Facebook Google+ Twitter

IAAF Sztokholm: Powell lepszy od Bolta na 100 m

Asafa Powell lepszy w pojedynku najszybszych ludzi świata. Podczas mityngu IAAF w Sztokholmie pokonał na 100 m swojego rodaka, Usaina Bolta. Polskie tyczkarki – Monika Pyrek i Anna Rogowska – uległy tylko Jelenie Isinbajewej.

 / Fot. http://iaaf.org/gp08/results/eventcode=3921/index.htmlPrestiżowy pojedynek Usaina Bolta i Asafy Powella w biegu na 100 m miał być ozdobę lekkoatletycznego wieczoru w stolicy Szwecji. Dwaj Jamajczycy legitymują się najlepszymi wynikami w historii sprintu – Bolt przed dwoma miesiącami odebrał Powellowi rekord świata, uzyskując 9,72 s. We wtorek, na bieżni w Sztokholmie, górą był jednak powracający po licznych kontuzjach Powell (9,88), który minimalnie wyprzedził swojego największego rywala (9,89).

Był to przedsmak rywalizacji o medale w sprincie, jakiej świadkami będziemy podczas igrzysk w Pekinie. Trzeba pamiętać, że do walki o olimpijskie złoto zapewne włączy się też mistrz świata z Osaki, Tyson Gay. Podczas czerwcowych mistrzostw USA przebiegł setkę w 9,68, ale przy zbyt mocnym, sprzyjającym wietrze i wynik nie mógł zostać uznany.

Do rekordu świata zabrakło sekundy


Wiele emocji podczas zawodów w Sztokholmie wzbudził bieg kobiet na 5000 m. Etiopka Meseret Defar samotnie prowadziła przez większą część dystansu, walcząc o poprawienie rekordu świata. Mimo znakomitego tempa (szczególnie na ostatnich okrążeniach), nie udała jej się ta sztuka – uzyskała 14:12,32. Do rekordu zabrakło zaledwie jednej sekundy.

Bardzo dobry czas uzyskał też Abubaker Kaki Khamis z Sudanu na dystansie 1000 m. 2:13,93 to nowy rekord świata juniorów w tej konkurencji. Khamis jeszcze dwa tygodnie temu błyszczał podczas MŚ juniorów w Bydgoszczy, a obecnie jest głównym kandydatem do złotego medalu na 800 m w Pekinie. Podobnie zresztą jak płotkarz Dayron Robles, który po raz kolejny pokonał barierę 13 sekund na 110 m ppł – tym razem uzyskał 12,91, a więc tylko o dwie setne gorzej niż w piątek w Paryżu i o cztery setne gorzej od własnego rekordu świata. To ósmy z rzędu triumf Roblesa w tym sezonie.

W skoku w dal kobiet zdecydowanie najlepsza okazała się Portugalka Naide Gomes. Rezultat 7,04 m to najlepszy tegoroczny wynik na świecie. Faworytka gospodarzy, Carolina Klüft, poprawiała się z próby na próbę, ale skończyła tylko na odległości 6,71. Bardzo silna była obsada biegu mężczyzna na 400 m, choć zabrakło w niej tym razem LaShawana Merritta. Pozbawiony presji ze strony największego rywala Jeremy Wariner zwyciężył bez większego trudu (44,29 s).

Polki straszą Isinbajewą


Spośród polskich reprezentantów startujących w Sztokholmie, najlepiej zaprezentowały się tyczkarki. Monika Pyrek zajęła drugie miejsce z wynikiem 4,70 m, a tuż za nią znalazła się Anna Rogowska (4,60). Forma polskich zawodniczek, od lat należących do światowej czołówki, zdaje się rosnąć z tygodnia na tydzień. We wtorek lepsza okazała się tylko, co było do przewidzenia, Jelena Isinbajewa (4,85). Rosjanka tym razem nie miała okazji atakować rekordu świata, bo już na wysokości 4,95 zaliczyła trzy zrzutki.

Gorąco dopingowani byli powracający po kontuzjach reprezentanci gospodarzy. Christian Olsson w trójskoku uzyskał 17,00 m, ale było widać, że jeszcze nie jest w najwyższej formie. Z kolei Stefan Holm wygrał konkurs skoku wzwyż, ale z przeciętnym wynikiem 2,30 m. W tej samej konkurencji wśród kobiet swój rekord śrubuje Chorwatka Blanka Vlašić, która odniosła 34. z rzędu zwycięstwo. Tym razem wystarczył jej rezultat 2,02.

Świetny wynik uzyskała amerykańska sztafeta 4x100 m, złożona z... płotkarza i 200-metrowców. Nieoczekiwanie pokonali swoich teoretycznie mocniejszych kolegów, ustanawiając przy tym rekord mityngu (37,99 s). Trzecie miejsce w tym biegu zajęli Polacy (38,61), którzy wcześniej startowali też na 100 m indywidualnie. Najlepiej z nich wypadł Łukasz Chyła (10,32), nieco słabiej pobiegli Marcin Jędrusiński (10,41) i Marcin Nowak (10,45). Dariusz Kuć startował tylko w biegu sztafetowym.

Pełne wyniki są dostępne na oficjalnej stronie IAAF.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Cieszy dobry start tyczkarek, ale Rogowska nadal nie jest sobą. Miejmy nadzieje, że IO ją zmobilizują. O medal Pyrek jestem prawie pewien.
+ Za relację:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.