Facebook Google+ Twitter

Igrzyska marnej nadziei. O olimpiadzie z innej beczki

Na szczęście nie będzie to beczka kapusty pekińskiej (to byłby już przesyt). Będzie o tym, jak MKOl ignoruje kibiców i jakie Polska ma szanse na medal w softballu.

Mecz w softball http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Softball-battercatcherumpireready.jpg / Fot. Yours TrulyKryteria wyboru dyscyplin i konkurencji sportowych rozgrywanych na Igrzyskach Olimpijskich są jasne. Na specjalnie zwoływanej co cztery lata (ostatnio w 2005 roku w Singapurze) sesji, MKOl poddaje pod głosowanie czy konkretny sport na olimpiadzie się pojawi. Instytucja wybiera pod głosowanie dyscypliny uprawiane w przynajmniej 75 krajach na czterech kontynentach (wśród sportów męskich) i 40 krajów z trzech kontynentów (wśród kobiet). I tu się pojawia problem. Podejrzewam bowiem, że mimo faktu iż w Polsce w takiego baseballa grają jedynie małolaty, a jedyna profesjonalna liga w Europie w tej dyscyplinie znajduje się w Niemczech, to oba kraje w poczet tejże „siedemdziesiątki” zostały włączone. Resztę zespołów uzupełnia zapewne szeroka stawka uznawanych za oddzielne państwa wysp i wysepek z Ameryki Środkowej. Świetnie. Mamy więc ponad 70 krajów, tylko jak to się ma do idei olimpizmu, zakładającej równe traktowanie uczestników?

Sporty przedpłacone?


Baseball, softball i po raz pierwszy w Pekinie BMX-y. Na sportowców w tych dyscyplinach nie mamy co liczyć. Wiemy kto za to zapłacił (i nie musiał w tej sprawie interweniować komiksowy heros Kapitan Ameryka) i wiemy też po co (gdyby nie daj Bóg nie poszło w innych dyscyplinach to tutaj się odkujemy).

Jak wiadomo, każdy organizator igrzysk może dodać dwie nowe konkurencje, które będą rozgrywane podczas trwania imprezy. Rozumiem gest gospodarzy wobec Amerykanów (wyścigi BMX-ów jako zwrot kosztów sponsoringu), choć nie uważam, że trzeba podbierać efektowne konkurencje z X-Games, aby zapewnić sobie oglądalność.

Druga konkurencja natomiast to niezwykła zagadka. Mam pewne wątpliwości czy ktokolwiek obejrzy maraton pływacki, a fanatyków tego sportu na świecie policzyć pewnie można na palcach jednej dłoni i to bez kciuka! Dziennikarz Polskiego Radia, Andrzej Janisz niedawno dla TVP powiedział: - Jest to na pewno fascynująca dyscyplina, tylko jak to się będzie oglądało? I ma rację. Problem, w tym, żeby ktokolwiek to obejrzał i potwierdził, że całe podium rzeczywiście należy się Chińczykom.

Pierwsza pomoc


Golf nie jest już sportem jedynie dla bogaczy http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Golf_player_Hawaii_2002.jpg / Fot. DuffmanJak uzdrowić tę sytuację (nie napiszę chorą, bo to raczej skaleczenie)? Po pierwsze Międzynarodowy Komitet Olimpijski powinien wrócić do czasów sprzed panowania Juana Antonia Samarancha i postawić na sport niż na powiększanie zysków. Pieniędzy zawsze na organizację będzie starczać, bo nie dość, że rośnie w zatrważającym tempie populacja ludności (w tej chwili ponad 6,5 mld ludzi), a więc rynek zbytu, to na dodatek inny rynek - medialny, w tym jego najbogatsza gałąź, czyli reklama, wart jest z roku na rok większe pieniądze.

