Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

84029 miejsce

Idealny "Mąż zastępczy"

"Mąż zastępczy" Joanny Chmielewskiej to zabawna i ciepła powieść obyczajowa, która jednocześnie zmusza do refleksji nad własnym życiem.

okladka / Fot. wydawnictwo MGMoje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny M. Chmielewskiej - "Karminowy szal", było bardzo udane. W związku z czym, gdy zobaczyłam jej nową powieść - "Mąż zastępczy", musiałam ją poznać. Musicie przyznać, że tytuł jest intrygujący.

Głównym bohaterem jest Piotr Kowalczyk, mężczyzna w średnim wieku, którego przed kilkoma miesiącami zostawiła żona i związała się z jego szefem. Jak można się domyślić, Piotr odszedł z pracy, gdyż nie chciał mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. Potem nie mógł znaleźć stałego zajęcia, aż w końcu, przypadkiem, wpadł na nietypowy pomysł na biznes. Postanowił zostać... mężem zastępczym. Brzmi dziwnie? Nie ma się czego obawiać, Piotr nie został panem do towarzystwa, lecz "złotą rączką" od męskich prac domowych, której potrzebuje wiele samotnych kobiet. Cieknący kran, pomalowanie mieszkania czy montaż mebli - to dla niego żaden problem. Jak głosi jego ogłoszenie:

Zawsze jest miły, uśmiechnięty,
pracuje szybko, bez zachęty.
Naprawi, wkręci, zaszpachluje,
doradzi, ściany pomaluje.
Na stół wykłada wszystkie karty,
na propozycje jest otwarty.
A przy tym nie marudzi wciąż,
taki zastępczy mąż - nie mąż.


Jednak Piotrowi zdarzają się także zapytania o nietypowe usługi. Wyrzucenie nietoperza z mieszkania, ściągnięcie kota z drzewa czy przewiezienie skunksa własnym samochodem. Mężczyźnie coraz bardziej podoba się nowa praca i przynosi mu satysfakcję. Dodatkowo, dzięki temu zajęciu ma nadzieję poznać psychikę kobiecą i zrozumieć własną żonę. Czy mu się uda?

Piotr w nowym zajęciu poznaje całą masę nietuzinkowych kobiet - m.in. Józefinę Klepacką, antypatyczną starszą panią zapatrzoną w swojego kota Hrabiego jak w obrazek i niedopuszczającą do siebie ludzi; Jagodę Węgielską i jej córeczkę Antosię, która jest żądna wiedzy i zadaje całe mnóstwo pytań, także niewygodnych oraz Jolanty Czernik, która postanowiła napisać kryminał i ma wiele niecodziennych pomysłów fabularnych do sprawdzenia empirycznie. Nic więcej nie zdradzę, bo zepsułabym zabawę. Dodam jedynie, że dzięki jednemu ze zleceń Piotr trafia do Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem, znanej z "Karminowego szalu" i to miejsce wywiera na nim duże wrażenie...

"Mąż zastępczy" to zabawna i ciepła powieść obyczajowa, która bawi i wzrusza. Czyta się ją bardzo szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem, zanim się obejrzałam byłam już na końcu. Jej tematyka zdecydowanie różni się od nieco przygnębiającego "Karminowego szalu", który podobał mi się trochę mniej.

Mimo że powieść napisana jest w trzeciej osobie, to jednak wydarzenia opisywane są z perspektywy Piotra. Dzięki temu możemy poznać jego przemyślenia, wspomnienia i marzenia. Szczególnie miło myśli o matce, na którą zawsze może liczyć, która zawsze czeka na niego z domowym rosołem - remedium na całe zło. Jej jednak jego nowa profesja nie do końca się podoba.

Dużym walorem tej książki jest dystans do świata autorki oraz wszechobecne poczucie humoru. Powieść zmusza także do refleksji nad własnym życiem. Może warto czasem postawić wszystko na jedną kartę, nie poddawać się, tylko walczyć o własne szczęście? Polecam ją miłośnikom powieści obyczajowych oraz Joanny M. Chmielewskiej. To znakomita lektura na poprawę humoru.

Joanna M. Chmielewska jest polską pisarką, specjalizującą się w powieściach obyczajowych i książkach dla dzieci. W swoim dorobku ma m.in. "Sukienkę z mgieł" oraz "Poduszkę w różowe słonie".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.