2007-10-08 18:24, aktualizacja: 2007-10-08 19:11:45
Byłem zadowolony z życia, wesoły, niczego mi do szczęścia nie brakowało. A do tego podobno jeszcze śliczny - tak o mnie mówiono. Nawet wiele się nie zmieniłem, chociaż czuję, że ostatnio przybyło mi lat.
Piotr Andrzejak 08.10.2007 20:09
plus za temat
Lucyna Rozlatowska 08.10.2007 20:21
Temat ważny, ale do realizacji mam trochę wątpliwości. Jak dla mnie tekst jest za ostro napisany i zamiast ostrzegać i edukować, przeraża.
Tymek Wołodźko 08.10.2007 22:20
Zgadzam się z Lucy - tekst przeraża.
Poza tym kilka błędów i niedomówień, merytorycznych i takich z punktu widzenia profilaktyki.
Po pierwsze merytorycznie: seks waginalny, nie wspominasz o nim, a to ważna droga zakażenia. Z kolei seks oralny jest jedną z mniej groźnych, choć wciąż groźną - nie wiem na jakiej zasadzie dobierałeś kolejność tych dróg, ale na pewno nie jest to kolejność z punktu widzenia ryzyka.
Po drugie piszesz o Marcinie jako o wesołym imprezowiczu, owszem, skoro to prawdziwa osoba i taki był, to nie ma co kłamać, że był inny, ale podkreślasz tym samym też stereotyp, że HIV zakażają się rozwiąźli imprezowicze.
HIV może zarazić się KAŻDY, nawet jeśli to był pierwszy stosunek w życiu z kimś kogo bardzo kochasz. Można mieć bardzo dużo niezabezpieczonych stosunków i się nie zarazić, albo można mieć jeden ale taki po którym wyjdzie plus...
Dalej piszesz o umieraniu na AIDS. Takie straszenie jest bez sensu z punktu profilaktyki, może wywołać raczej strach i spowodować, że ktoś będzie się tak bardzo bał, że będzie się bał nawet zrobić badanie, bo wynik będzie go przerażał...i nie zrobi testu. Ludzie, którzy się za bardzo boją też wbrew pozorom nie żyją zdrowiej, strach paraliżuje a nie uczy - są na to liczne dowody z psychologii zdrowia. Tak więc takie straszenie nie ma sensu, tym bardziej, że i tak wszyscy wiemy co to AIDS i HIV. Poza tym lęk przed HIV jest już wystarczająco duży, nie ma sensu go wzmacniać.
Nie piszesz też o tym, że współczesna terapia może przedłużyć życie osoby z HIV albo AIDS na przykład o 50 lat, w każdym razie można mieć AIDS i dożyć spokojnej starości.
Więcej o HIV/AIDS:
link
link
link ni.org/
link
Po angielsku:
link
Zbigniew Nastarowicz 09.10.2007 01:00
w pełni rozumiem to co piszecie lecz to jest zmodyfikowane opowiadanie mojego kolegi i w sumie tak jak on to widzi i odczuwa. może hierarchia nie jest zachowana tak jak powinna ale cóż ... po za tym, przerażenie też jest formą edukacji. Z reguły jeżeli coś nas przeraża to tego nie robimy. Może właśnie to pomoże co niektórym zachować wszelkie formy zabezpieczeń i ostrożności. Nie jestem lekarzem ani też osobą z wirusem HIV i trudno mi wejść w położenie takiej osoby dlatego chciałem napisać to co ten młody chłopak przezywa.
Tymek Wołodźko 09.10.2007 16:52
...i za to dostałeś dwa plusy : )
Piotr Andrzejak 09.10.2007 23:45
bo HIV jest przerażający, i nie których tylko tak można postawić do pionu, bo rozmowa nic sie nie zyska brawo Zbyszku za artykuł
Zbigniew Nastarowicz 10.10.2007 01:24
Tymku bardzo mnie zaskoczyłeś swoim komentarzem. Dziwi mnie że potraficie zrozumieć tak prostej historii młodego człowieka. przepraszam ze nie ubarwiłem jej jak dobranockę ale chyba nie oto chodzi. pozdrawiam
sara connors 10.10.2007 15:28
ja żyje z hiv. Paradoksalnie, jestem szczęsliwa:) Nie wiem czy bardziej...zyje z virem 18 lat inie wiem jak by moje zycie wygladało bez niego. artykuł srednio mi sie spodobał, dość tendencyjny... ale brawo za poruszanie w ogóle tego tematu:) Twojemu koledze zycze akceptacji swojego hiva.... bedzie mu łatwiej
Zbigniew Nastarowicz 11.10.2007 11:56
Dziękuję za komentarz. Trudno jest pisać o czymś co nas bezpośrednio nie dotyczy. Chciałem aby inny za przyzwoleniem kolegi dowiedzieli się o tej chorobie. Również życzę Ci wytrwałości i gratuluje podejścia do tej choroby. Jeszcze raz dziękuję ... :)
Adrian Starczewski 19.10.2007 00:37
+
Wybrane oferty pracy: