Facebook Google+ Twitter

II liga zachodnia. Zagłębie Sosnowiec - Miedź Legnica 0:0

Zagłębie Sosnowiec zremisowało w meczu na szczycie z Miedzią Legnica 0:0. Mecz nie stał na wysokim poziomie.

Początek meczu to chaos i walka. Widać było, że to ważny mecz dla obu ekip. W trzeciej minucie spotkania na trybunach pojawił się transparent kibiców Zagłębia „Z kibicami się nie rozmawia - do nich się strzela. Taka będzie następna wola premiera?!”. Czym wyrazili sprzeciw dla działań rządu dotyczących kibiców.

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili zawodnicy gospodarzy. Lewą stroną boiska przedzierał się Patryk Stefański, ale niedokładnie zagrał w pole karne. W 10 minucie odpowiedziała Miedź. Najpierw strzelał Marcin Garuch, potem dobijał Damian Paszliński, ale w bramce dobrze spisywał się Oleksii Shliakotin.

W 10 minucie kibice solidarnie opuścili trybuny z transparentem „Trybuna zamknięta na wniosek Tuska”. Powrócili po dziesięciu minutach.

Kolejna akcja Zagłębia. Po prostopadłym podaniu na czystą pozycję wyszedł Paweł Posmyk. Strzelił na bramkę, piłka odbita przez bramkarza trafiła na prawą stronę do Krzysztofa Napory, który bez zastanowienia uderzył na bramkę strzeżoną przez Vladyslava Syamina, a ten popisał się świetną interwencją.

W 26 minucie po raz kolejny atakowała drużyna gospodarzy. Po podaniu z prawej strony w pole karne mogła być bramka samobójcza po interwencji Piotra Kucharzaka, ale piłka minęła minimalnie słupek bramki przyjezdnych. Przez cały czas trwały ataki zawodników Zagłębia. Nic z tego nie wynikło.

W pierwszej połowie w grze obu drużyn było wiele niedokładności. Trener Zagłębia już w pierwszej połowie dokonał pierwszej zmiany. Boisko opuścił Adrian Jeremicz, a w jego miejsce pojawił się Michał Filipowicz.

Po pierwszej połowie wynik 0:0. Wyglądało jakby obie drużyny miały pewny awans i żadna nie chciała drugiej zrobić krzywdy.

Druga połowa to dobry początek drużyny gospodarzy, którzy przeprowadzili dwie groźne akcje.
Podanie zawodnika z Sosnowca Vladimira Bednara w pole karne, na czystej pozycji znalazł się Patryk Stefański, ale nie udało mu się pokonać bramkarza Miedzi.

W 64 minucie Miedź miała świetną okazję z rzutu wolnego . Do strzału podszedł Piotr Kuchrzak i niewiele brakło, a po tym strzale Miedź wyszłaby na prowadzenie.

Kolejny kontratak zespołu gospodarzy. Po podaniu w pole karne do Marcina Lachowskiego, ale ten nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji.

Kolejne sytuacja należała do Miedzi Legnica. Z przed pola karnego strzelał Kamil Hempel, aler dobrą interwencją popisał się bramkarz gospodarzy.

W samej końcówce spotkania znakomitą okazję na zdobycie bramki miał zawodnik z Sosnowca Krzysztof Markowski lecz piłkę z linii bramkowej wybił obrońca. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Wypowiedzi trenerów po meczu:

Trener Miedzi Legnica Janusz Kudyba: „Mecz był wyrównany z lekką przewagą dla Zagłębia. My
z pełną premedytacją cofnęliśmy się na własną połowę, wyprowadzaliśmy te kontry. Z gorącego terenu wwozimy punkt. Na pewno po ciężkim meczu, a Zagłębie nadal będzie w grze o awans do pierwszej ligi.

Trener Zagłębia Sosnowiec Leszek Ojrzyński: „Ja z meczu nie jestem zadowolony. Wiedzieliśmy jaki to był mecz, o jaką stawkę, chcieliśmy zdobyć trzy punkty. To był mecz z gatunku kto zdobędzie pierwszy bramkę, to prawdopodobnie, by wygrał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.