Pozycja materiału w rankingach:
Znaczna część młodych osób uczęszcza na dodatkowe kursy języków obcych, zajęcia rozwijające ich zainteresowania czy też poprawiające kondycję fizyczną. Jednak od niedawna prawdziwym hitem są kursy... uwodzenia. Przeglądając oferty można odnieść wrażenie, że nie szuka się remedium na doskwierającą samotność, lecz wybiera najkorzystniejszy pakiet kablówki.
Obecnie kariera zawodowa i zdobywanie wiedzy zdominowały ludzkie życie, przez co trudno znaleźć czas na nowe znajomości, nie wspominając o prawdziwym uczuciu. Dlatego kursy uwodzenia, których niezliczoną ilość ofert znaleźć można w internecie, przeżywają oblężenie.
Jak więc w praktyce wygląda standardowy kurs uwodzenia? – Podstawowy kurs trwa trzy dni i złożony jest z dwóch części. Pierwsza część to teoria plus ćwiczenia na sali wykładowej w obecności zaproszonych kobiet oraz wymiana poglądów na tematy, które są poruszane w części teoretycznej – opowiada Andrzej „Andy” Bajko, współzałożyciel Akademii Uwodzenia. – Druga część to praktyka na mieście i w klubach nocnych. Praktyczny etap szkolenia zawsze odbywa się pod bacznym okiem trenerów, którzy pokazują, jak podchodzić, co mówić, na bieżąco poprawiają błędy i mobilizują kursantów do wykonywania ćwiczeń.
Na zajęcia przychodzą mężczyźni w wieku 17-60 lat. Powody, dla których zdecydowali się skorzystać z usług trenera, są różne: jedni szukają przygody, drudzy chcą podnieść swoją samoocenę, a inni są pochłonięci pracą, przez co ich związek stał się czystą rutyną.Zobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.68)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Niko Laos 12.01.2011 07:14
To smutne, że na temat uwodzenia wypowiadają się ludzie, którzy nie mają o tym pojęcia. Andy jest doskonałym przykładem - naprawdę nie rozumiem o czym tu w ogóle toczy się rozmowa. Gość sprzedaje materiały zerżnięte od Mystery'ego kropka w kropkę. To jest zwykła kradzież mienia intelektualnego.
Pomijając już fakt bardzo niskiej jakości i wartości materiałów Mystery'ego. Żenada do kwadratu. Dla mnie Andy jest i będzie Jarosławem Kaczyńskim polskiej sceny uwodzenia i nim pozostanie.
Czasu sporo minęło - trenerów zarówno w czasie powstawania artykułu było więcej, jak i jest ich znacznie więcej teraz. Niestety jeżeli ktoś się łudził, że poziom nie jest równie żałosny, co dwa lata temu - sromotnie się zawiedzie. Nadal na tym rynku jest kupa. I pewnie jeszcze długo będzie. Jeżeli kogoś interesują konkretne osoby i stan na dzisiaj - większość trenerów opisanych jest tutaj:
http://magiauwodzenia.blogspot.com/2010/12/polska-scena-uwo-cz-3-trenerzy.html
Tomasz Braciszewski 12.03.2010 23:22
Na szybko -" to można dostać w pysk " jak powiedział kiedyś do mnie pewien restaurator gdy spytałem go czy mogę dostać coś na szybko. W trzy dni to można wyuczyć się kilku zdań które otwierają rozmowę i pozwalają nawiązać kontakt, ale nie można się nauczyć zdobywać serca kobiety. To tajemnica i sztuka którą zgłębia się całe życie.NLS poprzez swoją powierzchowność bardzo szkodzi wielu firmom szkoleniowym które, robią sporo dobrego w zakresie neurolingwistycznego programowania.
