Facebook Google+ Twitter

II liga - kompromitacja Motoru

Motor Lublin SA zremisował na swoim boisku z zespołem Ruchu Wysokie Mazowieckie 1:1 (1:1).

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy ruszyli do zdecydowanego ataku. Już po chwili od pierwszego gwizdka sędziego do bramki Artura Holewińskiego trafił Marek Fundakowski. Napastnik Motoru był jednak na pozycji spalonej. Po około 8 minutach gry, piłkarzom Ruchu udało się doprowadzić do przeniesienia gry ze swojej strefy obronnej, pod pole karne Motoru. Po interwencji Dykija, goście wykonali rzut rożny. Do dośrodkowania Żaglewskiego najwyżej wyskoczył Paweł Strózik i w 10. minucie spotkania dał gościom prowadzenie. Bramka podrażniła Motorowców, którzy ponownie ruszyli do ataku. Po koncertowej akcji, strzał głową z około 2 metrów oddał Kamil Droździel. Piłkę zdołał jednak odbić Holewiński, choć wszyscy zgromadzeni na stadionie przy al. Zygmuntowskich, widzieli już ją w siatce. Chwilę później strzał na bramkę Ruchu oddał Wójcik, jednak był on zbyt słaby, by mógł zaskoczyć dobrze dysponowanego dziś bramkarza gości. W 21. minucie Markowi Fundakowskiemu udało się wyprzedzić obrońcę Ruchu, który bez chwili zastanowienia, powalił napastnika Motoru. Faul widzieli wszyscy, poza sędzią Grzegorzem Jabłońskim.

W 22. minucie żółtą kartkę za brzydki faul ujrzał Paweł Strózik. Motor doprowadził do wyrównania w 28 minucie meczu. Ładną akcję całego zespołu, strzałem w długi róg bramki Ruchu zakończył Diaczuk-Stawicki. W 34. minucie wzdłuż bramki Ruchu zagrał Młynarski, Markowi Fundakowskiemu zabrakło centymetrów, by skierować ją do siatki. Po chwili z woleja strzelał sam Młynarski, jednak jego strzał powędrował nad poprzeczką. Z kolei po chwili na pozycji spalonej znalazł się napastnik gości - Przemysław Płoszczuk. W 39. minucie żółtą kartkę, za brzydki faul na wychodzącym na czystą pozycję Łukasz Młynarskim, otrzymał Urban. Rzut wolny po faulu wykonywał Wójcik, posłał on jednak piłkę wprost w ręce bramkarza gości. Na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy, pod bramką Motoru zrobiło się gorąco. Mało brakowało, by goście wyszli na prowadzenie 2:1. W końcówce pierwszej odsłony, żółte kartki otrzymali jeszcze Jegliński i Diaczuk - Stawicki. Do przerwy w Lublinie było 1:1.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.