Facebook Google+ Twitter

Idź i nie grzesz więcej

Spowiedź to wyznanie naszych grzechów. Jaki jest nasz stosunek do spowiedzi? Czy często klękamy przy konfesjonale, wyznajemy swoje grzechy? Dostaniemy rozgrzeszenie, lub nie...

Klękamy przy konfesjonale, bo tak nam nakazuje przykazanie kościelne "Przynajmniej raz w roku (...)". Wielkanoc jest okresem, kiedy łatwiej nam to przychodzi, na co dzień zwykle to odkładamy. Często sobie mówimy, że nie ma w nas takiej potrzeby.

Konfesjonał / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Niedobczyce_konfesjona%C5%82345.jpg&filetimestamp=20060806073900Potrzeba, obowiązek - co my sami na to? Czy potrzebujemy kontaktu z księdzem? A może lepiej, żeby spowiedź była zbiorowa?

W rozmowach ze znajomymi, spotykam się z różnymi opiniami na ten temat. Nieraz słyszę, że ludzie nie wypełniają tego naszego katolickiego obowiązku długimi latami, bo kiedyś ksiądz spytał o coś o czym nie chcieli mówić, poczuli zawstydzenie i to ich zraziło.

Sama będąc nastolatką usłyszałam od księdza, że jeśli nic ciężkiego nie popełniłam, to po co przyszłam do spowiedzi. Zaczęłam się wówczas zastanawiać, czy tylko popełnienie grzechu ciężkiego zmusza do klękania, wyznawania swoich win. Może to była potrzeba rozmowy na temat wątpliwości jakie mnie otaczały. Ja czułam potrzebę, ale czy taką potrzebę pomocy czuł ksiądz?

Znajomy, starszy miły i zawsze uśmiechnięty pan, którego syn jest księdzem, rzadko korzysta z sakramentu pokuty, bo spowiadając się usłyszał od duchownego, że jeśli w niedzielę przyjmował komunię świętą, to po co w piątek przychodzi do spowiedzi. Ksiądz wyjaśnił mu że... w każdej mszy modlimy się - "Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem"... Bijemy się w piersi. Ten wierny uczestniczy codziennie we mszy świętej i z czystym sumieniem przyjmuje Komunię Świętą.


Czy dla spowiednika nasza spowiedź jest przeżyciem czy rutyną?
Jak na temat spowiedzi wypowiada się ksiądz Waldemar Grzyb?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Niewątpliwie człowiek potrzebuje ulgi wynikającej ze świadomości, że jego wykroczenia zostały mu wybaczone.
Szczere wyznawanie własnych przewinień jest biblijnym zaleceniem (Ps 32:1-5; Prz 28:13; Jak 5:14-16).
Mało wspólnego ma to jednak z formalistycznym rytuałem praktykowanym z takiej czy innej okazji.
Dostrzec można chociażby nasilanie się upadku norm i obyczajów, kryzys uniwersalnych wartości i szerzenie się zepsucia - pomimo spełniania przez penitentów nałożonych formalnych wymogów.
Jak widać, praktykowanie spowiedzi nie przyczynia się do podniesienia poziomu moralnego wierzących.
Zamiast dorocznej spowiedzi nałożonej kościelnym nakazem - należałoby, aby poszczególne osoby uwrażliwiały własne sumienie poprzez rozważanie biblijnych zasad i praw, modlitwę oraz uczynki płynące z wiary, a w razie potrzeby zwracały się o pomoc duchową do wykwalifikowanych, dojrzałych duchowo współwyznawców.
Tak wyglądała sytuacja w zborze pierwszych chrześcijan.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic i nikogo... Tak.
A my sami czy jesteśmy tak do końca zadowoleni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ma też zaletę dla kościoła ...jak taki kapłan wysłucha tylu grzeszników...nic nie pamięta...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacenty zgadzam sie z tobą. Wtedy walą do kościoła tłumy, to wyścig z czasem i ilością wiernych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te kolejki przed Wielkanocą i całe zamieszanie ...trudno nazwać spowiedzią. ...a dla Doroty 5 jajeczek - gwiazdeczek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obojętnie jaka by nie była forma naszej spowiedzi, to my sami powinniśny po wyznaniu naszych win wyciągać wnioski i starać sie być poprostu człowiekiem. Dobrym człowiekiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem w tym, że spowiednicy niechcą rozmawiać. Jak najszybciej odpukać i z głowy.
Często się słyszy że to jest miejsce, żeby wyjaśnić swoje wątpliwości. Miejsce tak ale czas nie pozwala na dłuższy pobyt przy konfesjonale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem, wiele również zależy od rodziców, rodziny, czy niosą przykład jak katolicy postąpić powinni. Zresztą od samych księży również zależy jak będziemy podchodzić do spowiedzi.
Spowiedź - jeżeli jak wspomniano wyżej, ksiądz będzie spowiadać będzie jak maszynka w pudełku, (przepraszam) to wielu może się zrazić. Każdy z nas jest inny, z każdym z nas każdy ksiądz powinien umieć rozmawiać, abyśmy po takiej rozmowie nie poczuli braku sensu uczęszczanie do spowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Można to nazwać usuwaniem "blokerów" i doprowadzaniem człowieka do względnej równowagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, ludzie się nie chcą spowiadać, ale i księża już spowiadać nie potrafią...
Joanno w pełni podzielam twoje zdanie. Nasze podejście, i trafić na dobrego spowiednika trudno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.