Facebook Google+ Twitter

Idealny mężczyzna, czyli "Waleczny Rycerz. Historia Williama Marshala"

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2010-08-19 18:49

"Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy, orły, sokoły, herosy!? Gdzie ci mężczyźni...?". Rozglądałam się dokładnie i nie mogłam żadnego znaleźć. Książka Elizabeth Chadwick "Waleczny Rycerz. Historia Williama Marshala" jednak przywróciła mi wiarę w to, że prawdziwi mężczyźni istnieją.

Elizabeth Chadwick "Waleczny Rycerz. Historia Williama Marshala". / Fot. Okładka książki"Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy, orły, sokoły, herosy!? Gdzie ci mężczyźni...?". Rozglądałam się dokładnie i nie mogłam żadnego znaleźć. Pytałam innych kobiet. Odpowiadały, że nie spotkały. I tak zupełnie same z siebie (jak mniemam z dobroci serca) dodawały, że prawdziwi mężczyźni nie istnieją.

Nie uwierzyłam. Pomyślałam, że jeśli nie ma ich w moim otoczeniu, to trzeba poszukać w innym miejscu. Wybrałam się w podróż. Do zamierzchłych czasów średniowiecza. To wtedy obowiązywał ideał rycerza obwarowany wieloma warunkami, które mężczyzna musiał spełnić, by zasłużyć sobie na tę godność.

Odważny, uczciwy, waleczny i wierny swojemu panu, ale przede wszystkim wybrance swojego serca, dla której był w stanie wiele zrobić, nie bacząc na późniejsze konsekwencje. Wspomnę chociażby Zbyszka z Bogdańca, bohatera Sienkiewiczowskich "Krzyżaków", który chciał zabić pruskiego posła, byle tylko spełnić dane Danuśce słowo. W powyższym dziele pojawia się także Zawisza Czarny, na którym do dziś, dzięki znanemu porzekadłu, można polegać zawsze i wszędzie.

Rycerze byli bohaterami wielu utworów literackich, z tym najsłynniejszym, Rolandem, na czele. Któż z nas nie pamięta poruszającego opisu jego śmierci na polu walki i wniebowstąpienia? Nic więc dziwnego, iż ci mężczyźni uruchamiali wyobraźnię, nie tylko płci pięknej, ale także innych panów. Tak jak bohater powieści Cervantesa "Don Kichote". Tak bardzo chciał znaleźć się w gronie sławnych mężów, że stał się symbolem mocno karykaturalnego błędnego rycerza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

ta recenzja zachęca bardzo do książki, bo nawiązuje do naszych bohaterów, a ta którą czytałam już tu w serwisie W24 w maju link
odsyła jej fragmentów , które pozwolę sobie polecić. http://www.wydawnictwoaurum.pl/books/extract/8

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, gdybyś przeczytał więcej, to niejedna ówczesna niewiasta mogłaby Ci przypaść do gustu.
Co do "fragment opisujący męską anatomię rozśmieszył mnie do łez. Podejrzewam, że autorka nadal jest panną:) ", to z informacji podanych w książce nt autorki wynika, że Elizabeth Chadwick ma męża i dwóch synów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo przepraszam panią Anną Łaskarzewską za zaistniały błąd w nazwisku. Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2010 12:06

Witam,

Mała errata do tekstu: książkę przetłumaczyła Anna Łaskarzewska, nie Anna Łaskarzewska-Krawczyk. Traf chciał, że obie jesteśmy tłumaczkami i parę już takich błędów się znalazło w sieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja świetna.
Przyznam, że i ja siągnąłem po tą książkę. I... nawet nie skończyłem. Stwierdziłem, że nie warto. Napisana jest sprawnie. Ale tylko tyle. Ani błyskotliwego chumoru ani wciągajacej intrygi. A fragment opisujący męską anatomię rozśmieszył mnie do łez. Podejrzewam, że autorka nadal jest panną:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miłej lektury:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj sięgnę po lekturę. Dzięki a teraz mam czas na lekturę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.