Pozycja materiału w rankingach:
Dlaczego Polacy się cieszą po wyborach? Czy jest powód do radości skoro głosować możemy jedynie przeciw? Czy to nasza polska prawidłowość, jak długo jeszcze i kto temu zawinił?
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 56 | Miejscowość: Tychy | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Hołota 29.10.2007 18:57
Polakom programów czytać sie nigdy nie chciało. Drukował ktoś może program PO lub PiS znaleziony w Internecie? Nie sądzę. Jeśli już - to robili to polityczni zapaleńcy, fanatycy ;) albo studenci. Ewentualnie sami działacze partii (chociaż podczas debaty widać było, że Donald Tusk trochę się pogubił ze szpitalami).
Dopisuję się do stwierdzenia, że polskie społeczeństwo zmeirza w stronę społeczeństwa obrazkowego. Urbanowi można bardzo wiele zarzucić, ale jednak prezentuje jakiś tam punkt widzenia. Rzeczpospolita, Polska, Przekrój, Wprost, Dziennik, Gazeta Wyborcza, tytuły regionalne - dopiero poświęcając dziennie jakieś 30-60 minut wiemy, co się MNIEJ WIĘCEJ dzieje w polityce. Nie pominę też faktu, że o polityce coś trzeba wiedzieć...
Tusk zastosował 'kampanię zachodnią' a może nawet amerykańską? Sam kaczyński po wszystkim stwierdził, że inaczej przygotował się do debaty. Pracowitości i uporu Kaczyńskiem odmówić nie można. Sztab Tuska postawił na 'walkę społeczną' - dosłownie o walke o sympatię. I wygrał.
Też zgadzam się z tym, że pozamiatane - ale na pewno nie mówmy o nowej RP. Siły polityczne się przetasowały, inicjatywa na froncie należy teraz do drugiego obozu. Czy będzie to walka podjazdowa? Społeczeństwo tego nie chce. Walka pozycyjna - to już pewniejsze. Krwawa jatka - NIGDY. Teraz musi rządzić ktos sympatyczny z profesjonalnym sztabem.
Jadwiga Kowalczyk 29.10.2007 17:45
Sądze, że ciągle jeszcze zbyt mało czasu minęło abysmy z całkowitą swobodą potrafili "praktykować demokrację".
Tkwi w nas ciagle jeszcze wszczepiony przymus. Na tym jechał pan Jarosław K.
I na tym sie przejechał bo mlodzież borąca masowy udział w wyborach dała sygnal, że jest już urodzona i przystosowania do demokracji bez zadnych zaszłości i kompleksów.
Ten pan teraz szuka intensywnie "dziury w całym" czyli wymienia coraz to nowe powody swego niepowodzenia. I nie przyjdzie mu nigdy do glowy, ze tym powodem jest on sam i jego sposob sprawowania władzy. Tylko tyle i az tyle.
Adam Rajewski 29.10.2007 13:32
Zapomniałem punktu - artykuł mi się bardzo spodobał, pociesza mnie fakt, że są ludzie tak myślący :)
Adam Rajewski 29.10.2007 13:30
Obawiam się, że między programami wybierać będziemy jeszcze nieprędko. Bitwa na programy na dzisiaj jest bezcelowa, gdyż większość społeczeństwa programów gospodarczych po prostu nie zrozumie. To dlatego poprzednio wygrał PiS - Kaczyński mówił językiem zrozumiałym dla każdego - poczynając od złego układu, a skończywszy na "spieprzaj dziadu". Wielu Polaków nie zna się na zawiłościach ekonomii, polityki zagranicznej itd. Można albo próbowac im to objaśnić - czego przez 17 lat niestety nie robiono - albo cynicznie wykorzystac do własnych celów - tak jak robi to PiS.
Nie tak dawno narzekałem, przy okazji ustalania list wyborczych, że politycy traktują Polaków jak analfabetów, którzy nawet nie potrafią znaleźć nazwiska na karcie do głosowania. Uważałem to za bzdurę - i zawiodłem się. Wynik Stanisława Ziobry z PPP uświadomił mi, że nawet z zagłosowaniem na właściwą listę Polacy mają kłopot.
I jest chyba jeszcze jeden problem, tak trochę na pograniczu - wielu Polaków uznaje państwo za twór obcy i nie identyfikuje się z nim. Z tegorocznych badań, cytowanych ostatnio przez Piotra Pacewicza w sobotniej "GW" wynika m.in., że ponad połowa obywateli nie uważa niepłacenia podatków za fakt moralnie naganny. Po prostu do demokracji trzeba dojrzeć. Nam jeszcze się chyba nie udało.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +190)