Facebook Google+ Twitter

I zgasną wszystkie światła...

28 marca o godzinie 20.30 rozpocznie się "Godzina dla Ziemi". Akcja organizowana jest przez międzynarodową organizację ekologiczną WWF.

 / Fot. http://wwf.pl/informacje/news.php?idn=319Po raz pierwszy akcja odbyła się 2007 roku w Sydney. Do akcji może przyłączyć się każda osoba, gasząc w wyznaczonym czasie światła w domu czy biurze. Cały czas trwa rejestracja uczestników. Biorą w niej udział firmy, instytucje i zwykli ludzie.

Akcja ma na celu ukazanie problemu zmian klimatycznych na naszej planecie, Dotychczas wiadomo, że w trzeciej edycji „Godziny dla Ziemi”, wezmą udział co najmniej 64 kraje i 168 miast; dwa razy więcej niż w ubiegłym roku.

W Polsce na ten czas światła będą wyłączone m.in. w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, w katowickim Spodku i lubelskim ratuszu. Wśród polskich gwiazd akcję wspierają m.in. Reni Jusis, Karolina Korwin Piotrowska, Jarosław Kret, Mateusz Kusznierewicz, Piasek, Michał Piróg, Magda Różdżka.

Szczegółowe informacje i rejestracja na:

http://www.wwf.pl/godzinadlaziemi/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Obowiązku niema. Ja biorę udział w akcji, chociaż w ocieplenie nie wierzę.
Wyłącz... link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.03.2009 22:09

W we własnym domu gaszę zbędne światła na noc odcinam gaz do podgrzewaczy wody by "świeczka" przez noc bez celu się nie paliła, na bieżąco naprawiam krany by kapaniem nie zużywać więcej wody niż to konieczne kiedy ostatnio definitywnemu zużyciu uległ dolnopłuk nowy kupiłem taki z wyborem spuszczenia całej lub połowy wody. Staram się dzielić śmieci na plastiki, szkło, metal, papier i organiczne cztery pierwsze w miarę możliwości wynoszę do "dzwonków" organiczne lądują w "zsypie" - za co jestem karany przez miasto podwyżką opłat za wywóz śmieci z komentarzem jednego z włodarzy "bo mieszkańcy nie chcą segregować śmieci". Autko którego używam pali na trasie 5,2L E95 po mieście około 7,5L i dość często sprawdzam jakość spalin. Wydaje mi się że jestem dość uczciwy w stwierdzeniu że o ekologię dbam i to co robię uważam za normalne oraz uzasadnione ekonomicznie. Natomiast wszelkie takie akcje powodują we mnie automatyczny odruch pawłowa w postaci chęci czynienia dokładnie odwrotnie. Może to efekt przymuszania mniej czy bardziej siłowego do marszów pierwszomajowych, apeli i innych tego typu masówek który spowodował reakcje obronne objawiające się w taki sposób, może ale tak czy siak nie zamierzam tego zmieniać bo jestem przeciwnikiem wszelkiego przymusu i nagonek. Może nie widzę w nich żadnego sensu a może nawet sens odwrotny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie takie akcje robią się coraz ciekawsze. Pytanie kto zyska? Planeta, ludzkość, przęciętny zjadacz (chleba, kaszy, ryżu albo hamburgera) czy organizacje ekologiczne? Zgadzam się, że cżłowiek jest myśliwym, ale domeną myśliwych jest, że zabierają tyle ile potrzebują. Wielu ludzi nie rozumnie niestety tego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eeeech, jak ja lubie takie akcje.
Kosmiczny zmasowany atak motyli.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.03.2009 00:29

Homo sapiens jak każdy gatunek będący bardziej myśliwym (na co wskazuje budowa) niż zwierzyną naturalnie dąży do podporządkowania sobie określonego terytorium i używa dóbr które się tam znajdują do momentu ich wyczerpania. Jeśli na jego terenie kończy się dostęp do karmy (zasobów) albo poszerza swoje terytorium zagarniając takie w którym pożywienia nie bak (czasem kosztem innych) albo opuszcza je i poszukuje nowego gdzieś indziej (przeganiając aktualnie nim władających). tak wygląda życie w naturze co wcale nie usprawiedliwia ogromnego marnotrawstwa do jakiego człowiek jako gatunek się przyczynia i które należy w miarę możliwości ograniczać lecz nie w sposób nakazowo mandatowy jak próbuje się to realizować aktualnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jasne, że sama akcja prowadzi do komercjalizacji i zysku organizacji ekologicznych. To nic dziwnego, gdy jeden gatunek wypiera inny, ale homo sapiens najczęsciej robi to bezmyślnie i bez uzasadnienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 20:17