Pora zrobić coś wreszcie dla sportowców, a przy okazji dla kibiców. Pora zacząć w końcu wprowadzać na igrzyska dyscypliny uprawiane w każdym zakątku globu przez naprawdę wielką rzeszę zawodników. Łasy na banknoty Komitet Olimpijski także znajdzie coś dla siebie. Bo tam gdzie popularne sporty i ich gwiazdy, tam też milionowe kontrakty sponsorskie. Przekuj to Panie oficjelu na Olimpiadę i nie potrzebne będą ci już fikcyjne przedsiębiorstwa z siedzibą na Kostaryce, ewentualnie Cyprze.

Recepta na sukces. Przed użyciem…


Niecierpliwi się w końcu doczekali. Jakie to autor ma dla nich propozycje? Oby coś konkretnego. A proszę bardzo. Zacznijmy od golfa. Sport, który ostatnio na letnich Igrzyskach Olimpijskich gościł w St. Louis. Czyli jakieś 104 lata temu. Dyscypliny, którą uprawiają miliony zawodowców i amatorów nie ma od ponad wieku na najważniejszej imprezie sportowej świata!

Idziemy dalej, rugby. To frustrujące, że trzecia najchętniej oglądana na świecie imprez sportowa (po olimpiadzie i mundialu w piłce nożnej), czyli Puchar Świata w Rugby nie została jeszcze przez MKOl doceniona. Miliard ludzi nie kłamie (tyle w sumie oglądało ostatnie rozgrywki w tej dyscyplinie). Zaraz pojawią się zarzuty, że pozostałe 5 miliardów nie rozumie zasad tej gry, albo przez włączenie obu sportów do programu igrzysk, stracą one swoją elitarność. No cóż - odpowiem wówczas – tenis ziemny nie od dziś jest dyscypliną olimpijską, a Wimbledon nigdy nie utracił swojej magii.

A propos gier z użyciem rakiety. Proponuję wprowadzić squash do programu olimpiad, aby zawodnicy nigdy nie mieli takich problemów jak ostatnio Agnieszka Radwańska. Problemy z upałem załatwi klimatyzacja, a z rozpraszającymi zawodników głośnymi konwersacjami kibiców, „poradzi” sobie ściana używana w grze.
Inne pomysły? Może rotacyjne umieszczanie sportów walki tzn. inna konkurencja co cztery lata? Albo jakieś wyścigi samochodowe? Nie byłoby chyba takiej nudy.

Bojkot a la Sarkozy


Nie zachęcam do nieoglądania Igrzysk Olimpijskich. Wręcz przeciwnie, chcę, aby przyciągnęły one więcej osób, nawet na sporcie się nie znających, które w przyszłości przedstawią swoje wrażenia (może być w komentarzach pod artykułem) patrząc na badmintonowy mikst czy rwanie kobiet w kategorii + 48. Proponuję jedynie bojkot sportów niemedialnych, ale w tym prawdopodobnie wyręczy nas już telewizja, która nie wszystko na szczęście będzie transmitować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Masz rację - baseball rozwija się także w Polsce, ale przyznasz chyba, że jest do bardzo niszowy sport poza Ameryką Północną i Środkową, a także Japonią. Napisałem, że grają tylko młodzi, bo do niedawna tak było, więc jak to ma się do profesjonalnego sportu?

Parę faktów, o których mówisz było pierwotnie zamieszczonych w moim tekście, jednak po namowach Redakcji trzeba było go skrócić, więc stąd niektóre uproszczenia, mogące wywoływać dyskusję.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z wieloma tezami dotyczącymi baseballu i softballu w tym artykule można się nie zgodzić. W Polsce baseball istnieje od ponad 20 lat i jest rozgrywana liga. W tej chwili mamy 3 klasy rozgrywek. Klubów baseballowych w Polsce jest porównywalna ilość co rugby, a może i więcej. Liga zawodowa jest nie tylko w Niemczech ale na pewno w Czechach i w Holandii która brała udział w igrzyskach. Ponadto na świecie baseball jest popularny nie tylko w stanach ale w Ameryce środkowej i południowej oraz w Japonii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za świetne ujęcie tematu ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Za dobry artykuł:)
Niestety kasa rządzi...
BMX - dla mnie to śmieszne...ale też denerwujące:/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.