Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > I nic mi się nie chce

Pozycja materiału w rankingach:

46019 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 0pkt

Oceń:

I nic mi się nie chce


Syndrom poświąteczny może trapić wszystkich, którzy musieli dziś wstać do pracy. Jak wrócić do „pracowniczej normalności” z pełnym brzuchem i być może jeszcze wciąż buzującym w żyłach alkoholem?

Najtrudniej następnego, już poświątecznego ranka wygrzebać się spod ciepłem kołderki, pewnym krokiem podążyć do łazienki i wykonując jeszcze pewniejsze ruchy ubrać się, zjeść śniadanie i dotrzeć do miejsca pracy. Najtrudniej… bo w pamięci mamy długie godziny słodkiego lenistwa. Najgorzej jest popijając czarną kawę o szóstej rano przefiltrować myśli przez pryzmat - najpierw wielkich przedświątecznych przygotowań, a potem cudownych godzin nicnierobienia. Takie wypasione lenistwo nie trwa nigdy długo. I zawsze kończy się tak samo... powrotem do pracy.

Jak wrócić do normalności? Jak wbić się w ośmiogodzinny system pracy bez skutków ubocznych w postaci rozżalenia? Psychologowie twierdzą, że nie ma jednej złotej reguły na bezbolesny powrót do codzienności. A jeśli w ogóle chcemy zminimalizować poświąteczne przykrości, musimy zacząć odpowiednio nastawić swoje myślenie, zanim tak naprawdę święta się rozpoczną. Podejście do świąt… od tego zależy, jak szybko zaadaptujemy się przy swoim „nieświątecznym” biurku lub na innym „nieświątecznym” stanowisku pracy. Powstaje jednak pytanie. Kto tak naprawdę, czując w powietrzu zapach świątecznej atmosfery, nastawia się już na to, że za parę dni, kilkoma zgrabnymi ruchami, przekroczy próg swojej pracy? Niestety, prawie nikt. A i osoby z zaszczytnej grupy, która ukrywa się pod nazwą „prawie nikt” - trudno byłoby dziś znaleźć.

Nie ma jednak co narzekać (chociaż według opinii ekspertów bardzo lubimy – my Polacy - to robić), trzeba wziąć się do pracy. Jak większość z nas przezwycięży poświąteczną awersję do pracy? W bardzo prosty sposób – większość z nas potraktuje dziś swoją pracę jak przyjemność, a nie obowiązek. I to wskazówka nie tylko na dziś, nie tylko na święta, ale i na przyszłość. Wystarczy polubić swoją pracę, a zawsze chętnie będziemy do niej wracać. Wszystkim pracującym życzę wewnętrznego balansu i ochoty do działania.

Zobacz także:

Agnieszka Grochowska OFFline profil autora

Autor: Agnieszka Grochowska

Napisz do autora

Artykuły (3) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 26 | Miejscowość: Żarów | Kraj: Polska

O mnie: Nie potrafię napisać o sobie mając do dyspozycji ograniczoną ilość znaków:)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 22

Sortuj komentarze:

Agnieszka Grochowska 14.04.2008 18:18

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 38

Dalej mam w profilu tekst o słowie:) Nie wiem dlaczego nie widać:) Zbiorę się i coś napisze, na razie dużo pracy mam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyna Wierzbicka 07.04.2008 18:10

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 34

a gdzie zginęło Twoje motto Agusia_Grochowska: coś tam było o słowie , które dwa razu powtórzone buduje mur???
tak się nie robi, jak wtedy brzmi mój komentarz, do czego on ma nawiazywać? na pewno nie do tego co teraz tam wypisujesz w swoim profilu.
A "ciemnośc widzę ciemność" to cytat .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 26.03.2008 21:26

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 37

A mnie sie ciagle sni byla praca po nocach, w takim pozytywnym sensie, bu ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Grochowska 26.03.2008 12:12

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 34

Ja zawsze mówię, że mi sie nie chce, a potem idę i robię;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyna Wierzbicka 26.03.2008 10:58

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 34

"Nic mi sie nie chce, ten sam chyba stan
przeżywał gość co naprawiał mi kran.
I słyszę jak kran cieknie w łazience
i szlag chce mnie trafić na krześle się wiercę.
Lecz co to me krzesło się znowu zachwiało.
To temu od krzeseł tez się nic nie chciało."
- dalej było o maszynie do pisania...
stuknąłem w klawisze,
lecz co to maszyna ma dzisiaj nie pisze...może ktoś pamięta jak to leciało dalej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wioleta Lepa 26.03.2008 09:37

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 29

Podążając za Lucyną - dokladnie, niektórzy niestety nie mieli tak leniwych i beztroskich świąt a poza tym, wierz mi, nie każdą pracę można polubić, i nie zawsze masz taką - jaką chciałabyś mieć, no ale to tak na marginesie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 26.03.2008 06:43

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 31

przed Świętami miałem 3 tyg wolnego, wczoraj byłem 12 godz w pracy, to się nazywa spaść z wysokiego konia :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ariel Pawelczyk 25.03.2008 23:48

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 44

hmmm..chyba, że chcecie by Bodek skomentował:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ariel Pawelczyk 25.03.2008 23:47

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 33

:) trzeba się wspierać..Ariel- drugi anioł zaraz po Gabrielu...imię zobowiązuje:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Grochowska 25.03.2008 22:43

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 32

Wyglądam za zagubioną istotkę wymagającą opieki "anioła stróża'? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.