Facebook Google+ Twitter

I po Wszystkich Świętych...

Kolejne coroczne wyrzuty sumienia za nami. Niedzielni kierowcy wracają do domów. Groby odhaczone. Obejrzyjmy film w telewizji i zaśnijmy spokojnie z poczuciem spełnionego obowiązku dobrego chrześcijanina.

Akcja "Znicz" dobiega końca. Jak na polskie warunki zakończy sie chyba dobrym wynikiem i będzie trzeba postawić mniej grobów z datą 1 listopada niż rok temu. Na Pomorzu pogoda nie dopisała. Nie przeszkodziło to jednak kierowcom wyprzedzać na linii ciągłej, czy "na trzeciego".

Na cmentarzach tłok. Nasi zmarli bliscy mogą się czuć zaskoczeni ilością ludzi którzy odwiedzają nekropolie. Ludzi nawet więcej niż na otwarciu "Saturna" w pewniej dzielnicy Gdańska. Turystyka smentarna. Tak to mi się kojarzy, kiedy przypominam sobie scenę w której dwoje młodych ludzi nie potrafiło znaleźć grobu kogoś bliskiego, po krótkiej naradzie postanowili wybrać sobie jakiś inny grób, wszak, jak to stwierdzili, byle zapalić świeczkę. Mam pewną radę dla producentów GPS. Dodajcie taką opcję, aby lokalizowało wprowadzone groby. "Za trzecim nagrobkiem skręć w lewo. 200 metrów do krzyża, skręć w prawo". Powinno pomóc.

Najlepsze ubrania pieczołowicie chronione przed molami. Panie w futrach z przykrótkimi rękawami, a panowie w przymałych kapelusikach. W tym roku zauważyłem modę na kapelusze. Może raczej sombrera. Im większe sombrero, tym lepszy status społeczny. Jakby to powiedział Freud: kapelusz przedłużeniem prestiżu. Panowie omijali skwapliwie każdą kałużę swymi wyglancowanymi trzewikami, a nobliwe panie patrzały albo z pogardą albo z zazdrością na nagrobne wiązanki. Pogarda malowała się na oczach ludzi, kiedy pewien stary człowiek zapalił znicz na grobie przystrojonym tylko świerkiem, wszak to "wiocha" stroić tylko świerkiem.

Z własnych obserwacji wiem, że panuje moda na nagrobne kompozycje, brakuje już chyba tylko speców od feng-shui. Telefony do rodziny jaki kolor zniczy w modzie i na jaki kolor będziemy stroić groby. Jak z choinką. Zresztą popatrzcie sami na groby. Widzicie?

Tego dnia niektórzy skromnie ubrani zapalili świeczkę bliskim, popatrzyli w zadumie, ustąpili pani w dużym kapeluszu. Dla nich nie było to święto, przychodzą często, bo pamiętają. Widziałem ludzi skupionych, jedni zdawali się modlić, a inni stali w zadumie, rodzice tłumaczyli dzieciom czym jest śmierć. Zapalali świeczkę, opowiadali historię o babci, o dziadku. Normalni ludzie bez telefonów i drogich odtwarzaczy MP4 na szyjach. Na chodniku spotkałem bardzo znaną panią polityk, ubraną lekko odświętnie i skromnie zarazem, nie chciała być widoczna, chciała się ukryć. Przecież wobec śmierci wszyscy są równi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ciekawy tekst. Troszkę przekolorowane, ale niestety i ja odniosłem podobne wrażenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

i o to chodzi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sarkastyczne, fakt. Ale oczywiście nieprawdziwe i przekolorowane

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z autorem. Sarkastycznie i przede wszystkim prawdziwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

cóż za sarkazm:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.11.2007 22:47

Nie wiem, byłam na cmentarzu i nie zauwazyłam ani sombrer, ani drogich MP4 na szyjach. Ale może dlatego, że malo spostrzegawcza jestem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.