Szanowny Michale (Mazik) Gdyby nie efekt cieplarniany średnioroczna temperatura na ziemi byłaby w okolicach o około 50 stopni Celsjusza niższa co praktycznie uniemożliwiło by wegetację 90% gatunków na ziemi. To że jeden gatunek doprowadza do wyginięcia innych też nie jest niczym nadzwyczajnym i niejednokrotnie zdarzało się już zanim pojawił się homo sapiens.

Jak najbardziej jestem zwolennikiem dbania o swoje otoczenie w tym o środowisko ale każde formy masowe wzbudzają we mnie naturalne pytanie komy się to opłaca....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Również uważam, że mamy spory wpływ na planetę. Przykładem jest dla mnie choćby efekt cieplarniany do którego przyczyniliśmy się w dużym stopniu. Zaśmiecenie to również nasza sprawka nie mówiąc już o wysyłce odpadów w kosmos. Homo sapiens przyczynił się do wymarcia wielu gatunków zwierząt. Niedługo nie będzie już ani białych lwów, dziobaków i wielu innych gatunków. Czerwona Księga jest z każdym rokiem uzupełniana. Sama akcja miałaby sens, gdyby uświadomiła ludziom potrzebę dbania o środowisko. W innym wypadku pozostanie dla uczestników tylko ciekawostką i bezcelowym wyłączeniem żarówek. Ciekawe ile procent ludzi zastanowi się nad sensem inicjatywy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No jako ludzie mamy wpływ na to co się wokół dzieje. Ale na szczęście natura i prawa wszelakie w końcu z tym się rozprawią, bo zmieniać ich nie możemy;).

Ja także przechodzę obok takiego marszu obojętnie. Jakby zamiast godziny bez światła była to godzina spaceru, podziwiania przyrody i refleksji nad własnym stosunkiem do środowiska (z jednej strony akcje z żarówkami, globalne ocieplenie z winy człowieka itp. to najprawdopodobniej blef, z drugiej nie powinniśmy - stojąc w opozycji - bez zastanowienia dokładać się do zniszczeń/zmian, np. wyrzucając na trawę jakieś polimery), to by było ciekawie. Tak uważam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 01:15

To kiedy to jest żebym nie zapomniał włączyć wtedy jak najwięcej świateł ?? Jestem przeciwnikiem każdej masówki a takich bezsensownych w szczególności. Nie wiem czy ktoś się tym interesuje ale jakby byli chętni to napiszę.
1. Równoczesne wyłączenie i włączenie źródeł światła na jedną godzinę w jednej chwili zmniejszy a następnie zwiększy zapotrzebowanie na energię elektryczną o około 1-5% co samo z siebie zakłóci prawidłowe działanie sieci przesyłowych i urządzeń wytwórczych.
2. Wyłączenie "energooszczędnej" świetlówki kompaktowej na 1 godzinę jest bezcelowe gdyż po pierwsze powoduje nadmierne jest zużycie (sensowność powyżej 2 godzin) a po drugie powtórne jej włączenie pochłonie 10% zaoszczędzonej energii a takich źródeł światła jest całkiem sporo.
3. Jeśli oglądacie telewizor to dla własnego zdrowia (wzrok) należy równocześnie włączyć za nim niewielkie źródło światła żeby nie powodować nadmiernego zmęczenia wzroku. Wyłączenie tej żarówki bez wyłączenia telewizora jest irracjonalne również z powodu udawanego oszczędzania gdyż oszczędzamy przez wyłączenie np 15-25W żarówki gdy tymczasem 15-500W telewizor spokojnie sobie działa.

Tak przy okazji wyrazem jak wielkiego zadufania w sobie jest wiara że taki nieistotny i nic nie znaczący gatunek jak homo sapiens żyjący przez zaledwie mgnienie oka w stosunku do istnienia planety który zniknie z jej powierzchni tak samo niezauważenie jak się pojawił mógłby mieć jakiś istotny wpływ na całą planetę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.