzy musieli dziś wstać do pracy. Jak wrócić do „pracowniczej normalności” z pełnym brzuchem i być może jeszcze wciąż buzującym w żyłach alkoholem?

Najtrudniej następnego, już poświątecznego ranka wygrzebać się spod ciepłem kołderki, pewnym krokiem podążyć do łazienki i wykonując jeszcze pewniejsze ruchy ubrać się, zjeść śniadanie i dotrzeć do miejsca pracy. Najtrudniej… bo w pamięci mamy długie godziny słodkiego lenistwa. Najgorzej jest popijając czarną kawę o szóstej rano przefiltrować myśli przez pryzmat - najpierw wielkich przedświątecznych przygotowań, a potem cudownych godzin nicnierobienia. Takie wypasione lenistwo nie trwa nigdy długo. I zawsze kończy się tak samo... powrotem do pracy.

Jak wrócić do normalności? Jak wbić się w ośmiogodzinny system pracy bez skutków ubocznych w postaci rozżalenia? Psychologowie twierdzą, że nie ma jednej złotej reguły na bezbolesny powrót do codzienności. A jeśli w ogóle chcemy zminimalizować poświąteczne przykrości, musimy zacząć odpowiednio nastawić swoje myślenie, zanim tak naprawdę święta się rozpoczną. Podejście do świąt… od tego zależy, jak szybko zaadaptujemy się przy swoim „nieświątecznym” biurku lub na innym „nieświątecznym” stanowisku pracy. Powstaje jednak pytanie. Kto tak naprawdę, czując w powietrzu zapach świątecznej atmosfery, nastawia się już na to, że za parę dni, kilkoma zgrabnymi ruchami, przekroczy próg swojej pracy? Niestety, prawie nikt. A i osoby z zaszczytnej grupy, która ukrywa się pod nazwą „prawie nikt” - trudno byłoby dziś znaleźć.

Nie ma jednak co narzekać (chociaż według opinii ekspertów bardzo lubimy – my Polacy - to robić), trzeba wziąć się do pracy. Jak większość z nas przezwycięży poświąteczną awersję do pracy? W bardzo prosty sposób – większość z nas potraktuje dziś swoją pracę jak przyjemność, a nie obowiązek. I to wskazówka nie tylko na dziś, nie tylko na święta, ale i na przyszłość. Wystarczy polubić swoją pracę, a zawsze chętnie będziemy do niej wracać. Wszystkim pracującym życzę wewnętrznego balansu i ochoty do działania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Dalej mam w profilu tekst o słowie:) Nie wiem dlaczego nie widać:) Zbiorę się i coś napisze, na razie dużo pracy mam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

a gdzie zginęło Twoje motto Agusia_Grochowska: coś tam było o słowie , które dwa razu powtórzone buduje mur???
tak się nie robi, jak wtedy brzmi mój komentarz, do czego on ma nawiazywać? na pewno nie do tego co teraz tam wypisujesz w swoim profilu.
A "ciemnośc widzę ciemność" to cytat .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie sie ciagle sni byla praca po nocach, w takim pozytywnym sensie, bu ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja zawsze mówię, że mi sie nie chce, a potem idę i robię;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nic mi sie nie chce, ten sam chyba stan
przeżywał gość co naprawiał mi kran.
I słyszę jak kran cieknie w łazience
i szlag chce mnie trafić na krześle się wiercę.
Lecz co to me krzesło się znowu zachwiało.
To temu od krzeseł tez się nic nie chciało."
- dalej było o maszynie do pisania...
stuknąłem w klawisze,
lecz co to maszyna ma dzisiaj nie pisze...może ktoś pamięta jak to leciało dalej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podążając za Lucyną - dokladnie, niektórzy niestety nie mieli tak leniwych i beztroskich świąt a poza tym, wierz mi, nie każdą pracę można polubić, i nie zawsze masz taką - jaką chciałabyś mieć, no ale to tak na marginesie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

przed Świętami miałem 3 tyg wolnego, wczoraj byłem 12 godz w pracy, to się nazywa spaść z wysokiego konia :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmmm..chyba, że chcecie by Bodek skomentował:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) trzeba się wspierać..Ariel- drugi anioł zaraz po Gabrielu...imię zobowiązuje:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyglądam za zagubioną istotkę wymagającą opieki "anioła stróża'? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.