Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2565 miejsce

I po zawodach, czyli jak żyć z HIV?

Byłem zadowolony z życia, wesoły, niczego mi do szczęścia nie brakowało. A do tego podobno jeszcze śliczny - tak o mnie mówiono. Nawet wiele się nie zmieniłem, chociaż czuję, że ostatnio przybyło mi lat.

Nigdy nie byłem narcyzem, ale przyznaję że podobałem się samemu sobie. Nigdy nie byłem z tego powodu zarozumiały, a jedynie zadowolony. Teraz patrzę na siebie inaczej. Mimo, że wielu nadal powie o mnie "ciacho", znienawidziłem to określenie. To, co teraz przeczytacie, to przeżycia mojego kolegi. Każde słowo jest treścią jego życia. Imię zostało zmienione.

Marcin jest studentem, żyje wśród nas i jest jeszcze bardzo młody. Kilkanaście razy zabalował na dyskotekach, parę razy poszedł z kimś do łóżka... Wystarczyło. Tylko tyle dotychczas przeżył. Tylko tyle! Teraz błaga - szanujcie życie! Na ogół pamiętał o prezerwatywach, ale czasami pokusa była silniejsza. Gdyby mógł cofnąć czas! Żyje i czuje się dobrze, nawet nie ma żadnych dolegliwości. Ale to tylko taka chwila. Jak długo? Nie wie. Będzie brał leki. I tak do śmierci. Jak długo?

Na początku kwietnia 2007, dowiedział się, że ma HIV.

Poszedł - za namową swojego wspaniałego, starszego kumpla - na test, chociaż myślał, że jego to nie dotyczy... i wyszedł plus. Potem było tylko oczekiwanie na potwierdzenie wyniku. Długie oczekiwanie i masa nerwów. Jak długo to ma? Może pół roku, może dłużej. Ilu ludzi nigdy nie zrobiło testu? I nawet o tym nie myśli. Wie tylko (z disco i ogłoszeń), ilu było chętnych na szybki seks.

Czy był kretynem? Pewnie tak - jak wielu. Czy żałuje? I tak i nie. Nie - pięknych chwil, a tak - tego, co się stało. Czy ktoś go celowo zaraził? Nie wie. Kto? Też tego nie wie. Jak będzie dalej żył? Tak samo, tylko że zupełnie inaczej.

Jeżeli kogoś mało przekonują te słowa, powinien spędzić noc na szpitalnym oddziale. Kiedy Marcin był diagnozowany, miał taką "przygodę": widział faceta, który umierał na AIDS. Po raz pierwszy w życiu poczuł się wtedy naprawdę chory. Gość, który ważył kiedyś ponad 100 kg, był chudszy niż on, a dodatkowo miał zaatakowany mózg i nie licząc okresowych przebłysków świadomości, bredził przez większość nocy. To był horror!!! Nie popełniajcie tego błędu...

Możliwości zakażenia HIV - oczywiście, gdy trafimy na kogoś zainfekowanego (a tych nie brakuje!):

1. Seks analny bez prezerwatywy - najbardziej niebezpieczna z praktyk. Najbardziej narażony jest pasywny (bierny) partner.Czynny partner (aktywny) też bardzo ryzykuje.
2. Używanie wspólnych zabawek analnych.
3. Seks oralny.
4. Jak zrobisz sobie tatuaż, to też musisz liczyć się z najgorszym. W wypasionych salonach, też podobno zdarza się, że nie zawsze dbają należycie o higienę i sterylność sprzętu.
5. Doszło do bójki, były zranienia, polała się krew... Można też mieć pecha.
6. Jesteś narkomanem i używasz tej samej igły, co ktoś inny - możesz mieć HIV!

To oczywiście nie wszystkie możliwości zakażenia się HIV, ale z pewnością te, które najczęściej mają miejsce. Poza tym każdy musi nieco pomyśleć i uważać na siebie. Nie popadajmy jednak w skrajną HIV-fobię, bo ta może nas zabić szybciej niż sam wirus. Zresztą HIV nie zakazimy się w codziennych kontaktach z osobą żyjącą z tym wirusem. Bez obaw.

Co to jest HIV, a co to jest AIDS? HIV, to ludzki wirus upośledzenia odporności organizmu na różne zakażenia, które dla niezakażonego człowieka nie byłyby groźne. Zakażenie wirusem HIV powoduje, że nasza odporność ciągle i systematycznie spada i jeśli nie będziemy się leczyć, w pewnym momencie zachorujemy na śmiertelny AIDS - Zespół Nabytego Braku Odporności. Często oba te pojęcia są mylone. Na AIDS nie ma badań, są na HIV. Na AIDS się umiera.

