Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9092 miejsce

I ty możesz zostać geniuszem pamięci

Jak dowodzi autor książki "Jak zostałem geniuszem pamięci", im więcej ćwiczysz, tym jesteś w danej dziedzinie lepszy. Jeśli odnieść to do naszej pamięci ze "zwykłego zapominalskiego" można zmienić się w "rycerza umysłu".

Okładka książki "Jak zostałem geniuszem pamięci. O sztuce i technice zapamiętywania", Joshua Foer / Fot. materiały prasoweTen fabularyzowany poradnik przedstawia rok z życia dziennikarza (i zarazem autora książki), który całkiem przypadkowo zgłębiał temat najinteligentniejszego człowieka na świecie, a to z kolei doprowadziło go do Mistrzostw w Zapamiętywaniu. Joshua Foer dowiedział się wówczas, że systematyczne ćwiczenia mogą poprawić pamięć do tego stopnia, że ze zwykłej osoby, której zdarza się zapomnieć numeru telefonu do znajomego, gdzie zostawiła klucze i po co właśnie otworzyła lodówkę może stać się mnemonistą, który z powodzeniem wskaże kolejność kart w przetasowanej talii (na zapamiętanie mając maksymalnie pięć minut). Zachęcony przez uczestników Mistrzostw USA w Zapamiętywaniu postanowił podjąć wyzwanie i najbliższy rok spędzić na ćwiczeniach pamięci, by móc wziąć udział w kolejnej edycji mistrzostw.

Książce przyświeca myśl: zostań "rycerzem umysłu" i zainwestuj w swoją pamięć wewnętrzną, gdy ta zewnętrza zaczyna dominować nad twoim życiem. Nowoczesna technika wyręcza nas w wielu kwestiach. "Obecnie często mamy wrażenie, że pamiętamy bardzo mało. Kiedy się budzę, zaglądam przede wszystkim do kalendarza, by sprawdzić, co mam do zrobienia. Gdy wsiadam do samochodu, włączam GPS-a, który doprowadzi mnie do celu. Kiedy siadam do pracy, włączam odtwarzanie w dyktafonie, albo zaglądam do notesu, w którym mam notatki. Pamięć obrazów zastępują mi fotografie, pamięć wiedzy - książki, a obecnie dzięki Google rzadko w ogóle muszę coś zapamiętywać poza kluczowymi słowami potrzebnymi do wyszukiwania informacji". Zapewne większość z nas, czytając ten fragment utożsamiała się z autorem. Po co więc cokolwiek zmieniać, skoro dzisiejsze życie jest tak wygodne? Foer zgadza się tutaj ze stwierdzeniem jednego mnemonisty: to, jak odbieramy świat i jak sobie z nim radzimy wynika z tego, co pamiętamy. To jak zachowujemy się w danym momencie, zależy od naszych dotychczasowych doświadczeń i wspomnień, które nie wynikają z zastosowania zewnętrznej pamięci. Dla wielu osób zawody w zapamiętywaniu mogą wydawać się bez sensu. Jednak ich organizacja może być wypowiedzeniem wojny zapomnieniu, by powrócić do pierwotnych ludzkich umiejętności.

Poradnik nie jest naukowym bełkotem, przez który ciężko przebrnąć. Wręcz przeciwnie - czyta się go bardzo szybko, towarzysząc bohaterowi w codziennych, systematycznych ćwiczeniach nad pamięcią. Na podstawie publikacji czytelnicy mogą zrozumieć, jak należy ćwiczyć pamięć i jak wykorzystać określone techniki mnemoniczne w codziennym życiu. Jedną z najbardziej polecanych jest budowanie "pałaców pamięci". Polega ona na wykorzystaniu pamięci przestrzennej do porządkowania i przechowywania informacji, które nie są zbyt łatwe do przyswojenia. I tak bardzo długą listę zakupów można umieścić w swoim domu, zestawiając dane produkty w śmiesznych sytuacjach, co ułatwia zapamiętywanie. Istotne jest również by zapamiętać dany obraz wszystkimi zmysłami. Trudno bowiem zapomnieć o zakupie pleśniowego sera, który w naszej głowie przyjął rozmiar basenu na progu domu i którego woń odstrasza naszego kota.

Jak obiektywnie ocenia Joshua Foer rok pracy nad pamięcią rzeczywiście coś zmienił. Autor może teraz zapamiętywać więcej poezji, nazwisk, więcej niepowiązanych ze sobą informacji. Przyswojenie monarchów brytyjskich, kadencji kolejnych amerykańskich sekretarzy zasobów wewnętrznych czy wszystkich bitew z okresu pierwszej i drugiej wojny światowej nie stanowi większego problemu. Pytanie tylko czy takie umiejętności przydatne są w dorosłym życiu? Autorowi nadal zdarza się zapominać o różnych kwestiach, nadal w swej pracy korzysta z dyktafonu, a listę zakupów łatwiej jest mu gdzieś zapisać. Jak sam jednak stwierdza: "Najważniejsze po tym roku nie było to, jak się nauczyć na pamięć wiersza, lecz raczej coś znacznie bardziej ogólnego, co miało mi służyć przez całe życie. Moje doświadczenia potwierdziły prawdziwość starego powiedzenia, że ćwiczenie czyni mistrza. Musi ono jednak być świadome i celowe, skoncentrowane na jednym zadaniu. Przekonałem się, że wystarczy odpowiednia motywacja, skupienie i przede wszystkim czas, a możemy osiągnąć niezwykłe rzeczy."

Nie trudno domyślić się, że takie odkrycie daje poczucie siły. Praca nad samym sobą może przynieść wiele satysfakcji. A jak się za to zabrać? Niewątpliwie książka "Jak zostałem geniuszem pamięci. O sztuce i technice zapamiętywania" wskaże nam konkretną drogę do rozwijania swojego umysłu.


"Jak zostałem geniuszem pamięci. O sztuce i technice zapamiętywania", Joshua Foer, Media Rodzina, Poznań 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.