Facebook Google+ Twitter

II liga: Faworyci na starcie ligowych zmagań

Dziś rusza piłkarska II liga w Polsce. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu na zapleczu ekstraklasy oceńmy, kto będzie się liczył w walce o awans? .

Drugą ligę czas zacząć / Fot. Daniel KurSpore zawirowania wokół afery korupcyjnej w polskiej piłce nie ominęły również zaplecza Orange Ekstraklasy. To z tej klasy rozgrywkowej w związku z kupowaniem spotkań wykluczono cztery kluby. Do II ligi za korupcyjne przewinienia spadła również Arka Gdynia. Wciąż nie wiadomo, jakie konsekwencje za korupcję poniesie Zagłębie Sosnowiec, który awansował do Ekstraklasy w minionym sezonie. Dużo mówiło się o przesunięciu do Ekstraklasy kosztem Sosnowiczan Wisły Płock bądź Lechii Gdańsk. Problem z licencją na grę w II lidze miała Pogoń Szczecin, dzięki czemu na drugim froncie pojawiła się drużyna z Zabierzowa. Mimo tak skomplikowanej sytuacji, nie będzie opóźnień w rozegraniu pierwszej ligowej kolejki i rozgrywki wystartują w zaplanowanym terminie. Komu na starcie drugoligowych zmagań daje się największe szansę? Temu ma służyć poniższa analiza:

Polonia Warszawa

Logo Polonia Warszawa / Fot. Logo Polonia Warszawa
Stołeczna drużyna była niezwykle aktywna na transferowym rynku. Dokonane wzmocnienia można uznać za najbardziej wartościowe spośród drugoligowców. Ambicje powrotu do ekstraklasy mogą być w tym sezonie zaspokojone, tym bardziej, że w poprzednim zabrakło bardzo niewiele. W awansie ma pomóc Radosław Majdan. Były reprezentant Polski, zawodnik Wisły Kraków w jej latach dominacji na krajowych boiskach, ostatni sezon spędził w Szczecinie. Nie może go jednak zaliczyć do udanych. Stąd zdecydował się wzmocnić Polonię, z którą ma nadzieje na promocję i ponowne występy w Orange Ekstraklasie. W obronie zagra Mariusz Pawlak, który poprzednio walczył wraz z Lechią Gdańsk o pierwszą ligę. Ta sztuka się jednak nie udała i Mariusz powrócił do stolicy. Oprócz niego blok defensywny wzmocnił Bartłomiej Konieczny, który przywędrował z Polkowic oraz młody Nigeryjczyk Marcellinus Obem. Dodając do tego podstawowych obrońców rundy wiosennej Piotra Klepczarka, Jacka Broniewicza i Krzysztofa Michalskiego, można sformować bardzo solidną defensywę. Nieco słabiej prezentuje się linia pomocy. Jednak i tu czarnym koszulom udało się sprowadzić solidnego piłkarza. Z Wisły Płock pozyskano czeskiego gracza, z przeszłością w Slavii Praga - Lumira Sedlacka. Obok niego w pomocy pojawią się doświadczony Grzegorz Wędzyński, Mariusz Zasada, Krzystof Bąk i sprowadzony ze zdegradowanego KSZO, Piotr Kosiorowski. Zaskoczeniem było sprowadzenie do ataku Radosława Gilewicza. Jeden z najskuteczniejszych polskich zawodników, jacy występowali w Austrii oraz czterokrotny mistrz tego kraju, wprowadzi sporą dawkę doświadczenia i ogrania do linii napadu stołecznego drugoligowca. Wraz z Jackiem Kosmalskim, o którego niedawno starała się Legia Warszawa i utalentowanym Sebastianem Olszarem będą tworzyć jeden z najlepszych ataków w drugiej lidze. Kadra Polonii to mieszanka doświadczenia z młodością, która może się okazać na tyle mocna, by uzyskać awans do pierwszej ligi. Oceniając rozegrane sparingi trzeba podkreślić dobry wynik z Jagiellonią Białystok (wygrana 5:2 gole: Sedlacek, Kosmalski, 2x Gilewicz), ŁKS-em Łódź (wygrana 4:0, gole Olszar, Zasada, Pawlak, Kuzera) i Arką Gdynia (wygrana 3:1, gole: Pawlak, Michalski, Mąka). Walka Polonii o fotel lidera i mistrzostwo drugiej ligi z Arką Gdynia będzie pasjonująca. Trudno ocenić kto będzie górą. Przewaga pięciu punktów na starcie może okazać się decydująca.Typ: 1. miejsce

