Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34094 miejsce

Idzie plotka - znów będzie oblężenie totolotka

Ponoć Napoleon powiedział ,,Wyobraźnia rządzi światem”, toteż każdego dnia, gdy gracze grają w różne gry pobudzają swoją wyobraźnię i czują się strategami na polu bitwy, niczym Napoleon.

Kupony - oby były szczęśliwe. / Fot. Tomasz LegutkoI nieważne tu jest jak Napoleon skończył, ważne jak zaczynał. We włoskiej loterii w czasie wakacji padła rekordowa wygrana w Europie, ponad 147 miliardów euro i choć szczęściarz nie jest znany wszyscy cieszyli się z jego szczęścia, mając nadzieję, że kiedyś i ich taka przyjemność spotka.

Polacy nie są gorsi od reszty Europejczyków. Namiętnie zdrapujemy, zakreślamy i typujemy; każdy gracz ma swoje znane sposoby gry. Są też tacy, którzy lubią przychodzić do kolektur po to, aby spotkać się ze znajomymi, pogadać z miłą panią z Lotto, a jednocześnie dać sobie szansę na wielką wygraną. Wśród graczy krąży słynne powiedzenie ,,Daj Bogu szansę, wypełnij kupon”, bo jeśli ktoś w ogóle nie wypełnia to nie wygra. Oblężone kolektury Lotto, tłok, ścisk – dzisiaj kumulacja – wszyscy grają, trzymając swoje kupony z magicznym zestawem skreśleń.
Są i tacy, którzy puszczają na tak zwany chybił trafił ze wskazaniem na trafił. Emocje rosną, nadzieje też, a już o wzroście poziomu adrenaliny do godziny losowania nie wspomnę, zresztą po losowaniu automatycznie u większości graczy spada ta adrenalina i niczym Napoleon powracają z placu boju przekonani, że następnym razem wyobraźnia podpowie im nową, lepszą strategię.

Niektórzy pocieszają się, że ,,Kto przegrywa, ma szczęście w miłości” i od razu na duszy robi się lżej. Może jakiś filozof by powiedział: wyobrażaj sobie, że inni są szczęśliwi, radośni, bogaci i zasobni. Ciesz się z ich sukcesu i pomyślności - to jedyna pewna droga do własnego bogactwa. Matematycy doszukują się wzoru, systemu, próbują jakoś obliczać prawdopodobieństwo – i co? W Dużym Lotku wybieramy 6 liczb z 49. Pierwszą liczbę wybieramy na 49 sposobów, drugą już tylko na 48 i tak do szóstej z 44 i teraz iloczyn tych wszystkich liczb czyli 49x48x47x46x45x44 (kolejność nie odgrywa roli) trzeba podzielić przez 6x5 i jeżeli pomnożymy to otrzymamy ok.14 milionów wszystkich kombinacji. Gdyby wypełnić w każdym losowaniu jeden kupon to musielibyśmy robić to przez 100 tys. lat. Wszystkie kombinacje są jednakowo podobne, czyli jesteśmy zdani na los.

Nawet obserwując wygrane cyfry nie możemy z tego algorytmu wywnioskować jakie mogą pojawić się w następnym losowaniu, bo z tym jest tak samo jak z rzutem monety. Orzeł czy reszka – sprawa zupełnie niezależna. Gracze grają na różne sposoby, mają opracowane swoje ,,pewniaki”; pasjonaci gry nie śpią po nocach, zapisują przemyślenia w zeszytach, robią statystyki, wykresy i to jest tzw. podejście profesjonalne, a inni polegają na maszynie i proszą o ,,chybił trafił”. Mimo że Polacy grają namiętnie, to cały czas nie mają zaufania do zasad gry. Niektórzy w tym temacie mają ciekawe spostrzeżenia, zaobserwowali, że najlepiej jest pójść do kolektury 15 min. przed zamknięciem systemu, bo wtedy system już swoje tam wyliczył i jest się w tzw. mniejszości, gdzie szanse na wygraną rosną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Przyszłego ,,obrzydliwie bogatego" szczęściarza dzielą już tylko godziny od realizacji własnych marzeń. POWODZENIA!!!!! :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdarzenia pozostają niezależne w teorii. W rzeczywistości jakaś zależność pewnie istnieje. To w końcu maszyna złożona z nieidealnych elementów. Nie jest to generator losowy. Liczba prób była skończona i niewielka.
Kasyna znają z autopsji "badaczy" zachowań np ruletki, którzy wygrali duże pieniądze. Po czym okazywało się, że maszyna miała wadę. W Totku jednak możliwość takich "badań" jest ograniczona do samych losowań, których było ledwie kilka tysięcy w historii, w tym na ostatnich maszynach pewnie mniej niż tysiąc. Poza tym nie ma pewności, czy maszyna jest wciąż ta sama.

Natomiast sam Totolotek ( czy jak tam się nazywa), mając monopol, uprawia lichwę. Marże, które stosuje, są gigantyczne i żadne kasyno w warunkach konkurencji z takimi marżami nie utrzymałoby się na rynku.

W Polsce małżeństwo spod Olsztyna wygrało szóstkę dwa razy w ciągu dwóch tygodni. Ostatnio we Włoszech padły te same liczby w dwóch losowaniach pod rząd.

Jedno wydaje się pewne. Nie wiem czy anioł stróż wie jakie będą wyniki :) Ale żeby wygrać, "palec boży" musi w tym być ;) Systemy nie pomogą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe... w telewizji Polsat zapowiedzieli, że od października nie będzie kumulacji, a to się niektórzy zmartwią!!! :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.