Joanna Kwiatkowska 24.07.2008 18:48
Do Pana Me Sky
bylam kiedys zaproszona przez Andyego na jego kurs, na ktory zreszta zawsze zaprasza kobiety. po pierwsze: nigdy nie jest tam uzywane NLS. jest ale u Batki, wiec nie wiem po co piszesz ze sie tam uczyles, jak chyba jednak nie. a po drugie: nawet w tym artykule sa zacytowane Andego slowa pogrubioną czcionka, ze uczy on przede wszystkim SZCZEROŚCI wobec kobiet, wiec nie wiem , po co oczerniasz innych. czyzbys mial na celu reklame wlasnej strony? klamstwem daleko nie zajdziesz. podoba mi sie w Akademii Uwodzenia to, ze sa wlasnie zapraszane kobiety na sale, ktore z duza rezerwą mogą poobserwować i posluchac, co sie na takim kursie dzieje. i wiecie co? juz nie mam rezerwy. bede bronila tej skzoly, bo w niej faceci ucza sie tego, czego my naparwde potrzebujemy. I po tym co tam zobaczylam wiem na pewno, ze nikt tam nei uczy krzywdzacej manipulacji. w innym przypadku chyba nie bylyby zapraszane kobiety na kurs, nie? :)
Adam Marecki 16.04.2008 20:39
Ja uczyłem się u Vekana i Edela we Wrocławiu.
www.pua.net.pl
Polecam
Jacek Kowalski 10.02.2008 00:16
Z tym wybieraniem kobiet dlatego,ze są piękne na "oko" to przesada.Myślę ze liczy pierwsze spojrzenie tzw. miłość od pierwszego spojrzenia.Potem kobiety robią z takim facetem co chcą.Mądrość i nadzwyczajna uroda nie ma wtedy dla mężczyzny żadnego znaczenia.Co warta dla mężczyzny jest kobieta która zadaje się z nim ,dlatego że jest kimś. Kiedy facet przestaje być kimś taka kobieta go opuszcza.
A co robią faceci, którzy wzieli sobie za żony kobiety tylko dlatego ,że były piekne.Kiedyś je zostawiają
dla młodszych.Najlepszy dobór to taki z powodów uczuciowych.Prawdziwe uczucie nie słabnie
im bardziej szalone tym lepsze.Życie wtedy ma smak i sens.Techniki NLP są dla tych ,którzy z jakichś powodów nie maja odwagi być sobą i uwierzyć w siebie ,że mogą coś zaoferować drugiej osobie ,oraz dla oszustów.Myślę ze wystarczy się otworzyć na drugiego człowieka i nie trzeba ekstra zabiegów
a dostaniemy to co pragniemy.Niestety nasze spełnione pragnienia wcale nie muszą być dla nas dobre.
Niejeden listonosz ( nie obrażając listonoszy) wie ile szczęścia może dać kobiecie co ma męża na stanowisku.
Anna Jonczyk 05.02.2008 13:00
kontrowersyjny temat. Emancypacja kobiet i ich niezaleznośc, doprowadziły do tego iz męzczyźni muszą się uczyć uwodzenia na kursach. Zadziwiające!
Istniej chyba tylko jeden powod, dla ktorego takie szkolenia mogą mieć sens. Atrakcyjnośc mężczyzny wcale nie zalezy od jego fizycznego wyglądu, a raczej od tego kim jest. Męzczyzna zakochuję się okiem, a kobieta uchem. W podejmowaniu decyzji małżeńskich to kobiety są bardziej racjonalne i wybierają sobie partnerów o odpowiednim statusie społecznym. klientela takich kursów zapewne nie narzeka na braki w portfelu, skoro potrafi płacić takie sumy. A więc trenerom pozostaje jedynie zmienić pewne wewnetrzne przekonania panów i dodać im trochę pewności siebie. Bez moralnego kręgosłupa faktycznie NLS może być bardzo niebezpieczny, ponieważ igra z ludzkim uczuciami. Kobieta nie jest towarem i nie można jej zdobywać, tak jak się zdobywa klientów w biznesie. Jeżeli Panowie nie wiedzą jak poznać kobietę swoich marzeń, to może szkolenie pozwoli im to zrealizować . Wszelki inne wykorzystanie tych technik jest karygodne.