Arka Gdynia


Karnie zdegradowana ekipa z Gdyni zapowiada szybki powrót na piłkarskie salony. Główny sponsor Prokom Software na czele ze swoim właścicielem Ryszardem Krauze zapowiada w niedługim czasie mistrzostwo Polski i europejskie puchary. Zestawiając te obietnice z sukcesami Krauzego z drużyną koszykarskiego mistrza Polski Logo Arka Gdynia / Fot. Logo Arka Gdyniaz Sopotu, kandydaturę Arki na szybki awans i późniejsze sukcesy w pierwszej lidze należy traktować poważnie. Z drużyny odeszli zawodnicy, którzy nie stanowili o sile Arki w Orange Ekstraklasie. Z obrońców do Odry przeniósł się Grzegorz Jakosz. Nad morzem nie zobaczymy również Piotra Jawnego, któremu najbliżej jest do Śląska Wrocław. W najbliższym sezonie zabraknie również Grzegorza Pilcha i Macieja Palczewskiego. Do Bełchatowa przenosi się Janusz Dziedzic. Piłkarz ten deklarował, że nie opuści Gdyni, chyba, że otrzyma korzystną ofertę z zagranicy (głośno było o kierunku hiszpańskim). Jak widać oferta GKS-u była nie do odrzucenia. Mimo to trudno mówić o poważnych, kadrowych osłabieniach, tym bardziej, gdy spojrzy się listę wzmocnień. Trener Wojciech Stawowy z pewnością nie może narzekać na słabe transfery. W bramce wreszcie będzie konkurencja. Norbert Witkowski będzie rywalizował o miejsce między słupkami z Andrzejem Bledzewskim, którego żółto-niebiescy sprowadzili z Malty. Poważnie wzmocniona została linia defensywna, gdzie pierwsze skrzypce grać będzie Marek Szyndrowski, który w ubiegłym sezonie reprezentował Koronę Kielce. Z Cracovii pozyskano Marka Bastera, a na środek boiska ściągnięto ze zdegradowanego Górnika Łęczna, Michała Łabędzkiego. Hitem transferowego lata w drugiej lidze jest jednak ściągnięcie Marcina Chmiesta, który ubiegły sezon spędził w lidze portugalskiej. Doświadczenie zebrane na boiskach w Lizbonie, Bradze czy Porto, powinno zaowocować na zapleczu ekstraklasy. Już w sparingach przedsezonowych Chmiest pokazał jakie drzemią w nim możliwości, strzelając w jednym meczu dwie bramki. Wraz z Radosławem Wróblewskim, Grzegorzem Nicińskim, a przede wszystkim Marcinem Wachowiczem będą stanowić poważne zagrożenie dla każdego zespołu. Linia pomocy złożona z Olgierda Moskalewicza, Bartosza Ławy, Tomasza Mazurkiewicza, Bartosza Karwana i wspomnianego Łabędzkiego też należy do najsilniejszych w lidze. Sporą niewiadomą będzie linia defensywna. Jeśli do formy powróci David Kolousek, a na boku obrony wciąż skuteczny będzie Tomasz Sokołowski, to o obronę martwić się nie będzie trzeba. Jedyną zagadką będzie postawa Bledzewskiego w bramce, bo po pobycie na Malcie, mogą pojawić się pewne braki w ograniu na wyższym piłkarskim poziomie. Właściwe przygotowania Gdynianie rozpoczęli 12 lipca, wyjeżdżając na obóz do Austrii. Tam Arka zmierzyła się z zagranicznymi zespołami. W spotkaniu z czeskim 1. FC.Brno padł remis 2:2 (skutecznością popisali się Ława i Dziedzic), z węgierskim Sopronem Arka wygrała 6:1 (Chmiest x2, Karwan, Dziedzic, Niciński). Porażki w ostatnim sparingu z Lewskim Sofia wstydzić się nie trzeba, bo to uczestnik fazy grupowej ubiegłorocznej Ligi Mistrzów. Wyniki sparingów napawają optymizmem, choć nie można przeceniać tych rezultatów. Arka Gdynia rozpocznie sezon z ujemnym dorobkiem pięciu punktów. To efekt kary nałożonej w wyniku afery korupcyjnej. Mimo to Arka jest pewnym kandydatem do awansu. Walka o mistrzostwo drugiej ligi będzie się toczyć do ostatniej kolejki. Typ: 2. miejsce

