Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23670 miejsce

Ice Bucket Challenge. Pomoc przez zabawę czy sposób na autopromocję?

Do oblania się zimną wodą zaproszono prezydentów Rosji i USA, moda na pomaganie zapanowała wśród celebrytów, a marketingowcy jednego z koncernów wpadli na pomysł wypromowania wodoodpornego smartfona.

https://flic.kr/p/oC6mFg / Fot. Anthony Quintano/CC-BY 2.0Zasady wydają się proste. Osoba nominowana do wyzwania oblewa się wiadrem zimnej wody i nominuje kolejne. Wszystko filmuje i publikuje w mediach społecznościowych. Kto nie podoła temu zadaniu w ciągu 24 godzin wpłaca 100$ na konto Stowarzyszenia Walki z ALS, czyli stwardnienia zanikowego bocznego. W praktyce osoby oblewające się wodą także wpłacają pieniądze na ten cel. Ma to być 10 dolarów, ale sumy bywają większe. Akcja bije rekordy popularności dzięki Facebookowi, na którym użytkownicy chętnie publikują swoje nagrania, a także dzięki celebrytom i znanym osobom, które zdecydowały się wspomóc akcję.

Krakowscy jezuici wzięli udział w Ice Bucket Challenge


Wśród znanych osób oblewających się lodowatą wodą nie zabrakło twórcy Facebooka, Marka Zuckerberga. Ten z kolei nominował Billa Gatesa. Założyciel Microsoftu przyjął wyzwanie i podszedł do niego w nietypowy sposób. Zaprojektował konstrukcję. Po pociągnięciu za sznurek wiadro zimnej wody oblało Gatesa. Wyzwaniu za to nie sprostał prezydent USA Barack Obama, wolał wpłacić pieniądze na rzecz walki z chorobą. Nominowali go koszykarz LeBron James oraz piosenkarz Justin Bieber.

Jedną z najciekawszych trójek nominował Vin Diesel, gwiazda filmu "Szybcy i wściekli". Wyzwanie rzucił Michelle Obamie, Angelinie Jolie i Władimirowi Putinowi. Prezydent Rosji póki co nie odpowiedział na wyzwanie. O równie nietypową nominacje pokusiła się piosenkarka Shakira, która wybrała… papieża Franciszka. Biskup Rzymu nie nagrał spektakularnego filmiku, ale za odpowiedz na wyzwanie uznaje się jego post na Twitterze: "Chrześcijanin potrafi dawać. Jego życie jest pełne wielkodusznych uczynków – lecz ukrytych – dla bliźniego". Włoska prasa interpretuje to jako chęć przypomnienia, że pomagać powinno się na co dzień, bez rozgłosu.

Franciszkanie odpowiedzieli jezuitom na Ice Bucket Challenge


Akcja Ice Bucket Challenge stała się tak popularna, że trudno określić, czy sławne osoby biorące w niej udział robią to ze względu na modę na pomaganie, czy jednak chcą szczerze wesprzeć akcję. Duże wątpliwości co do szczerości intencji wzbudził koncern Samsung. Zmodyfikował zasady wyzwania tak, że oblano wodoodporny smartfon Galaxy S5. Samsung nominował iPhone'a, Nokię i HTC, które nie są wodoodporne. Podejście firmy skrytykowano za chęć zareklamowania swojego nowego telefonu kosztem akcji charytatywnej.

O istocie akcji zapominają także zwykli użytkownicy Facebooka. Na fanpage’u wyśmiewającym osoby, które nie rozumieją zasad wyzwania można znaleźć nietypowe wpisy. Niektórzy nawet nie wspominają o wpłacie pieniędzy na rzecz fundacji. Od nominowanych osób, które nie sprostają wyzwaniu, domagają się czekolady, chipsów, pizzy, papierosów, a także butelki wódki.

Pomysłodawcy akcji wybrali symboliczny kubeł zimnej wody z prostego powodu. Oblewający się ma wtedy możliwość poczuć się przez chwilę jak chory zmagający się z ALS. Wiele osób jest jednak zdania, że oblewanie się jest marnotrawstwem wody. W Polsce głośno było o jezuitach i franciszkanach, którzy zwrócili uwagę na ten problem. Jezuici nie oblali się wodą, ale oddali głos Janinie Ochojskiej z Polskiej Akcji Humanitarnej. Przypomniała, że są miejsca na świecie, gdzie kobiety muszą przemierzyć wiele kilometrów, by zdobyć wiadro wody. Franciszkanie w odpowiedzi na nominację jezuitów pokazali filmik z Afryki, w którym co prawda leje się woda, ale do kubeczków dzieci.

źródła:
rp.pl
tvn24
bucket
natemat.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.