Facebook Google+ Twitter

Idzie zima! ABC dokarmiania ptaków. Cz. I

Mamy listopad, czyli praktycznie zima już za pasem. Za oknami widać pierwsze stadka koczujących ptaków z północy. Warto zatem pomyśleć o tegorocznym zimowym dokarmianiu.

Połączenie silosu i karmnika automatycznego. / Fot. Kacper KowalczykOczywiście na samym początku trzeba zastanowić się nad miejscem, w którym będziemy wysypywać jedzenie naszym skrzydlatym przyjaciołom. Takim najważniejszym wyznacznikiem wyboru jest ptasie bezpieczeństwo, tzn. trzeba tak dobrać stanowisko, żeby małe ptaki mogły szybko uciec w razie niebezpieczeństwa ze strony drapieżników, takich jak krogulec czy nasz kot domowy. Zazwyczaj specjaliści podają w wielu książkach, że stanowisko, w którym planujemy dokarmianie, najlepiej powinno być umiejscowione na skraju miasta, gdzie znajduje się dużo zarośli, z lekka wkraczających w łąkę lub pole.

Takim idealnym wręcz miejscem są nasze działki lub przydomowe ogórki. Jednak dokarmiać ptaki, chce każdy, a niestety nie każdy ma działkę pod miastem. Owszem można i za szybą naszego mieszkania wysypywać pokarm, ale niebezpośrednio przy niej samej, gdyż ptaki zestresowane, np. obecnością drapieżników, mogą się o nią rozbić. Najlepiej zrobić to na balkonie. Wyznaczyć i oddzielić sobie przestrzeń, przeznaczoną na dokarmianie i w tym miejscu systematycznie uzupełniać ptasie smakołyki.

Kiedy wybraliśmy już stanowisko karmienia ptaków, warto pomyśleć o rodzaju karmnika, jaki chcemy albo jaki możemy zainstalować w danym miejscu. Najbardziej znanym i najpowszechniejszym rodzajem karmnika jest tzw. domek. Zadaszony od góry, ze spadzistym dachem, mający podłogę z zabezpieczeniami przed wysypywaniem się ziaren. Można go powiesić, za pomocą drutów, na gałęzi drzewa, jednak dużo bezpieczniej będzie i dla ptaków, i dla ludzi, gdy umieścimy nasz karmnik na palu wkopanym w ziemię. Największą wadą
takich karmników jest to, że trzeba je na bieżąco czyścić z ptasich odchodów. Bardzo nie wiele z nich posiada wyjmowane podłogi. To ułatwia nam pracę.

Kolejnym rodzajem karmnika, który zyskuje coraz większe rzesze zwolenników jest silos. Posiada u góry haczyk, ułatwiający powieszenie go na drzewie. Do takowego karmnika wystarczy wsypać ziarna i kontrolować ilość pokarmu. Z odchodami nie ma najmniejszego problemu. Mimo to do takiego karmnika możemy wsypać tylko jeden rodzaj karmy, chyba że zrobimy bądź kupimy jakąś mieszkankę bogatą w różnego rodzaju owoce, warzywa i ziarna.
Częściej, ale jeszcze dość rzadko wśród dokarmiających ptaki pojawiają się tzw. karmniki automatyczne. Od silosów różnią się tym, iż nie mają otworów po bokach, gdzie ptaki podlatują i wybierają jedzenie, tylko ziarna z tuby lub innego pojemnika zsypują się na specjalną półkę. Zalety takie same jak w wyżej opisanym modelu.

W dalszym ciągu najprostszym sposobem dokarmiania ptaków pozostaje, wysypanie pokarmu na glebę w ustronnym miejscu. Dokarmianie przy pomocy karmnika jednak jest dużo zdrowsze dla najbardziej zainteresowanych tym faktem, czyli ptaków, ponieważ jedzenie w karmniku jest chronione przed działaniem czynników zewnętrznych, np. opadów atmosferycznych, które powodują niszczenie jedzenia.

Zastanówmy się więc, za czym rozpoczniemy dokarmianie ptaków, gdzie będziemy to robić i jakiego typu karmnika powinniśmy użyć, żeby właściwie pomóc tym zwierzętom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Józef Ptasiek
  • Józef Ptasiek
  • 04.02.2012 16:32

Autor artykułu podaje że "...idealnym wręcz miejscem są nasze działki lub przydomowe OGÓRKI" (sic!)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wojtku, dlaczego mamy dyskryminować gołębie, one też mają puste brzuchy, szczególnie zimą.
Czy chodzi Panu o dokarmianie gołębi na rynkach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byle by nie dokarmiać gołębi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I potrafią się odwdzięczyć pięknym śpiewem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba również pamiętać że ptaszki przyzwyczają się do dokarmiania. Zimą jak już zaczniemy je karmić, to należy karmić je aż do wiosny, zresztą i wiosna możne być dla nich pułapką. Pozorne odpuszczenie mrozy nie świadczą bowiem o nadmiarze pożywienia, na wiosnę brakuje go szczególnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Wierzbicki
  • Piotr Wierzbicki
  • 13.11.2010 21:01

Wystarczy wyżej powiesić i koty nic nie zrobią. Trzeba tylko zwrócić uwagę, żeby nie było miejsca z którego kot mógł, skacząc łapać ptaki w locie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.