Lechia Gdańsk


Logo Lechii Gdańsk / Fot. Logo Lechii GdańskW Lechii Gdańsk po zakończonym sezonie mieliśmy małe trzęsienie ziemi. Zapowiadano pożegnanie się z dziewięcioma piłkarzami. Ostatecznie z klubu odszedł Sławomir Wojciechowski, Mariusz Pawlak i Marcin Szulik. Działaczom biało-zielonych udało się ściągnąć godnych następców. W bramce może pojawić się Paweł Kapsa, którego udało się pozyskać z KSZO. Prawdopodobnie Mateusz Bąk, który dzielnie bronił gdańskiej bramki w zeszłym sezonie, będzie musiał znów udowadniać swoją przydatność dla zespołu. Bąk ma jednak większe poparcie kibiców, co na początku powinno ułatwić mu rywalizację. Dosyć solidnie będzie wyglądała linia defensywy. O sile tej formacji stanowić mają niezastąpiony Paweł Pęczak i Jacek Manuszewski. Obronę uzupełnią jednak młodzi zawodnicy. Pozyskany z Amiki Wronki Hubert Wołąkiewicz i z Legii Piotr Rafalski to 22 letni obrońcy. Być może jednak mieszanka rutyny z młodością wyjdzie Lechii na dobre. W pomocy dzielić i rządzić będzie Rafał Andruszczak z Arkadiuszem Miklosikiem. W pierwszym zespole występować będą zapewne Maciej Kalkowski i sprowadzony z Polkowic Andrzej Rybski oraz z Jagiellonii Robert Speichler. W linii pomocy trener Tomasz Borkowski może liczyć również na Macieja Rogalskirgo, który imponuje skutecznością w meczach kontrolnych. W najbardziej ofensywnej formacji z zeszłorocznego składu pozostał Piotr Cetnarowicz i Paweł Buzała. To właśnie ci piłkarze mają popisywać się skutecznością przez cały sezon. Piłkarze Lechii właściwe przygotowania rozpoczęli spotkaniem z Lechem Poznań, któremu ulegli 2:4 (gole: Cetnarowicz, Buzała). Kolejną porażkę biało-zieloni zaliczyli w starciu z Wisłą Płock 1:3 (Miklosik). Pierwszym wartościowym wynikiem był remis z ŁKS-em Łódź 1:1 (Rogalski). Jednak remis z młodzieżową drużyną Groclinu znów pokazał, że forma gdańszczan jest jeszcze nieustabilizowana. Pierwsza wygrana miała miejsce w starciu z Wartą Poznań 2:1 (Rybski, Ignasiński), a mecz z Kaszubią Kościerzyna zakończył się wynikiem 2:1 i dwoma trafieniami Rogalskiego. Wczoraj Lechia ograła czwartoligowy Bałtyk Gdynia 2:1. Bramkę zaaplikował przeciwnikom Rogalski i Wiśniewski. Choć rezultaty meczów kontrolnych nie przekonują, to Lechia wzorem minionego sezonu, niedoceniana, może zagrozić rywalom starającym się o promocję. Typ: 3 miejsce

