Facebook Google+ Twitter

II liga. Garbarnia - Stal Rzeszów. Z piekła do nieba

W ostatnim spotkaniu ligowym drugoligowej drużyny Garbarni ze Stalą Rzeszów goście objęli pierwsze prowadzenie po golu, który już chyba na stałe wpisze się w pamięć ludwinowskich kibiców.

Bramkarz Garbarni Martin Szwiec przeszedł w meczu ze Stalą Rzeszów prawdziwą drogę z piekła do nieba... / Fot. Wojtek Barczewski - lifesport.plTym bardziej, że dzięki obecności telewizyjnych kamer pamięć tę będzie sobie można za każdym wspomnieniem tego gola odświeżyć…

Niemiłosierny kiks Martina Szwieca przy próbie obrony strzału z okolicy 20 metrów Andrei Prokicia skończył się golem dla rzeszowian, ale to Młode Lwy schodziły z boiska zwycięskie. Niesamowitą wędrówkę z „piekła do nieba” przeszedł w tym meczu nie tylko sam golkiper Brązowych, ale także cały zespół Garbarni. Jeszcze do przerwy drużyna trenera Marka Motyki zdołała się podnieść z kolan i wyrównać (po kapitalnym uderzeniu głową Bartłomieja Piszczka, któremu idealnie z rzutu rożnego dograł piłkę Marcin Siedlarz), a po utracie drugiego gola w pięć minut po przerwie długo walczyła o swoje. I swoje wywalczyła…

Najpierw w 70 minucie w solowym rajdzie niemal od połowy boiska Sebastian Leszczak nie dał się powstrzymać żadnemu z zawodników Stali, by na koniec przymierzyć w długi róg bramki, nie dając żadnych szans rzeszowskiemu bramkarzowi. A w 89 minucie Mateusz Broź zza linii pola karnego oddał strzał zapewniający Brązowej Damie zwycięstwo. W tak zwanym międzyczasie w pełni zrehabilitował się garbarski golkiper, który kilka razy świetnymi, wręcz noszącymi znamiona nadprzyrodzonych umiejętności interwencjami, uratował swój zespół w beznadziejnych – wydawałoby się z wysokości trybun – sytuacjach. Garbarnia udowodniła w tym meczu, że w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych. Pokazała także na boisku charakter, ambicję i sporą porcję determinacji, dzięki której sięgnęła po pełną pulę. A Martin Szwiec potwierdził tylko, że „babole” wpadają najlepszym – każdy widział, lub słyszał o wpadkach takich bramkarskich tuzów jak Zubizaretta, Rene Higuita, Oliver Kahn, Tomasz Kuszczak, Artur Boruc czy Wojciech Szczęsny (o Januszu Jojce nie wspominając).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.