HIV, to jedynie zakażenie - dziś już właściwie choroba przewlekła, a nie śmiertelna. Podobnie jak np. cukrzyca. Można z nim żyć, ale wymaga ciągłego nadzoru lekarza. Pacjent bez leczenia może umrzeć. HIV można się zarazić, dlatego wirus ten niesie ze sobą ograniczenia. Nie można uprawiać seksu bez zabezpieczenia, nie można oddawać krwi. Jeżeli wiemy, że mamy zakażenie HIV i zaczyna nam spadać odporność, musimy zacząć brać leki, by nie zapaść na AIDS. Będąc świadomym życia z wirusem HIV, jesteśmy pod stałą opieką lekarza i to lekarz, wykonujący nam okresowe badania krwi, decyduje, kiedy rozpocząć podawanie lekarstw. Gdy już zaczniemy je brać, będziemy na nie skazani do końca życia. Tymczasem te leki powodują czasem skutki uboczne. U jednych mało znaczące, u innych poważne. Są to np. bóle mięśni, dolegliwości układu pokarmowego, uszkodzenia nerek lub wątroby. Biorąc leki regularnie, można jednak dożyć nawet 80 lat i umrzeć ze starości, a nie na AIDS.

Lepiej wiedzieć, czy nie? Zdecydowanie lepiej wiedzieć. To pomoże ocalić nasze - a może i wielu innych osób
- życie. Jeżeli będziemy żyć w nieświadomości, już kilka lat (od 2 do 15 lat - nie ma reguły) po zakażeniu się HIV, zachorujemy na AIDS. Czekają nas nowotwory, zapalenia płuc o bardzo silnym przebiegu, grzybice, gruźlica, oślepniemy i ogłuchniemy, a zamiast normalnych, przeciętnych 70 kg, będziemy ważyć wkrótce 35. I to już po 2 miesiącach od ataku AIDS... Leki przestają działać bardzo szybko, bo organizm jest już bardzo wyniszczony. Po roku już nas nie będzie - i nie mamy co liczyć na bezbolesną śmierć.

Podsumowując: zakażenie HIV to jeszcze nie powód, aby się zabić. Z HIV życie nadal jest piękne, tyle że trochę mniej. Czasami nawet najsilniejszych dopadają kryzysy, jednak mimo wszystko możemy żyć i dość dobrze się czuć. I jeszcze jedna ważna sprawa. Jeżeli lekarz zdiagnozuje u nas HIV - należy natychmiast powiedzieć o tym partnerowi. To trudna decyzja, ale trzeba ją podjąć, by dać szansę innym.

Mam nadzieję, że to, co przeżył mój kolega Marcin, da nam wszystkim do myślenia, pomoże w porę interweniować oraz - przede wszystkim - ustrzec się przed chorobą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Monika26
  • Monika26
  • 23.02.2012 08:49

Mój horror zaczął sie kilka dni temu. SmS od byłego z którym nie jestem ponad rok a mam ślicznego synka 2 letniego.Sms że musimy sie spotkać i porozmawiać bo chodzi tu o moje i syna zdrowie.Umówiliśmy sie.Oznajmił: musisz zrobić sobie test na HIV.Popłakałam się.Tysiąc myśli kłebiło mi sie w głowie... zroiłam test czekałam 4 dni a on w tym czasie trafił do szpitala na oddział zakaźny.On jest chory. Ja otworzyłam kopertę: hiv ujemny.Byłam szczęśliwa!! ale i zdołowana że ojciec mojego dziecka jest chory.Odwiedza syna co tydzień.Nie można przekreślać takiego człowieka ..

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Rozsądny
  • Jan Rozsądny
  • 17.01.2012 18:59

Jeśli masz pytania wejdź na
http://www.aids.gov.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
Persona Anonimowa
  • Persona Anonimowa
  • 11.08.2011 15:43

ma przerażać... zdrowi nie mają pojęcia jak czujesz się czekając na wynik powierdzający..... to dopiero jest horror.. a kiedy jeszcze czujesz że coś jest nie tak.. i okazuje sę że masz + to dopiero jest wstrząs... ja zostałam zakażona śmiercią w dniu moich 30 urodzin... happy birthday??