Śląsk Wrocław

Logo Śląska Wrocław / Fot. Logo Śląska Wrocław
Wrocławianie poprzedni sezon zakończyli na 9. pozycji. W tym roku ambicje Śląska sięgają nieco wyżej. Po cichu działacze i kibice myślą o awansie do Orange Ekstraklasy. Nie dziwi więc wzmożona aktywność wrocławian na rynku transferowym. Trener Ryszard Tarasiewicz miał bardzo pracowity okres przygotowawczy. Mnóstwo piłkarzy pojawiło się na testach, w tym kolejni Brazylijczycy ze stajni Antoniego Ptaka. Nerwowo było na linii Śląsk Wrocław - Górnik Polkowice, a przedmiotem sporu yli bracia Garncarczykowie. O ich pozyskanie prezes Antoni Kordos walczył na tyle skutecznie, że decyzją PZPN Marek Garncarczyk trafił do Ślaska na zasadzie wolnego transferu (z uwagi na degradację Górnika unieważniono kontrakt), a za Janusza będzie trzeba wyłożyć kwotę odstępnego. Długo nie wiadomo było jak zakończy się sprawa zakupu z Zagłębia Lubin Vladimira Capa. Ostatecznie czeski obrońca zagra na Oporowskiej. Nie obyło się również bez osłabień. Klub podziękował za współpracę Pawłowi Kaczorowskiemu. Powodem rozstania były zbyt duże zarobki tego piłkarza. Do Wisły Płock odszedł inny dawny reprezentant Polski Rafał Lasocki. Wrocławianie na obóz przygotowawczy wyjechali do Vandenheim pod Strasbourgiem we Francji. Tam piłkarze Śląska mieli okazję zmierzyć się z RC Strasbourg. Skończyło się to jednak dotkliwą porażką 0:3

Szybciej ze zgrupowania z powodu kontuzji musieli wrócić Andrzej Ignasiak, Petr Pokorny i Sebastian Dudek. Po powrocie do Polski, wrocławianie rozegrali jeszcze sparing z beniaminkiem czeskiej drugiej ligi Fotbal Fulnek i tym razem musieli uznać wyższość rywali (wynik: 0:1). Po okresie przygotowawczym wykrystalizował się podstawowy skład Śląska. W bramce pewną pozycję ma Radosław Janukiewicz. O sile linii defensywnej stanowić będą Czesi Petr Pokorny i Vladimir Cap oraz Andrzej Ignasiak i Zbigniew Wójcik, który jeszcze niedawno grał w Zawiszy Bydgoszcz, a wcześniej w Lechu Poznań. Podczas gdy obrona wygląda całkiem solidnie, o sile ofensywnej Wrocławian nie można tego powiedzieć. Janusz Gancarczyk, Robert Rosiński, Tadeusz Socha, Sebastian Dudek czy Grzegorz Wan to nie są zawodnicy którzy budziliby respekt w drugie lidze. W ataku jest nieco lepiej, ale na tle czołowych drugoligowych ekip nie wygląda to imponująco. Marek Gancarczyk i Krzysztof Ulatowski zapewne będą pierwszą parą napastników. W obwodzie pozostaje zawsze groźny Nigeryjczyk Benjamin Imeh oraz Tomasz Szewczuk. Siłą ekipy z Dolnego Śląska jest zespół, bo gwiazd trudno szukać w kadrze Śląska. Być może Śląsk nie zdoła awansować bezpośrednio, ale w czubie tabeli powinien solidnie zamieszać. Typ: 4 miejsce

