Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > "Idiota" według Brala – recenzja z ostatniego rzędu

Pozycja materiału w rankingach:

59599 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 0pkt

Oceń:

"Idiota" według Brala – recenzja z ostatniego rzędu


Niebanalna sceneria, dobra muzyka i symbolika w roli głównej – tak najkrócej można scharakteryzować spektakl wystawiany na deskach Teatru Studio. Jednym podoba się, innym nie. Dlaczego?

Zdjęcie z "materiałów dla mediów" ze strony www Teatru Studio / Fot. Krzysztof BielińskiReżyser przygotował publiczności widowisko luźno osnute na wątkach z „Idioty”. W czerwonawej (przeważnie) poświacie przemykają przez scenę rekwizyty, aktorzy, słowa - te ostatnie momentami trudno słyszalne lub niezrozumiale brzmiące w ostatnich rzędach.

W spektaklu trudno doszukać się fabuły, która choć trochę nawigowałaby po widowisku. Zamiast mniej lub bardziej spójnej i logicznej historii, punktami, na których skoncentrował się autor, są poszczególne postaci i wzajemne relacje między nimi. W sferze werbalnej i wizualnej padają uniwersalne pytania egzystencjonalne – o naturę człowieka i miotające nim emocje i żądze, o religię i wiarę, o uczucia.

Szczególnie interesujące są różnego rodzaju "efekty specjalne" zastosowane na scenie. Nie codziennie w teatrze podłoga staje w ogniu, jak dzieje się to podczas spektaklu Brala. Wyjątkowe wrażenie robią specjalne lustra ustawione w jednej ze scen. Dzięki operatorom światła (a może innym technicznym zabiegom, których niewtajemniczeni nie potrafią dostrzec?) zamieniają się w magiczne tafle, odbijające przerysowaną, to znowu rozmytą rzeczywistość. Kostiumy również mają wiele tajemniczego, trochę groteskowego uroku.

A aktorzy? W pamięci pozostają przede wszystkim dwie kobiece role - Anastazji i Agłaji. Pierwsza, występująca częściej, jest niewątpliwie ozdobą sceny. Za to druga jest bardziej wyrazista.

Taki kolaż pomysłów złożył się na interesujący, choć niejednolicie oceniany przez publiczność rezultat. Pojedyncze eksodusy z widowni podczas spektaklu czy podsumowanie, rzucone w teatralnej szatni: "Nie trafiliśmy w gatunek" również zdarzają się i wpisują w wachlarz recenzji.

Dostojewski łatwym autorem nie jest. Niełatwe w odbiorze jest również widowisko, na które zaprasza Teatr Studio. Amatorzy prostej i radosnej rozrywki mogą nie odnaleźć się na widowni. Przedstawienie może natomiast usatysfakcjonować tych, którzy w czasie wolnym nie stronią od mrocznych tematów oraz intelektualnego i estetycznego wysiłku.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Witold Kossakowski 02.12.2011 12:15

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 0

Reasumując 'Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia' F. Dostojewski :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.