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gosiiia
  • Gosiiia
  • 09.06.2011 19:20

Witajcie,
przygotowując materiał dziennikarski poszukuje kontaktu z osobami, które są zarażone wirusem Hiv, ale poszukują zdrowego partnera lub żyją z osobą zdrową. Jeżeli jesteś taką osobą lub znasz kogoś takiego proszę kontakt na mój mail: m.rakowska2@tvn.pl. Rozmowa ze mną jest poufna i niezobowiązująca.
Pozdrawiam,
Gosia

Komentarz został ukrytyrozwiń
m.k
  • m.k
  • 27.01.2011 22:21

Witam ja jestem nosicielka hiv juz 4 lata lecze sie od 2 lat wiremie mam zerowa odpornosc bardzo dobra rok temu urodziłam coreczke zdrowa i śliczna jestem szczesliwa hiv to nie horror trzeba go zaakceptowac i dbac o siebie a bedzie dobrze

Komentarz został ukrytyrozwiń
kuba wojewodzki
  • kuba wojewodzki
  • 12.11.2010 20:57

dzieki za ten tekst niedawno dowiedzialem sie ze ktos z mojej bliskiej rodziny jest zarazony wirusem hiv balem sie uzywac po tej osobie szklanki ale teraz juz troszke wyluzowalem dziekuje

Komentarz został ukrytyrozwiń
krzysiek
  • krzysiek
  • 30.09.2010 17:18

Mam 24 lata,kochającą żone i 16 miesieczna córeczke ktora kocham nade wszystko! W całym moim życiu uprawiałem seks tylko z dwoma kobietami,Moją żoną i jeden raz z prostytutką z agencji od ktorej zaraziłem sie HIV!
Moja wiedza o zarażeniu wirusem HIV była w Moim przekonaniu bardzo wysoka przed spodkaniem w agencji wszystko sobie zaplanowałem gumka zadnych dotyków w miejscach intymnych żadnych pocałunków ani oralu po wszystkim szybki i dokładny prysznic to miał byc bezpieczny seks!!! Po 8 miesiacach zaczełem miec omdlenia i zawroty głowy zrobiłem test,plus.
Teraz juz wszystko pamiętam,podczas stosunku przerwałem i zaczełem poprawiac prezerwatywe dłonia,tą sama dłonia ktora 5 min pózniej dotykałem bezpośrednio penisa! Zabiłem Moją żone i skrzywdziłem Moją cureczke,żona o niczym nie wie dowiedziałem sie pare dni temu. Błagam teraz Boga by w jakiś dziwny sposób okazało sie że Moja kochana żona nie jest zarażona!!! By mogła życ dla naszej córeczki! Jeżeli na tamtym swiecie znajde kogo kolwiek kto bedzie w stanie sprawidz by Moja żona nie miała plusa to zrobie wszystko!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
dariusz z
  • dariusz z
  • 22.09.2010 07:32

ZYJE Z HIV OD 18 LAT JESTEM TRZEZWYM NARKOMANEM MAM 42 LATA I NIEWIEM CO MAM ZROBIC ZAKOCHALEM SIE W KOBIECE ALE NIE CHCE JEJ NARAZAC NA ZAKARZENIE HIV BOJE SIE TEZ POWIEDZIEC JEJ O MOJEJ CHOROBIE BO WIEM ZE SIE PRZERAZI I WSZYSTKO SIE SKONCZY CZY JEST JAKIES WYJSCIE Z TEJ SYTUACJI WIEM ZE GDY GDY ONA MNIE ZOSTAWI TO MOJE DALSZE ZYCE STRACI SENS PROSZE POMUZCIE MI

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł bardzo mi się podoba wiem wszyscy piszą, że przeraża, ale o to chodzi młodzi ludzie nie podchodzą do HIV jako do choroby, która w efekcie może doprowadzić do śmierci, ale jako do choroby przewlekłej z którą da się żyć. Dlatego też notuje się wzrost zachorowań niestety. Aby podkręcić Twój artykuł dodam epidemiologia zakażeń w Polsce do 2008r.: od wdrożenia badań w 1985 r. stwierdzono zakażenie HIV u 12.068 obywateli Polski, wśród których było co najmniej 5.476 zakażonych w związku z używaniem narkotyków (45%). W ponad 40% przypadków nie podano prawdopodobnej drogi zakażenia. Ogółem odnotowano 2.189 zachorowań na AIDS; 965 chorych zmarło. (opracowano na podstawie danych z PZH www.pzh.gov.pl).

Przestrzegam i za nim zrobicie co kolwiek zastanówcie się dwa razy

Zapraszam też na Międzynarodowy Dzień Pamięci o Osobach Zmarłych na AIDS więcej informacji na www.memorial2009.pl i www.patchwork.org.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam Twój tekst....a także wcześniejsze wypowiedzi czytelników....moim zdanie ten tekst wcale nie przeraża...bo jak pisze jest to sama prawda....każdy robi różne rzeczy na własne ryzyko..bohater nie myślał co robi...i cierpiał można powiedzieć przez własną "głupote "....każdy nastolatek czytając to wie co może go czekać jeśli będzie postępował bezmyślnie....i wcale nie zgadzam sie z opinią niektórych tu osób.....więcej takich tekstów...smutne i przykre ale bardzo ciekawe bo jak sam twierdzisz oparte na faktach...pozdrawiam +++

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.