Wisła Płock

Logo Wisły Płock / Fot. Logo Wisły Płock
Drużyna z Płocka należała do najsłabszych ekip w ubiegłym sezonie Orange Ekstraklasy. Targana kłopotami finansowymi, nie zdołała jednak odbić się od dna ligowej tabeli i zasłużenie spadła do drugiej ligi. Działacze Wisły jeszcze parę dni temu wierzyli, że uda się przy "zielonym stoliku" powrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jednak Ruch Chorzów uzyskał licencję na grę w pierwszej lidze, czym zakończył sny o Ekstraklasie w Płocku. Z Wisły po fatalnym sezonie masowo odeszli podstawowi piłkarze. To efekt nie tylko degradacji, ale i cięć budżetowych. Zabraknie Roberta Gubca, który postanowił kontynuować karierę w szkockim Motherwell FC. Podobny kierunek tyle, że na Livingston obrał Paweł Sobczak. Do Bełchatowa odszedł lider zespołu, Patryk Rachwał. Tomasz Parzy powrócił do Szczecina, a cała plejada obcokrajowców: Żarko Belada, Tomas Dosek, Patrik Gedeon, Lubomir Iwanskyj, Peter Lerant, Mitar Peković i Lumir Sedlacek rozjechała się po europejskich ligach. Kadra płockiej drużyny została poważnie osłabiona, a dokonane wzmocnienia nie są aż tak imponujące, jak w przypadku Polonii. Mimo to Wisła będzie groźna w walce o awans, choć w roli faworyta z pewnością nie wystąpi. Po odejściu Gubca między słupkami stanie Jakub Skrzypiec. Nie jest to jednak zawodnik, którego można by porównywać klasą do Roberta Gubca. Luki w obronie załatano ściągnięciem Mateusza Żytko z Zagłębia, byłego reprezentanta Polski Rafała Lasockiego, Roberta Górskiego z Bełchatowa i Krzysztofa Strugarka z ŁKS-u Łomża. W pomocy wciąż króluje Sławomir Peszko, który po odejściu Rachwała lideruje tej formacji. Tu zresztą Wisła dokonała największej ilości transferów. Z Sosnowca ściągnięto Adriana Mierzejewskiego, z Zabierzowa Dariusza Zawadzkiego, z Legnicy doświadczonego Jarosława Krzyżanowskiego, a z ŁKS-u Łomża Łukasza Jasińskiego. W klubie pozostał czeski pomocnik Tomáš Michálek. W kadrze wciąż są Ireneusz Kowalski i Wahan Geworgian - jednak ci piłkarze chcą odejść. W ataku zagrożenie stwarzać mają Piotr Bania, występujący dotychczas w Cracovii i Damian Staniszewski sprowadzony z Janikowa. Z pewnością o miejsce w pierwszym składzie powalczy Krzysztof Kretkowski. Spore osłabienia kadrowe będą miały ewidentny wpływ na grę Wisły, ale sprowadzeni do klubu piłkarze dają gwarancję włączenia się do walki o czołowe pozycje w drugiej lidze. Siłą Wisły powinna być szeroka kadra, w której każdy walczy o miejsce w podstawowym składzie. Sparingi rozegrane przez płocczan, wskazują na rosnącą formę. Na początek była wygrana z Lechią Gdańsk 3:1 (Baniax2, Gregorek), porażka z Wartą Poznań 0:1 i wygrane z Kujawiakiem Włocławek 7:1 (Peszkox2, Kretkowskix2, Dylewski, Krzyżanowski, Michálek) i Włocavią Włocławek 6:1 (Kretkowskix3, Staniszewski, Krzyżanowski, Peszko). Typ: 5 miejsce

Inni kandydaci?


Do walki być może włączy się jeszcze Piast Gliwice, który regularnie od dwóch sezonów plasuje się w czołówce ligowej tabeli. Za wcześnie jeszcze jest, by szansę na awans dać Odrze Opole, choć tam buduje się ciekawą drużynę. Sprawę komplikuje dodatkowo minus 10 punktów na starcie ligi, którymi Opolanie odpokutują zaległości finansowe. Na walkę o górną część tabeli poczekać muszą jeszcze kibice odradzającego się GKS-u Katowice. Niezwykle zasłużony dla polskiej piłki klub, zasługuje na miejsce w Orange Ekstraklasie. Jednak proces odbudowy klubu, w przypadku katowiczan musi jeszcze trochę potrwać. Cieszy powrót na zaplecze Ekstraklasy Warty Poznań. Klimat w Poznaniu na wielką piłkę, sprawia, że dla tego klubu rodzi się szansa na awans. Jednak jeszcze nie teraz. Odnotować trzeba wreszcie wielki powrót Motoru Lublin. Jednak w tym sezonie będzie trzeba skupić się na obronie drugiej ligi.

Liga jak zwykle zapowiada się ciekawie. Nie ulega jednak wątpliwości, że rywalizacja powinna być zdominowana przez Arkę Gdynia i Polonię Warszawa. Miłą niespodzianką byłby awans Lechii Gdańsk. Byłoby to ważne dla trójmiejskiego futbolu. Jednak Śląsk łatwo z Ekstraklasy nie zrezygnuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

szkoda tylko, że Śląsk już na starcie robi mnie w bambuko :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

woooooooooooow!!!!! rewelacja!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.