Mężczyźni doprawdy wolą piękne kobiety niż mądre, ponieważ patrzenie jest znacznie łatwiejsze od myslenia. A wszelkie takie szkolenia dowodzą tylko jak bardzo zagubiony jest współczesy mężczyzna.
Me Sky 25.01.2008 09:39
Prawda jest taka że od kobiet można usłyszeć że pragną poznać miłego, uczciwego i szarmanckiego mężczyznę ale codziennie potykają się o takich facetów i gardzą nimi. Kobiety mają specyficzne potrzeby i zwykle same nie zdają sobie sprawy z ich istnienia.
Jestem "artystą uwodzenia" ale nie zależy mi żeby ktoś mnie tak tytułował. Równie dobrze możecie mnie nazywać "Sierotka Marysia" albo "Kubuś Puchatek". Nie dbam o to bo liczy się tylko to co mi przynosi szczęście w życiu. Podstawą do zrobienia z kogoś dobrego uwodziciela jest właśnie zmiana jego przekonań wewnętrznych. Etap odmykania się na rzeczywistość nazywamy w naszym żargonie "wyjściem z matrixa".
Znam osobiście Andy'ego i znam po części jego metody szkoleniowe. NLS (Neuro Liguistic Seduction) którego uczy, aby uwodzić kobiety bazuje na wykorzystaniu psychologii (Neuro Liguistic Programming) i jest raczej formą stosowania trików psychologicznych działających na podświadomość uwodzonej kobiety. Dobra technika ale na początek polecałbym zupełnie coś innego.
Tak naprawdę byłem zafascynowany kiedyś tym nurtem... Wydawało mi się że użycie NLP w uwodzeniu jest potężnym narzędziem ale się pomyliłem. Większość rozczarowań z szkoleń dot. uwodzenia wynika właśnie z faktu zbytniego zawierzenia w to że stosując marne sztuczki można kobietę do czegokolwiek zmusić. Kobiety wyczuwają kiedy ktoś nie jest szczery i udaje... jest on wówczas niespójny ze sobą samym. Podzielam odczucia kobiet w tym względzie i gdybym był jedną z nich, chciałbym być uwodzony w inny sposób... szczerością!
Nie muszę manipulować by zdobyć kobietę tak jak to robi Andy, A. Batko i inni im podobni. Prawdziwa siła tkwi w szczerości! Mówię czego chcę i zwykle to dostaję. Oczywiście jest to wyższy poziom zaawansowania... do tego trzeba mieć m.in. "mocną ramę" i odpowiedni stan wewnętrzny. Wszystko da się wyćwiczyć ! Ktoś kto chce zdobyć tę umiejętność musi być zdeterminowany i powinien pragnąć zmian w stronę stawania się doskonałym uwodzicielem ale również człowiekiem. Zawsze powtarzam: "Musisz dobrze czuć się z samym sobą, jeśli chcesz by inni czuli się dobrze z Tobą".
Zapraszam na www.pickup.fora.pl gdzie dowiecie się więcej o prawdziwych uwodzicielach. Kobiety również mile widziane!:)
Marta Wieszczycka 16.01.2008 17:15
Domyślam się, że uczą się wierzyć w bzdury, które przedstawiają. Tak czy inaczej to skorupka, pod którą i tak kryje się bubel. Raczej kiepska metoda na poprawę życia uczuciowego.
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 16.01.2008 17:13
plus za materiał
co do samych kursów to jest to dla mnie czysty marketing
Lucyna Rozlatowska 16.01.2008 01:31
Marta, w przypadku dobrze wyszkolonego adepta NLP niekoniecznie wyczujesz, że to tylko maska, dlatego jestem przeciwna stosowaniu takich technik...
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)